Dyrektywa UE w sprawie praw autorskich (ACTA 2) – jest porozumienie

Jest porozumienie w sprawie regulacji dotyczących prawa autorskiego. Przedstawiciele państw członkowskich UE, jak również członkowie Parlamentu i Komisji Europejskiej, są zdania, że zmiany zapewnią godziwe wynagrodzenie dla artystów. Jakie kontrowersje budzi ACTA 2?

Co zmieni ACTA 2?

Dyrektywa europejska ma za zadanie wprowadzić zmiany w zasadach publikowania i monitorowania treści w internecie. Nie obyło się jednak bez kontrowersji. Zdaniem przeciwników ACTA 2 wprowadzi cenzurę w internecie, co jest równoznaczne z końcem wolności w tej sferze życia. Zwolennicy zwracają jednak uwagę, że taka zmiana jest konieczna. Dlaczego? Tylko poprzez dostosowanie przepisów do otaczającej nas rzeczywistości zostanie zapewniona twórcom skuteczna ochrona. Treść dyrektywy akceptuje większość społeczeństw europejskich, jednak dwa artykuły budzą szczególne emocje.

Dyrektywa UE w sprawie praw autorskich – co mówi artykuł 11?

Przepis ten odnosi się do ochrony publikacji prasowych w zakresie cyfrowych sposobów korzystania.

Państwa członkowskie zapewniają wydawcom publikacji prasowych prawa przewidziane w art. 2 i art. 3 ust. 2 dyrektywy 2001/29/WE w zakresie cyfrowych sposobów korzystania z ich publikacji prasowych.

art. 11 ust. 1 – dyrektywa UE w sprawie praw autorskich

Co mówią wskazane artykuły w powyższym przepisie? Zgodnie z nimi państwa członkowskie UE przewidują wyłączne prawo do zezwalania lub zabraniania do zwielokrotniania utworu. Zgodnie z tym artykułem nie jest istotne, czy wspomniane zezwolenie lub zakaz jest bezpośrednie, pośrednie, tymczasowe lub stałe. Artykuł ten określa również, że nie ma znaczenia, jakich środków i formy użyto do tego zwielokrotnienia całości lub części utworu. Kto ma więc prawo do zezwolenia lub zabronienia zwielokrotniania utworu?

  • autorzy – w odniesieniu do swoich utworów;
  • artyści wykonawcy – w odniesieniu do utrwaleń ich przedstawień’
  • producenci fonogramów – w odniesieniu do ich fonogramów;
  • producenci pierwszych utrwaleń filmów – w odniesieniu do oryginału i kopi ich filmów;
  • organizacje radiowe i telewizyjne – w odniesieniu do utrwaleń ich programów, niezależnie od tego, czy te programy transmitowane są przewodowo lub bezprzewodowo (uwzględniono także drogę kablową lub satelitarną).

Dziennikarze będą otrzymywać wynagrodzenie od internetowych gigantów

W art. 3 ust. 2 mowa o prawie do publicznego udostępniania utworów i prawie do podawania do publicznej wiadomości innych przedmiotów objętych ochroną. Istotny jest ustęp 2, który mówi że państwa członkowskie powinny przewidzieć wyłączne prawo do zezwalania lub zabraniania na jakiekolwiek podawanie do publicznej wiadomości utworów, drogą przewodową lub bezprzewodową, w taki sposób, że osoby postronne będą mieć do nich dostęp w wybranym dla siebie miejscu i czasie. W dalszej części przepisu wymienione zostały osoby i instytucje z artykułu 2 wraz z ich prawami. W]ymienieni powinni więc mieć możliwość decydowania o zezwoleniu lub zakazie do podawania  do publicznej wiadomości ich utworów. W praktyce chodzi o to, że przykładowy YouTube czy Facebook będzie zmuszony uzyskać zgodę twórcy na publikacje.

Zgodnie z artykułem 11 wydawcy prasowi będą posiadać takie same prawa. Wykorzystywanie więc tekstów znajdujących się np. na portalu informacyjnym w celu stworzenia własnej bazy newsowej (jak robi to chociażby msn.pl, czy GoogleNews) również będzie wymagać zgody właściciela portalu, z którego je wzięto. Prawa, o których wspomina przepis wygasają z upływem 20 lat od publikacji prasowej.

Prawa, o których mowa w ust. 1, nie naruszają jakichkolwiek przewidzianych w prawie Unii praw autorów i innych podmiotów praw w odniesieniu do utworów i innych przedmiotów objętych ochroną zawartych w publikacji prasowej, i nie mają na te prawa żadnego wpływu. Na prawa te nie można się powoływać przeciwko autorom i innym podmiotom praw, a w szczególności na ich podstawie nie można pozbawiać autorów i innych podmiotów praw ich prawa do eksploatacji swoich utworów i innych przedmiotów objętych ochroną niezależnie od publikacji prasowej, w skład której wchodzą te utwory lub przedmioty.

art. 11 ust. 2 – dyrektywa UE w sprawie praw autorskich

Głównym celem wprowadzenia artykułu 11 jest nakłonienie internetowych gigantów do opłacania artystów i dziennikarzy, jeżeli korzystają z ich pracy.

Dyrektywa UE w sprawie praw autorskich – co mówi artykuł 13?

Całość artykułu dotyczy korzystania z treści chronionych przez dostawców usług społeczeństwa informacyjnego. Chodzi o przechowywanie i zapewnienie publicznego dostępu do dużej listy utworów i innych przedmiotów objętych ochroną zamieszczanych przez użytkowników. W praktyce mowa chociażby o YouTube czy Facebook, gdzie użytkownicy zamieszczają treści objęte ochroną, a portal je przechowuje i udostępnia. Celem tego przepisu jest więc wprowadzenie obowiązku filtrowania treści pod kątem praw autorskich.

Dostawcy usług społeczeństwa informacyjnego, którzy przechowują i zapewniają publiczny dostęp do dużej liczby utworów lub innych przedmiotów objętych ochroną zamieszczanych przez swoich użytkowników, we współpracy z podmiotami praw podejmują środki w celu zapewnienia funkcjonowania umów zawieranych z podmiotami praw o korzystanie z ich utworów lub innych przedmiotów objętych ochroną bądź w celu zapobiegania dostępności w swoich serwisach utworów lub innych przedmiotów objętych ochroną zidentyfikowanych przez podmioty praw w toku współpracy z dostawcami usług.

Środki te mają być oparte o nowoczesne i skuteczne technologie rozpoznawania treści. Zgodnie z artykułem 13 ich działanie ma być odpowiednie i proporcjonalne. Zgodnie z dalszym zapisem podmioty praw muszą otrzymywać informacje na temat funkcjonowania i wdrażania tych środków. Dostawcy usług będą więc zobowiązani do stałego kontaktu z właścicielami praw, którymi dysponują.

Dlaczego zmiany?

Zdaniem Parlamentu Europejskiego wiele z wprowadzonych zmian ma na celu zagwarantowanie artystom (zwłaszcza muzykom, wykonawcom i autorom scenariuszy) tego, że otrzymają wynagrodzenie za swoją pracę. W tym samym rzędzie PE stawia także wydawców wiadomości i dziennikarzy, z których pracy korzystają chociażby takie platformy jak Google i Facebook.

Osiągnięte porozumienie w sprawie dyrektywy dotyczącej praw autorskich chroni europejską kreatywność. Muzycy, aktorzy, pisarze, dziennikarze, sektor audiowizualny będą mieli prawo do godziwego wynagrodzenia także od internetowych gigantów

Antonio Tajni – szef Parlamentu Europejskiego