Czy świadka można badać?

18 lipca 2018
/

Zagadnienie dopuszczalności badań w polskiej procedurze karnej jest dość problematyczne. Dotyczy różnych uczestników postępowania – oskarżonego, podejrzanego, osoby podejrzanej, pokrzywdzonego. A co ze świadkiem? Czy w celu zwiększenia jego prawdomówności wolno podać mu jakieś środki? Czy można przesłuchać go w obecności psychologa?

To (aż?) świadek …

Analiza regulacji dotyczących badań w procedurze karnej pozwala na sformułowanie kliku tez:

- zawsze musi być bezwzględnie respektowana zasada proporcjonalności – nie wolno przeprowadzać badań, jeżeli nie są one obiektywnie uzasadnione i potrzebne;

- czym bliżej odpowiedzialności karnej (końca procesu), tym dopuszczalny jest szerszy zakres badań, vide: art. 74 KPK i zakres dopuszczalnych badań osoby podejrzanej a podejrzanego czy oskarżonego;

- badania nigdy nie mogą przybrać formy tortur czy innego nieludzkiego traktowania lub poniżania.

Przykładając powyższe matryce do świadka, prędzej czy później zastanowimy się, czy w ogóle jakiekolwiek badania przesłuchiwanego są potrzebne. Z jednej strony bowiem świadek jest osobowym źródłem dowodów o dużym znaczeniu praktycznym, z drugiej natomiast nie jest on na celowniku wymiaru sprawiedliwości, niczego mu się nie zarzuca. Należy przy tym wziąć pod uwagę pewnego rodzaju nietykalność myśli świadka –  zeznania nie mogą być prowokowane czy wymuszane.

To badamy czy nie?

 KPK wymienia przede wszystkim 3 dopuszczalne scenariusze:

- jeżeli świadek nie jest stroną w postępowaniu, a istnieje wątpliwość co do stanu psychicznego świadka, sąd lub prokurator mogą zarządzić przesłuchanie świadka z udziałem biegłego lekarza lub biegłego psychologa, a świadek nie może się temu sprzeciwić; decyzja organu jest niezaskarżalna i autonomiczna, nie wymaga uzasadnienia ani wcześniejszych ustaleń – wystarczy przeświadczenie osoby przesłuchującej (art. 192 § 2)

- dla celów dowodowych można również świadka, za jego zgodą, poddać oględzinom ciała i badaniu lekarskiemu lub psychologicznemu; w tym przypadku decyzja organu blokowana jest przez wymóg uzyskania zgody; co jest jednak w tej regulacji niepokojące – dość duża nieostrość wyrażeń, co oznacza bowiem dla celów dowodowych czy badania lekarskie lub psychologiczne; z pozoru precyzyjne określenia mogą być źródłem wielu nadużyć i błędnej wykładni, a zasada proporcjonalności może okazać się niewystarczająca (art. 192 § 4);

- pobieranie materiału porównawczego w celach eliminacyjnych – co do zasady w fazie in rem, kiedy organy ścigania muszą zawęzić krąg poszukiwań; niewykluczone, że wymienione badania mogłyby objąć świadków danego zdarzenia;  co znamienne – zbędny materiał zebrany w oparciu o ten przepis podlega obowiązkowemu zniszczeniu.

Podsumowanie

Ustawodawca daje organom różne instrumenty ułatwiające gromadzenie informacji  w toku postępowania dowodowego. Niekiedy uzależnia je od zgody świadka, a niektóre okazują się być w ogóle nieingerujące. Praktyka – jak to często bywa – poszła w swoją stronę. Świadkowie traktowani są raczej jako interesanci, którzy przychodzą do sadu po to, by uniknąć ewentualnej kary porządkowej. Sędziowie nie chcą tracić czasu na wzywanie psychologów czy negocjowanie ze świadkiem możliwych do przeprowadzenia badań psychologicznych. Czas i ekonomika procesu po raz kolejny zbierają swoje żniwo – stoją przed salą rozpraw i krzyczą Następny!