Na czym polega estoński CIT i czy sprawdzi się w Polsce?

3 kwietnia 2020
hello world!

Papierologia podatkowa przeraża niejednego przedsiębiorcę w Polsce. I trudno się temu dziwić – liczne zmiany w prawie podatkowym i nowe wyzwania związane z postępem technologicznym (np. Blockchain, kryptowaluty, AI, big data) wcale tego nie ułatwiają. Podatek dochodowy w wariancie estońskim ma to ułatwić. "Estoński CIT" naliczany będzie tylko przy wypłacie zysku poza firmę.

Dotychczas podatek dochodowy od osób prawnych dotyczy dochodu uzyskanego i opodatkowania go w momencie powstania. Występuje znacząca różnica w formie opodatkowania zysków, która przesuwa podatek na czas wyciągania zysków z firmy. W momencie, gdy przedsiębiorca inwestuje, to nie zapłaci tego podatku. Naliczony zostanie dopiero przy wypłacie zysku przez właścicieli z firmy np. w postaci dywidendy dla akcjonariuszy.

Estoński CIT – kto na nim skorzysta i jaki jest jego cel?

Ulga podatkowa została skierowana szczególnie dla mikro i małych przedsiębiorstw, które są w Polsce. Prywatne firmy, dzięki pozostawieniu pieniędzy w spółce, zwiększają możliwości finansowania własnych inwestycji. Wiąże się to także z przejściowym zmniejszeniem dochodów budżetowych (Estonii wyrównanie ubytków w finansach państwowych zajęło trzy lata). Zamiast płacenia podatku CIT od wypracowanego w danym roku zysku, będzie podatek od wypłaty zysku z firmy.

Przedsiębiorcy będą prowadzić dokumentację dywidendy, nie ewidencję księgową. Od niej będą odprowadzać podatek w momencie wypłaty. Reinwestowanie całości zysków równa się niepłaceniu tego podatku.

Estoński CIT – główne założenia

  • Wzrost inwestycji, ponieważ jeśli przedsiębiorca zdecyduje się całość zysków reinwestować w działalność spółki, to nie zapłaci podatku.
  • Uruchomienie kapitału, który jest na kontach właścicieli firm.
  • Płynność, kapitalizacja i produktywność małego biznesu.
  • Zachęta dla przedsiębiorców, którzy prowadzą działalność gospodarczą jako osoby fizyczne i rozliczają się wg PIT do zakładania spółek i płacenia CIT.
  • Ułatwienie kontaktu z administracją podatkową (fiskus).
  • Proste, jasne zasady.

Opinie przedsiębiorców o podatku estońskim i Unii Europejskiej

Rozwiązanie jest korzystne dla mikro oraz małych firm, ponieważ te spółki nie będą musiały płacić podatku od dochodu, a jedynie od wypłaty zysku. Dotychczas spółka kapitałowa (z o.o./S.A.) była zobowiązana zapłacić podwójny podatek – od bieżącego dochodu 19 proc. CIT (wyjątek: osoby rozpoczynające działalność, mali podatnicy 9 proc.) + podatek 19 proc. od przekazywanej dywidendy dla akcjonariuszy.

Pojawiają się opinie, aby projekt rozszerzyć o średnie przedsiębiorstwa, które potrzebują wsparcia do reinwestowania zysków i uniknięcia na ten czas opodatkowania. To właśnie średnie firmy zatrudniające od 50 do 250 osób wydają relatywnie najmniej na rozwój i inwestycje.

System podatkowy Estonii jest przede wszystkim zgodny z regułami UE i regulacjami OECD. Trzeba zaznaczyć, że gdy rozważamy okres 1999-2018 w Estonii, średnia stopa inwestycji była na poziomie 29.5 proc., a w Unii Europejskiej 21.3 proc. Udowadnia to sprawność systemu. Wielu ekspertów zaznacza, że zmiana zasad opodatkowania przyczyni się do zmniejszenia dochodów budżetu państwa, ale przykład Estonii pokazuje, że ubytki w finansach wyrównują się po pewnym czasie (ok. 3 lata).

Jak estoński CIT wpływa na gospodarkę i innowacje?

Zmiana zasad opodatkowania spowoduje początkowo ubytki w budżecie państwa, ponieważ mikro i małe przedsiębiorstwa nie będą płaciły podatku, gdy zyski będą reinwestowane. Oznacza to znaczny ubytek dla budżetu. Dlatego najlepiej tę zmianę rozłożyć w czasie i spojrzeć z szerszej perspektywy. Wynika to z tego, że Estoński CIT działa na korzyść budżetu, ale dopiero po kilku latach.

Są to procesy:

1) Firmy inwestują zachowany kapitał, a rachunek narodowy rośnie.

2) Pozytywny wpływ na gospodarkę dzięki zwiększającym się inwestycjom przedsiębiorstw.

3) Dodatkowo poprawa koniunktury np. poprzez ograniczenie zatorów płatniczych.

4) Kapitał własny przedsiębiorstw będzie rósł, przez co zwiększy się płynność finansowa i wszelka produktywność.

5) Firmy zaczną inwestować w nowe technologie.

Czy estoński CIT sprawdzi się w Polsce?

Na takie rozwiązanie składa się głównie to, że ubywa wiele małych i średnich firm, efektem jest spadek zatrudnienia. Podatnikami CIT jest niespełna 400 tys. firm, ale prywatnych podmiotów gospodarki narodowej zarejestrowanych w bazie REGON aż 4,3 mln! Licząc ponad milion, gdy nie uwzględnimy osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą.

Dlaczego więc nie będzie żadnych ulg w PIT dla indywidualnych przedsiębiorców? Oni stanowią większość. A może przedsiębiorcy powinni zmienić z formy rozliczania wg PIT jednoosobowej działalności gospodarczej na założenie spółki kapitałowej? Potrzebne są ułatwienia dla osób prowadzących działalność gospodarczą i płacących PIT, nieobjętych modelem estońskim. Dlatego podniesiono z 250 tys. do 2 mln euro przychodów próg, poniżej którego można rozliczać podatek ryczałtowo.

Niewątpliwie Polska potrzebuje wzrostu stopy inwestycji, ale czy wytrzyma dodatkowy ubytek w budżecie państwa? Koszt wprowadzenia estońskiego CIT ministerstwo pod koniec roku wyliczało na 3,5 mld zł. W 2019 r. dochody budżetu z CIT przekroczyły 40 mld zł.

Dodatkowo dochodzi kwestia interpretacyjna, ponieważ to jest nowy projekt opodatkowania i nowe kryteria do zastosowania.

Przeczytaj również:
Podatek dochodowy od osób prawnych – CIT

chevron-down
Copy link