Godność zawodu – czy sędzia może zbierać winogrona?

Ostatnio w środowisku prawniczym rozgorzała dyskusja na temat możliwości dorabiania do pensji przez sędziów. Wątpliwości pojawiły się na kanwie przypadku Prezesa Sądu Rejonowego we Włocławku, który w ramach urlopu wypoczynkowego wybrał się do Francji na zbiór winogron. Zdaniem jego kolegów po fachu taka forma dodatkowego zarobku może uwłaczać godności sędziego i stanowić zajęcie niedopuszczalne ustawą.

Zasady etyki sędziowskiej określa ustawa z dnia 27 lipca 2001 roku – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz Zbiór Zasad Etyki Zawodowej Sędziów i Asesorów Sądowych (Załącznik do uchwały nr 25/2017 Krajowej Rady Sądownictwa z dnia 13 stycznia 2017 roku). Jedną z naczelnych wartości chronionych w tych przepisach jest godność urzędu sędziowskiego. Przedstawiciel tego zawodu zaufania publicznego musi w życiu publicznym oraz prywatnym zachowywać się w sposób przystający do powagi swojej profesji.

Sędzia powinien być autorytetem

Znawcy problematyki podkreślają, że sędzia powinien dawać przykład należytego funkcjonowania w społeczeństwie. Musi być nieskazitelnego charakteru i posiadać pozytywną opinię w miejscu pracy czy chociażby w miejscu zamieszkania. Bez tego nie byłby autorytetem na sali sądowej. Nie powinno ulegać wątpliwości, że jest to niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania państwa. Sędzia to bowiem przedstawiciel jednej z trzech najwyższych władz krajowych. Od jego decyzji zależy kierunek rozwoju prawa oraz los stających przed sądem obywateli. Bez poprawnie działającego wymiaru sprawiedliwości blisko do anarchii czy powstania problemów gospodarczych.

Dlatego też sędzia powinien robić wszystko, aby podsądni traktowali go z należytą estymą. Brak szacunku ze strony uczestników postępowania mógłby prowadzić do nierespektowania wyroków. Obywatele są wymagający, dlatego na poważanie należy nieustannie pracować. Sędzia zachowujący się niegodnie może przekreślić swoje szanse na utrzymanie odpowiedniego posłuchu. Działając nieetycznie, szkodzi również całemu wymiarowi sprawiedliwości.

Dodatkowe zatrudnienie sędziego

Jednym z przykładów niegodnego zachowania może być podejmowanie się prac zarobkowych znacząco odbiegających od profesji sędziego. Oczywiście nie jest tak, że sędziowie chcą się wywyższyć i uznają niektóre zawody za gorsze. Wykonywanie – przykładowo – pracy fizycznej w celu dorobienia do pensji może u przeciętnego człowieka tworzyć obraz sędziego jako osoby zarabiającej niewystarczająco. A więc podatnej na wpływy – gotowej przyjąć łapówkę. Ponadto zawód sędziego to służba, która wymaga profesjonalizmu, skupienia i pełnego zaangażowania. Chwytanie się innych zajęć może przeszkodzić w utrzymaniu takiego stanu.

Z tych przyczyn krytycznie oceniono podjęcie się przez Prezesa Sądu Rejonowego we Włocławku dodatkowego odpłatnego zajęcia – zbioru winogron we Francji. Zwrócono uwagę na art. 86 §1 i §2 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, gdzie czytamy, że :

  • 1. Sędzia nie może podejmować dodatkowego zatrudnienia, z wyjątkiem zatrudnienia na stanowisku dydaktycznym, naukowo-dydaktycznym lub naukowym w łącznym wymiarze nieprzekraczającym pełnego wymiaru czasu pracy pracowników zatrudnionych na tych stanowiskach, jeżeli wykonywanie tego zatrudnienia nie przeszkadza w pełnieniu obowiązków sędziego.
  • 2. Sędziemu nie wolno także podejmować innego zajęcia ani sposobu zarobkowania, które przeszkadzałoby w pełnieniu obowiązków sędziego, mogło osłabiać zaufanie do jego bezstronności lub przynieść ujmę godności urzędu sędziego.

Ustawodawca wyraźnie wskazał, że w ramach stosunku pracy sędzia może być zatrudniony włącznie na uczelni czy w innej szkole. W tej profesji może on wykorzystać swoją wiedzę i doświadczenie w celu wyszkolenia przyszłych sędziów czy osób zamierzających wykonywać inne zawody prawnicze.

To nie były typowe „saksy”

Zarobkowanie poza sądem i uczelnią jest dozwolone wyłącznie w wyjątkowych przypadkach. To, czy dane zajęcie nie osłabi zaufania do bezstronności albo nie przyniesie ujmy godności urzędu, ocenia przełożony sędziego. W omawianej sprawie Prezes Sądu Okręgowego we Włocławku wydała swojemu podwładnemu zgodę na dorobienie w winnicy. Decyzja ta oburzyła chociażby przedstawicieli KRS czy stowarzyszeń sędziowskich. Zdaniem wielu takie zajęcie uwłacza godności sędziego.

Sam zainteresowany tłumaczył, że do wyjazdu nie zmusiła go sytuacja finansowa. Nie były to klasyczne „saksy”. Zdecydował się na podróż do Francji jako wsparcie dla córki. Ta chciała podjąć się tego rodzaju pracy, jednak jej stan zdrowia był niepewny. Nie było do końca wiadomo, czy podoła zadaniu. Dlatego też ojciec postanowił ją wesprzeć i także podjąć pracę. Skoro już to zrobił, przyjął za to należne wynagrodzenie. Trzeba też zaznaczyć, że sędzia pracował w ten sposób w ramach urlopu wypoczynkowego.

O ile więc rzeczywiście klasyczny wyjazd „za chlebem” może być uznany za niegodny zawodu sędziego, o tyle w niniejszym przypadku taka ocena może się wydawać zbyt surowa. Okoliczności sprawy są bowiem wyjątkowe. Sędzia występuje tutaj raczej jako dobry ojciec – o ile jego wyjaśnienia są zgodne z rzeczywistością. Poza tym winobranie dla przeciętnego człowieka kojarzy się raczej pozytywnie. Winnice znajdują się zazwyczaj w malowniczych regionach, a sam proces zbioru może być uznany za ciekawy. Zapewne wiele osób – nawet posiadających stabilne zatrudnienie – chciałoby spróbować tego rodzaju pracy.

Godność zawodu – ważny jest zdrowy rozsądek

Nie da się ukryć, że sędzia powinien unikać dodatkowego zarobkowania. Jeśli ma wątpliwości, czy dane zajęcie jest godne urzędu, raczej powinien z niego zrezygnować. Specjaliści od prawniczej etyki podkreślają bowiem, że w przypadkach spornych lepiej dla bezpieczeństwa uznać dane zachowanie za sprzeczne z zasadami i go unikać.

Z drugiej strony nie można też przesadzać. Sędziowie nie powinni być traktowani jako „inni” ludzie. Takie odcinanie się od problemów przeciętnego człowieka nie budzi zaufania u przedstawicieli społeczeństwa. Niejako automatyczne uznanie wszystkich zajęć innych niż orzekanie czy wykładanie na uczelniach za niegodne, może stworzyć obraz sędziów jako wywyższającej się „kasty”. Zdaje się więc, że do oceny zachowania przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości należy podchodzić zdroworozsądkowo, pamiętając jednocześnie o powadze tego zawodu i jego wyjątkowości.