Granice tajemnicy psychiatrycznej w procesie karnym

Zdrowie psychiczne jest fundamentalnym dobrem osobistym człowieka – arenga do ustawy z dnia 19.08.1994 o ochronie zdrowia psychicznego już na samym początku podkreśla powagę regulowanej materii. Wprowadza tym samym specyficzny reżim normatywny właściwy wszelkim czynnościom podejmowanym na podstawie niniejszej ustawy przez uprawnione do tego podmioty. Jedną z autonomicznych instytucji ustawy psychiatrycznej jest specyficznie zbudowany obowiązek zachowania poufności, a także związany z nim zakaz dowodowy.

Jedynie pro forma należy wskazać relację, jaka łączy tajemnicę lekarską z powyżej przywołaną. Tajemnica psychiatryczna (art. 50 ustawy) obejmuje bowiem znacznie więcej przypadków i osób zobowiązanych do jej przestrzegania.[1] Mowa tu nie tylko o materii chronionej tajemnicą, ale również o rodzaju i sile ustawowych klauzul, pozwalających na efektywne uchylenie się od powinności.

Tajemnicy lekarskiej został poświęcony natomiast artykuł dostępny tutaj.

Bezwzględny zakaz dowodowy

Artykuł 52 ustawy psychiatrycznej wprowadza bezwzględny zakaz dowodowy, będący przepisem szczególnym w stosunku do art. 180 kpk (postanowienie SN z dnia 20.04.2005 r., sygn. akt I KZP 6/05). Nie jest zatem możliwe ani uchylenie tej normy, ani jej modyfikacja – nawet po wyrażeniu gotowości do złożenia zeznań przez osobę dysponującą informacjami. Zakazem objęta jest każda osoba, niezależnie od wykonywanego zawodu czy pełnionej funkcji, która wykonuje czynności określone w ustawie [np.] promocję zdrowia psychicznego, zapobieganie zaburzeniom psychicznym, zapewnienie wielostronnej i powszechnie dostępnej opieki zdrowotnej (…). W sytuacji zatem, gdy strony postępowania zgłoszą w toku rozprawy wniosek dowodowy o przesłuchanie osoby wskazanej hipotezą art. 52 na okoliczność popełnienia czynu zabronionego, sąd powinien postanowieniem oddalić wniosek dowodowy z uwagi na niedopuszczalność przeprowadzenia dowodu (art. 170 § 1 pkt 1 kpk).

Więcej informacji o zakazach dowodowych dostępne tutaj.

Zakaz utrwalania samooskarżeń w dokumentacji leczenia

Ze wspomnianym zakazem dowodowym związany jest tzw. zakaz utrwalania samooskarżeń w dokumentacji leczenia (art. 51 ustawy psychiatrycznej). [2] Polega on na takim prowadzeniu dokumentacji, aby z jednej strony czyniła ona zadość wymogom dokumentowania przeprowadzanych badań oraz czynności, natomiast z drugiej strony nie zawierała oświadczeń obejmujących przyznanie się do popełnienia czynu zabronionego. Wykładania przepisu nakazuje szeroką interpretację owych oświadczeń – jako komunikatów werbalnych albo niewerbalnych. Pozwalają one na jednoznaczny wniosek, co do faktu popełnienia przez chorego czynu zabronionego. Jako niebudzące zastrzeżeń należy dodać, że omawiany zakaz ma charakter bezwzględny.

Kontrowersje wokół obowiązujących zakazów dowodowych

Tak silne ograniczenia w dochodzeniu do prawdy materialnej przez organy ścigania budzą nadal liczne kontrowersje. Argumentami przemawiającymi za „osłabieniem” powyższych zakazów dowodowych są podejrzenia najcięższych przestępstw, nierzadko na tle seksualnym, które nie mogą znaleźć oparcia w dowodach. Często mówi się, że ujawnienie wiadomości przez osoby prowadzące np. terapię z pedofilami ułatwiłoby znacząco karanie przestępców. Nie można jednak lekceważyć utartych standardów cywilizacyjnych[3] przemawiających za nienaruszalnością procesu leczenia zaburzeń psychicznych i ochroną dobrej woli chorych do podjęcia różnych terapii. Gdyby nie powyższe hamulce dla wymiaru sprawiedliwości, osoby o przestępczych skłonnościach nie mogłyby znaleźć oparcia w żadnej instytucji czy ośrodkach w celu podjęcia odpowiednich przedsięwzięć niezbędnych dla zmiany swoich zachowań.

[1]M. Boratyńska, Tajemnica psychiatryczna, w: Prawo wobec medycyny i biotechnologii. Zbiór orzeczeń z komentarzami, pod red. M. Safjana, Warszawa 2011, s. 472.

[2] Ibidem.

[3] Ibidem, s. 473.