Groźba zawiadomienia mediów przez adwokata jest złamaniem zasad etyki zawodowej

4 września 2019
/

Grożenie postępowaniem karnym oraz zawiadomieniem mediów przez adwokata, w celu uzyskania zapłaty od spółki, jest złamaniem zasad etyki zawodowej. Do takich wniosków doszły sądy dyscyplinarne Adwokatury, co podzieliła następnie również Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego. 

Dyscyplinarka za groźby

Adwokat, podczas trwania spotkania biznesowego, chciał wymóc na spółce zapłatę kwoty za rzecz reprezentowanego przez siebie klienta. Obwiniony adwokat miał w tym celu użyć wobec dwóch osób oraz spółki groźby. Wspominana groźba polegała na tym, że jeśli spółka nie zapłaci żądanej kwoty, w mediach zostaną udostępnione materiały, które mogą godzić w jej dobra osobiste. Kilka miesięcy po tym zdarzeniu adwokat wystosował pismo do zarządu spółki. W korespondencji użył gróźb, wskazując m.in., że jeśli spółka nie zapłaci poniesie odpowiedzialność karną. Co więcej, adwokat po raz kolejny groził udostępnieniem do mediów materiałów, które miały obnażyć działania spółki. 

Ostatecznie rozpoznaniem sprawy zajął się sąd dyscyplinarny izby adwokackiej. Wspomniany organ zdecydował, że umorzy postępowanie co do pierwszego zarzutu (groźby składane na spotkaniu). Z kolei za groźby składane na piśmie sąd dyscyplinarny postanowił nałożyć na adwokata karę nagany oraz zakazać mu przez rok sprawowania patronatu. Obwiniony adwokat postanowił odwołać się jednak do Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Adwokatury. Organ odwoławczy, po rozpoznaniu odwołania, zdecydował się uchylić orzeczenie w części dot. zakazu wykonywania patronatu. Uzasadniając takie rozstrzygnięcie, Sąd przypomniał §10 Zasad Etyki Adwokackiej. W myśl cytowanego przepisu adwokat nie może usprawiedliwiać naruszenia zasad etyki i godności zawodu powoływaniem się na poczynione przez klienta sugestie. 

Sprawę ostatecznie rozstrzygnął Sąd Najwyższy 

Obwiniony Adwokat, nie zgadzając się ze wcześniejszymi rozstrzygnięciami sądów dyscyplinarnych, postanowił złożyć kasację do Sądu Najwyższego. Na jej podstawie adwokat wnosił o uchylenie wyroku, z uwagi na rażącą niewspółmierność kary w stosunku do zarzucanego czynu. Co więcej, w opinii obwinionego, organy dyscyplinarne naruszyły przepisy zasady postępowania karnego, a zwłaszcza prawo do obrony. 

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy stwierdził, że nieobecność adwokata na rozprawie odwoławczej nie naruszyła jego prawa do obrony. Nie doszło bowiem do takiej sytuacji, w której na skutek różnych nowych okoliczności lub materiału dowodowego, który nie był obwinionemu znany, miało miejsce wydanie orzeczenia, a zatem do sytuacji, w której obwiniony zostałby pozbawiony prawa do obrony. W stosunku zaś do zarzutów dotyczących niewspółmierności kary SN przypomniał, że kara nagany stanowi jedną z najłagodniejszych kar dyscyplinarnych. W takiej sytuacji twierdzenia obwinionego, jakoby kara była niewspółmiernie wysoka w stosunku do zarzucanego czynu, nie zasługują na uwzględnienie. 

Źródło:

1.Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 czerwca 2019 r. (II DSI 2/18)

2.www.prawo.pl