Jak zaparkować zgodnie z prawem?

Liczba samochodów osobowych w Polsce wyniosła w roku 2016 między 15 a 20 milionów (wyniki różnią się w zależności od sposobu przeprowadzenia badań). W tymże roku zarejestrowano 1.822.049 pojazdów (dane CEPiK). Wobec tego, liczba aut przypadająca na 1 mieszkańca to około 0,59 i stale rośnie.

Wszystkie te pojazdy muszą zmieścić się na drogach oraz w miastach, których centra są coraz gęściej zabudowane. W związku z tym znalezienie miejsca parkingowego w pobliżu celu podróży bywa obecnie bardzo trudne. Władze miast konsekwentnie zachęcają kierowców do ograniczenia liczby podróży prywatnymi samochodami. Ci jednak nie reagują pozytywnie na apele decydentów, masowo wjeżdżają do miast i pozostawiają swoje pojazdy często w miejscach do tego nieprzeznaczonych. W wielu przypadkach dzieje się to nawet bez świadomości popełnianych wykroczeń, dlatego ważną rolę powinna odgrywać edukacja.

Generalna zasada – bezpiecznie i bez utrudnień

Dla porządku trzeba w pierwszej kolejności wskazać różnicę między zatrzymaniem a postojem. Sprowadza się ona do czasu unieruchomienia pojazdu – granica została wyznaczona przez ustawodawcę na 1 minutę. Każde „parkowanie”, w potocznym rozumieniu tego słowa, będzie więc najprawdopodobniej postojem. Co istotne, jeśli dany zakaz prawny tyczy się zatrzymania, automatycznie obejmie też postój. Jeśli natomiast w danym miejscu drogi zabrania się wyłącznie postoju, wtedy kierowcy upoważnieni są do unieruchomienia pojazdu na czas do 1 minuty.

Jak w wielu innych przypadkach, ustawodawca rozpoczyna sekcję przepisów dotyczących parkowania od sformułowania generalnej zasady. W art. 46 ust. 1 czytamy więc, że Zatrzymanie i postój pojazdu są dozwolone tylko w miejscu i w warunkach, w których jest on z dostatecznej odległości widoczny dla innych kierujących i nie powoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego lub jego utrudnienia. Warto pamiętać, że ruch drogowy to również ruch pieszych i rowerzystów.

Zakazane jest więc utrudnianie przejścia oraz przejazdu i parkowanie z zagrożeniem bezpieczeństwa nie tylko na jezdni, ale również na chodniku czy drodze dla rowerów. Ponadto to, czy naszym zatrzymaniem utrudnimy ruch, zależy od jego natężenia i szerokości drogi. Jeśli parkujemy poza godzinami szczytu, na drodze dwupasmowej, w mieście i przy dobrym oświetleniu – nie bójmy się zostawiać pojazdu na jezdni. Należy pamiętać, że pojazd powinien być ustawiony przy krawędzi jezdni, a poza obszarem zabudowanym – w miarę możliwości poza jezdnią. Oczywiście, nawet jeśli zdaje się nam, że przesłanki wspomnianego przepisu są spełnione, parkowanie jest zabronione, jeśli tak stanowią znaki drogowe. Warto zwrócić uwagę, że obowiązują one często w określonych odpowiednią tabliczką przedziałach godzinowych.

Parkowanie na chodniku, czyli relikt przeszłości

Art. 47 ustawy dopuszcza z kolei – pod pewnymi warunkami – zatrzymanie i postój pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 tony na chodniku. Jednakże cięższe samochody, w tym wiele osobowych SUVów, objęte są bezwzględnym zakazem zatrzymywania na drodze dla pieszych! Co ciekawe, przepis ten wprowadzono w stanie wojennym – najprawdopodobniej w celu udrożnienia jezdni dla pojazdów armii – i po jego zakończeniu nie został on uchylony, mimo że w czasach pokoju takie rozwiązanie jest ewenementem na skalę europejską.

Zakaz parkowania dotyczy również chodnika

Przechodząc do szczegółów, po pierwsze, na chodniku nie wolno nam parkować jednym kołem lub jedną osią pojazdu, jeśli na danym odcinku jezdni obowiązuje zakaz zatrzymywania i postoju określony ustawą, tj. wynikający z art. 49 ustawy (lub zakaz postoju). Co istotne, jeśli zaś organizator ruchu umieścił na drodze znak zakazu zatrzymywania (B-36), obowiązuje on również na chodniku, niezależnie od sposobu parkowania (dwoma czy czterema kołami). Dodawanie przez organizatora ruchu tabliczki „dotyczy również chodnika” musi być uznany za nadgorliwość. Wynika to z pierwszeństwa znaków drogowych nad przepisami ustawy (art. 5 ust. 1 ustawy) oraz z faktu, że znak B-36 obowiązuje na drodze w ustawowym rozumieniu tego słowa, czyli również na chodniku jako jej części (art. 2 pkt 1 ustawy).

Po drugie, należy pozostawić przestrzeń dla pieszych o szerokości nie mniejszej niż 1,5 metra oraz zatrzymać się tak, aby nie utrudnić ruchu. Obydwie wskazane przesłanki muszą być spełnione łącznie. Co więc ważne, nie zawsze pozostawienie ustawowo wymaganej szerokości chodnika jest wystarczające do spełnienia wymogu dopuszczalności postoju na chodniku. W niektórych przypadkach nawet 1,5 metra przestrzeni może być niewystarczające do zapewnienia drożnego przejścia.

Po trzecie, pojazd musi być zaparkowany przy krawędzi jezdni – nie można więc parkować „na środku” chodnika czy wjeżdżać za słupki separujące go od jezdni. Po czwarte, pojazd zaparkowany jedną osią na chodniku, a drugą na jezdni, nie może tamować na niej ruchu. Należy uznać, że „tamowanie”, w odróżnieniu do „utrudniania”, jest całkowitą blokadą przejazdu. Na przykład, gdy samochód wystaje na torowisko tramwajowe. Na koniec pamiętajmy, że ustawa przewiduje jedynie parkowanie poza jezdnią na chodniku. Bezwzględnie więc nie wolno zatrzymywać pojazdów na drodze dla rowerów oraz pasie ruchu dla rowerów (art. 49 ust. 1 pkt 11).

Nie wszystko wolno

Obszerny katalog szczegółowych zakazów zatrzymywania i postoju zawarty jest natomiast w art. 49 ustawy. W tym miejscu warto zwrócić uwagę na kilka najczęstszych przypadków, w których dochodzi do naruszeń prawa. Szczególnie niebezpieczne w warunkach miejskich jest pozostawianie pojazdów w pobliżu skrzyżowań oraz przejść dla pieszych. Powoduje to istotne pogorszenie widoczności w miejscach przecinania się kierunków ruchu. Dlatego też ustawodawca zdecydował o wprowadzeniu zakazu zatrzymywania w odległości mniejszej niż 10 metrów od skrzyżowania oraz przejścia dla pieszych (na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej za i przed przejściem dla pieszych). Tu trzeba pamiętać również o generalnym zakazie zagrażania bezpieczeństwa ruchu, a co za tym idzie może się zdarzyć, że pojazd o dużych gabarytach nie będzie mógł się zatrzymać nawet dalej niż 10 metrów od skrzyżowania i przejścia dla pieszych jeśli w ten sposób istotnie ograniczałby widoczność.

Dalej, zakazane jest parkowanie na jezdni wzdłuż linii ciągłej, jeśli powoduje to konieczność jej przekraczania przez omijające pojazdy. Również niedozwolone jest zatrzymanie i postój w odległości mniejszej niż 15 metrów od tabliczki oznaczającej przystanek (kwadratowy znak z symbolem autobusu) – zarówno na jezdni, jak i na chodniku. Co ważne, wielu kierowców błędnie uznaje, że dopuszczalne jest parkowanie już od końca wiaty przystankowej lub poza charakterystyczną żółtą linią krawędziową. Zakazane jest również zatrzymanie na całej długości zatoki przystankowej (bez względu na odległość od tabliczki). Jeśli idzie zaś o postój (a nie samo zatrzymanie) to często nie jest respektowany zakaz obowiązujący w „strefie zamieszkania”. Tam możemy pozostawić swój pojazd tylko i wyłącznie na miejscach wyznaczonych za pomocą odpowiednich znaków.

Pamiętajmy także o zakazie zatrzymywania na autostradzie, drodze ekspresowej, w tunelu czy na moście. Z przepisów znajdujących się poza omawianą ustawą warto zwrócić uwagę na art. 144 Kodeksu wykroczeń, z którego można wyinterpretować zakaz parkowania na terenach zielonych, gdyż jest to zachowanie powodujące ich niszczenie.

Przestrzegajmy zasad

Podsumowując zaznaczam, że celem artykułu było przybliżenie czytelnikowi związanych z tematem parkowania przepisów ustawy – Prawo o ruchu drogowym, szczególnie tych, które są najczęściej naruszane. Świadomie więc nie zająłem stanowiska w istniejącym sporze na linii kierowcy-piesi. A co za tym idzie nie zagłębiłem się w temat przyczyn istniejącego stanu rzeczy, podejścia uczestników ruchu drogowego do obowiązujących zasad czy możliwych rozwiązań nasilającego się problemu nieprawidłowego parkowania. Zachęcam jednak do respektowania przepisów odnoszących się do parkowania. Szczególnie że ich celem jest przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa i płynności ruchu drogowego.