Frankowicze vs niedozwolone klauzule umowne

W przedmiotowej sprawie powód (Bank) zawarł z pozwanymi w dniu 2 lipca 2008 r. umowę pt. „Umowa kredytu hipotecznego, indeksowanego”. W ramach tej umowy strona powodowa udzieliła pozwanym kredytu w kwocie 143 722,14 złotych polskich, indeksowanego kursem waluty na okres 360 miesięcy.

Skomplikowane postanowienia umowne

W umowie kredytu przewidziano, że w dniu wypłaty kredytu lub każdej transzy kredytu kwota wypłaconych środków będzie przeliczana do wysokości według kursu kupna walut określonego w Tabeli Kursów – obowiązującego w dniu uruchomienia środków. Według umowy wysokość zobowiązania będzie ustalana jako równowartość wymaganej spłaty – po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut określanego w „Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych” do obowiązującego w dniu spłaty. Zgodnie natomiast z definicją zawartą w umowie kredytu, bankowa tabela kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut jest to tabela kursów walut sporządzana przez merytoryczną komórkę Powoda na podstawie kursów walut obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP. Tabela sporządzana jest o godzinie 16.00 każdego dnia i obowiązuje przez cały następny dzień roboczy.

Integralną część umowy stanowił Regulamin, w którym przewidziano, że w przypadku kredytu indeksowanego w walucie obcej, kwota raty spłaty obliczona jest według kursu sprzedaży dewiz obowiązującym w Banku na podstawie obowiązującej z dnia wpływu środków.

Zachłanna waloryzacja

Pozwani spłacali kredyt zgodnie z wyliczeniami banku. Po zaprzestaniu spłaty powód wypowiedział im umowę kredytową, stawiając całą należność w stan wymagalności. Wskutek zastosowania przewidzianych w umowie klauzul waloryzacyjnych zadłużenie pozwanych, po siedmiu latach spłaty, znacznie przekraczało wysokość otrzymanej od Banku kwoty kredytu. Na dzień 26 czerwca 2015 r. należność główna wynosiła kwotę 299 119, 47 zł.

Umowa kredytu czy kredytu walutowego?

Reasumując, przedmiotem świadczeń obu stron jest waluta polska. Kwota kredytu została określona, udzielona i wypłacona w złotych polskich, przy jednoczesnym przeliczeniu wysokości wypłacanej kwoty (w celu określenia wysokości zadłużenia) według kursu kupna obowiązującego w Banku w dniu wypłaty środków. Wartość franka szwajcarskiego, według kursu sprzedaży obowiązującego w dniu spłaty, została też przyjęta jako wskaźnik waloryzacji poszczególnych rat, podlegających spłacie w złotych. Faktycznie zatem nie dochodziło do transferu wartości dewizowych i w związku z tym umowy łączącej stron nie można określić jako umowy o kredyt walutowy, jak to uczynił Sąd pierwszej instancji.

Umowa kredytu bankowego jest umową nazwaną, a elementów konstrukcyjnych tej umowy należy poszukiwać w art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe. Zgodnie z nim bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel. Kredytobiorca natomiast zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu.

Natomiast umową o kredyt walutowy jest umowa, w której:

  • bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy oznaczoną kwotę w walucie obcej,
  • przedmiotem świadczenia banku jest kwota w walucie obcej,
  • kredytobiorca zobowiązany do spłaty kredytu w walucie obcej,
  • w oparciu o tę umowę kredytobiorcy przysługuje roszczenie o oddanie mu do dyspozycji kwoty w walucie obcej.

Wnikliwa analiza sądu, ale…

W ocenie Sądu Apelacyjnego, sąd pierwszej instancji prawidłowo podjął się incydentalnej kontroli przewidzianych w umowie kredytowej klauzul waloryzacyjnych. Natomiast Sąd Okręgowy ocenił, że w tym konkretnym przypadku, klauzule te noszą cechy klauzul abuzywnych w rozumieniu art. 385(1) k.c., co skutkowało ich niewiążącym charakterem w stosunku do pozwanych jako konsumentów. W konsekwencji takiej prawnej oceny sprawy i wobec ustaleń poczynionych w oparciu o opinię biegłego sądowego z zakresu księgowości, Sąd pierwszej instancji doszedł do wniosku, że wypowiedzenie umowy było bezskuteczne z uwagi na brak wymagalnego zadłużenia pozwanych na datę wypowiedzenia umowy kredytowej.

W ocenie Sądu Apelacyjnego dokonana przez Sąd pierwszej instancji ocena prawna sprawy, poza wyżej wskazaną nieprawidłowością, jest wszechstronna, wnikliwa i zasługuje na pełną aprobatę. Znajduje ona należyte oparcie w przepisach Kodeksu cywilnego, uwzględnia cel dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (zwana dalej dyrektywą 93/13), jak też dorobek orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) oraz wypracowane w tej mierze orzecznictwo sądów polskich. Należy zauważyć, że przepisy art. 384-385(4) k.c. w brzmieniu nadanym przez art. 18 pkt 1 – 5 ustawy z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, stanowiły implementację dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich i miały na celu wzmocnienie poziomu ochrony konsumenta jako zazwyczaj słabszej strony stosunku prawnego, którego drugą stroną jest przedsiębiorca.

… umowa zawierała klauzule abuzywne

Zgodnie z treścią art. 385(1) § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go (niedozwolone postanowienia umowne), jeżeli:

  • kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami,
  • rażąco naruszają jego interesy.

Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Zatem, aby określone postanowienie umowy mogło zostać uznane za „niedozwolone postanowienie umowne” (abuzywne, czy też nieuczciwe w rozumieniu dyrektywy 93/13), spełnione muszą zostać następujące warunki:

  • zawarcie umowy z konsumentem,
  • brak indywidualnego uzgodnienia postanowienia umownego,
  • postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy,
  • postanowienie sformułowane w sposób jednoznaczny nie dotyczy „głównych świadczeń stron”.

Indywidualne uzgadnianie postanowień umownych

Ponadto, o indywidualnie uzgodnionym postanowieniu można mówić wtedy, gdy dane postanowienie powstało poprzez wspólne uzgodnienie jego treści przez konsumenta i przedsiębiorcę lub też zostało narzucone przedsiębiorcy przez konsumenta. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art. 385(1) § 1 k.c. nie jest takie postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować. Jest to takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia. Okoliczność, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia oraz zgodził się na wprowadzenie go do umowy nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione. Warunkiem jest, ażeby jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem.

Klauzula waloryzacyjna niedozwolonym postanowieniem umownym?

W orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntowane jest już zapatrywanie, zgodnie z którym umowna klauzula waloryzacyjna nie jest objęta wyłączeniem zawartym w art. 385(1) § 1 k.c. Klauzula taka nie określa bowiem bezpośrednio świadczenia głównego, a wprowadza jedynie umowny reżim jego podwyższenia. W konsekwencji należy stwierdzić, że postanowienia umowy kredytowej zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy kredytu i poszczególnych rat do franka szwajcarskiego, nie dotyczą głównych świadczeń stron w rozumieniu art. 385(1) § 1 kc.

Podsumowując, do umowy włączona była klauzula waloryzacyjna. Na jej podstawie wysokość zobowiązania wyrażonego w złotych polskich była modyfikowana kursem franka szwajcarskiego. Jednakże klauzule umowne były niejasne i trudne do zrozumienia. Sporne postanowienia umowne nie były też indywidualnie uzgodnione z pozwanymi. Umowę zawarto z wykorzystaniem wzorca banku, a klauzule zostały przejęte do umowy bez modyfikacji. Sądy podkreśliły, że na mocy spornych postanowień bank mógł jednostronnie, a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zobowiązania kredytobiorców. Bank ustalał bowiem kursy walut w pełni samodzielnie. Tym samym mógł on własną i nieskrępowaną niczym decyzją wpływać na wysokość świadczenia pozwanych. Z tego względu zakłócona została równowaga pomiędzy stronami umowy.

Sąd apelacyjny wyraził przypuszczenie, że gdyby pozwali rozumieli zawarty w umowie mechanizm waloryzacyjny i związane z tym konsekwencje, to by nie zawarli takiej umowy. Sądy uznały, że niedozwolone postanowienia umowne nie wiążą pozwanych jako konsumentów. W miejsce niedozwolonych postanowień umownych nie wchodzą zaś żadne inne regulacje. W oparciu o opinię biegłego zbadano więc kwestię, czy pozwani posiadali zadłużenie wobec banku na dzień wypowiedzenia umowy kredytowej. Sądy ustaliły, że przy przyjęciu braku obowiązywania klauzuli indeksacyjnej (przeliczenia wysokości długu według kursu franka szwajcarskiego) pozwani nie byli nic dłużni bankowi, a nawet dokonali nadpłaty. Powyższe skutkowało oddaleniem powództwa.