Kto rządzi na parkingu?

Jeżeli już uda nam się znaleźć upragnione miejsce parkingowe pod centrum handlowym pozostaje jedynie przedostać się do budynku, lawirując między gąszczem pojazdów. Rzadko kiedy w takich miejscach wyznacza są ciągi piesze, a typowych chodników nie ma praktycznie wcale. Konieczne staje więc skorzystanie z przestrzeni wspólnej. Pytanie więc kto w tym przypadku rządzi – pieszy czy kierowca?

Czy na parkingu pod centrum handlowym obowiązują jakieś zasady?

Pierwszą wątpliwością do rozstrzygnięcia jest to czy na należącym do centrum handlowego parkingu obowiązują w ogóle przepisy ustawy – Prawo o ruchu drogowym, a więc znane każdemu kierowcy typowe zasady poruszania się po ulicach.  Prywatna nieruchomość, nawet z dopuszczonym ruchem kołowym, nie jest bowiem drogą publiczną, strefą zamieszkania ani strefą ruchu. Co za tym idzie co do zasady nie obowiązują na niej przepisy ustawy (co wynika z jej art. 1 ust. 1 pkt 1.).

Jednak już w ust. 2 pkt 1 tego przepisu czytamy, że Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza miejscami wymienionymi w ust. 1 pkt 1, w zakresie koniecznym dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa osób. W jednym z najnowszych orzeczeń  – dotyczącym śmiertelnego wypadku rowerzystki na terenie ogrodzonej nieruchomości należącej do gminy – Sąd Apelacyjny w Białymstoku stwierdził, że w rozstrzyganej sprawie zastosowanie mają przepisy ustawy – Prawo o ruchu drogowym, mimo iż miejsce, w którym doszło do zdarzenia nie było ani drogą publiczną, ani drogą wewnętrzną, ani też drogą przeznaczoną do ruchu rowerowego.  Wskazano, że rowerzystka, poruszając się pojazdem w tym miejscu, miała wpływ na poziom bezpieczeństwa innych osób (wyrok z dnia 19 maja 2017, I ACa 1015/16). Podobnie jest na parkingu, gdzie zachowanie kierowców może wpłynąć na zdrowie i życie pieszych. Gęsty ruch oraz liczne skrzyżowania to warunki, w których potencjalnie dojść może do wielu sytuacji kolizyjnych.

Piesi górą!

Skoro już wiemy, że na parkingu obowiązują te przepisy ruchu drogowego, które wiążą się z bezpieczeństwem jego uczestników, pozostaje zidentyfikować ten pozwalający odpowiedzieć na postawione w tytule pytanie. Stosowny zapis znajdziemy w art. 26 ust. 4, czytanym łącznie z ust. 5. Stanowi on, że Kierujący pojazdem, jadąc po placu, na którym ze względu na brak wyodrębnienia jezdni i chodników ruch pieszych i pojazdów odbywa się po tej samej powierzchni, jest obowiązany jechać powoli i ustąpić pierwszeństwa pieszemu. Nie da się ukryć, że kwestia pierwszeństwa jest chyba najbardziej kluczowa, gdy myślimy o bezpieczeństwie w ruchu drogowym. To jego nieustąpienie (poza nadmierną prędkością) jest główną przyczyną wypadków. W związku z tym, powyższy przepis z całą pewnością będzie obowiązywał na typowym parkingu pod centrum handlowym.

Zacytowany artykuł ustawy zdaje się być jasny i jednoznaczny – pieszy jest w tym miejscu górą. Oznacza to obowiązek zachowania przez wszystkich kierowców szczególnej ostrożności, dostosowania prędkości do warunków i przepuszczania przechodniów, również na uliczce „wyjazdowej”, uznawanej za nadrzędną. Zwracam jednak uwagę, że w związku ze specyfiką miejsca piesi powinni kierować się przede wszystkim niepisaną zasadą „partnerstwa drogowego” oraz korzystać z przyznanego im przez ustawodawcę pierwszeństwa w sposób rozsądny – z uwzględnieniem dużego ruchu, ograniczonej widoczności przez ciasno zaparkowane pojazdy, czy rozkojarzenia kierowców związanego z poszukiwaniem wolnego miejsca. Czasem warto ułatwić przejazd pojazdu, co może przyczynić się do poprawy wzajemnych relacji między uczestnikami ruchu. Ważne tylko, aby kierowcy byli świadomi istnienia przepisów nakładających na nich obowiązki względem pieszych.