Leczenie bez zgody pacjenta a prawo

16 grudnia 2019
hello world!

Artykuł 41 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, że każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą. Pozbawienie lub ograniczenie wolności może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonych w ustawie. Czy leczenie bez zgody pacjenta jest więc zgodne z prawem?

Definicja zabiegu leczniczego

W doktrynie zarysowały się dwa skrajne stanowiska co do rozumienia pojęcia zabiegu leczniczego. Jedni ograniczają zabiegi lecznicze do leczniczych zabiegów operacyjnych. Drudzy natomiast utożsamiają je z wszelkimi świadczeniami zdrowotnymi. Trafna jest definicja Filara. Określa on zabieg leczniczy jako każdy zabieg lekarski przybierający formę czynności leczniczej (terapeutycznej) lub czynności lekarskiej (nieterapeutycznej) podejmowany w stosunku do pacjenta na etapie profilaktyki, diagnozy, terapii i rehabilitacji, który ze względu na właściwą mu technikę medyczną łączy się z naruszeniem integralności cielesnej pacjenta poprzez naruszenie jego tkanki cielesnej lub fizycznym inwazyjnym wniknięciem w jego ciało bez naruszenia tej tkanki (Filar, Lekarskie, s. 247–248).

Przeczytaj również:
Czym jest klauzula sumienia?

Leczenie bez zgody pacjenta

Zgodnie z art. 192 § 1 ustawy Kodeks karny (dalej jako „kk”), kto wykonuje zabieg leczniczy bez zgody pacjenta, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Przedmiotem ochrony jest tu prawo pacjenta do samostanowienia w zakresie poddania się zabiegowi leczniczemu. Prawo to wywodzi się z godności człowieka. Jest ono niezależne od zdolności do czynności prawnych. Zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 31 marca 2006 r. (sygn. IACa 973/05), zabieg medyczny wykonany bez zgody pacjenta jest czynnością bezprawną. Nawet wówczas, gdy wykonany jest zgodnie z zasadami wiedzy.

Kwestia odpowiedzialności karnej z art. 192 kk nie wchodzi jednak w grę w tych przypadkach, gdy pacjent ma ustawowy obowiązek poddania się leczeniu, badaniu czy określonemu zabiegowi. Chodzi m.in. o:

  • badanie psychiatryczne w przypadku zagrażania bezpośrednio życiu własnemu albo życiu i zdrowiu innych osób (art. 21 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego),
  • określenie zdolności do czynnej służby wojskowej osób stawiających się do kwalifikacji wojskowej (art. 26 ust. 1 ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej)
  • obowiązek leczenia odwykowego w przypadku osób, które w związku z nadużywaniem alkoholu powodują rozkład życia rodzinnego, demoralizację małoletnich, uchylają się od obowiązku zaspokajania potrzeb rodziny albo systematycznie zakłócają spokój lub porządek publiczny (art. 26 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi),
  • przymusowe leczenie i rehabilitacja osoby niepełnoletniej (art. 30 ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii),
  • badania i oględziny jako obowiązek oskarżonego (art. 74 ustawy Kodeks postępowania karnego)
  • zabieg lekarski bez zgody skazanego w wypadku gdy wykonywanie kary pozbawienia wolności może zagrażać życiu skazanego lub spowodować dla jego zdrowia poważne niebezpieczeństwo (art. 118 ustawy Kodeks karny wykonawczy).

Leczenie bez zgody pacjenta – trudności interpretacyjne

Przestępstwo to polega na wykonaniu zabiegu leczniczego bez zgody pacjenta. Sama interpretacja tych znamion budzi natomiast wiele wątpliwości. Poza kwestią rozumienia samego zabiegu leczniczego rozbieżności występują również w kwestii interpretacji pojęcia braku zgody udzielonej przez pacjenta.

Zdaniem Sądu Najwyższego (postanowienie z 10 kwietnia 2015 r., sygn. III K 14/15) miarodajna, legalizująca działanie lekarza zgoda pacjenta na wykonanie zabiegu leczniczego to taka zgoda, która stanowi wyraz jego własnej, świadomej (zarówno od strony zdolności psychofizycznej udzielającego zgody, jak i rozważenia niezbędnych jej przesłanek) oraz swobodnej i dobrowolnej (nieobciążonej wadą błędu czy przymusu) decyzji [...]. Owo wyrażenie zgody może nastąpić ustnie, a nawet - byle jednoznacznie - w sposób dorozumiany (art. 32 ust. 4 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty); natomiast w wypadku zgody na zabieg operacyjny albo zastosowanie innej metody o podwyższonym ryzyku dla pacjenta ustawa przewiduje pisemną formę jej udzielenia (art. 34 ust. 1 tejże ustawy). [...] brak przy wykonywaniu zabiegu leczniczego któregokolwiek z elementów wypełniających istotę omawianej zgody oraz świadczących o samym fakcie jej udzielenia należy traktować jako równoznaczny z wykonaniem tego zabiegu bez zgody, wypełniającym znamię przestępstwa z art. 192 § 1 kk.

Przeczytaj również:
Naruszenie godności pacjenta

Stan wyższej konieczności?

Istotną kwestią jest możliwość powołania się przez lekarza na stan wyższej konieczności jako okoliczność wyłączającą jego odpowiedzialność karną za wykonanie zabiegu leczniczego wbrew woli pacjenta. Obiektywnie rzecz ujmując, poświęcenie dobra w postaci prawa do samostanowienia dla ratowania życia i zdrowia dokonywane jest w interesie społecznym. Jest to „społecznie opłacalne”. Mimo to zwykło się przyjmować, że konstrukcja stanu wyższej konieczności nie może mieć tu zastosowania (wyrok Sądu Najwyższego z 28 listopada 2007 r., sygn. V KK 81/07). W doktrynie dominuje słuszny pogląd, iż dopuszczenie takiej możliwości przekreślałoby w ogóle znaczenie wyrażenia zgody przez pacjenta. Uznaje się, że czyniłoby to uprawnienie pacjenta do autonomicznej decyzji w praktyce iluzorycznym i fikcyjnym, powodowałoby ryzyko wystąpienia sytuacji, w której przymus leczenia stałby się w praktyce regułą, a nie wyjątkiem, który powinien być za każdym razem sankcjonowany.

Co więcej, lekarze w takiej sytuacji decydowaliby o losie pacjenta w sposób bezwzględny. Przejmowaliby na siebie zatem całą odpowiedzialność, podczas gdy przeniesienie ciężaru decyzji na pacjenta prowadzi do pewnego rozłożenia odpowiedzialności między lekarza i samego zainteresowanego. Stanowi tym samym odciążenie dla lekarza. Stanowisko takie stwarzałoby także poważne niebezpieczeństwo instrumentalnego traktowania życia i zdrowia pacjenta. W konsekwencji mogłoby prowadzić do zaburzenia prawidłowych relacji między lekarzem a chorym. Ratowanie cudzego dobra nie powinno mieć miejsca, gdy zainteresowany sprzeciwia się temu, gdy podmiot ratowanego dobra nie życzy sobie utrzymania tego dobra. Prawo karne nie przyjmuje bowiem zasady uszczęśliwiania ludzi wbrew ich woli.

Podjęcie się zabiegu leczniczego przez osobę nieuprawnioną

W sytuacji gdy osobą podejmującą się zabiegu leczniczego jest osoba nieuprawniona, wówczas ponosi ona odpowiedzialność na podstawie art. 58 ust. 1 lub 2 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty (odpowiednio - na podstawie art. 84 ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej, gdy udziela zawodowo świadczeń wchodzących w zakres wykonywania zawodu pielęgniarki czy położnej; podobnie art. 9 ustawy o zawodzie felczera). Gdy taka osoba spowoduje swoim zachowaniem ciężki uszczerbek na zdrowiu (art. 156 § 2 kk) lub inny uszczerbek na zdrowiu (art. 157 § 3 kk) albo też narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 § 3 kk), nie można mówić o odpowiedzialności z art. 192 § 1 kk. Przestępstwo to jest bowiem przestępstwem indywidualnym. Oznacza to, że jego podmiotem może być wyłącznie osoba uprawniona do wykonywania zabiegu leczniczego (lekarz, pielęgniarka, położna bądź felczer).

chevron-down
Copy link