Lichwa – co na ten temat mówi polskie prawo?

17 września 2018
/

Nieuczciwi przedsiębiorcy często wykorzystują słabszą pozycję osób potrzebujących pieniędzy. Nagłe znalezienie się w trudnej sytuacji majątkowej zdarza się bowiem często. W takim przypadku, pod wpływem stresu, podejmowane są różne nieprzemyślane decyzje, na czele właśnie z pożyczaniem dużych kwot. Czy polskie prawo z tym walczy?

Zgodnie ze słownikiem języka polskiego PWN lichwa definiowana jest jako: pożyczanie pieniędzy  na bardzo wysoki procent. Zjawisko to jest oceniane od wieków jako moralnie naganne i absolutnie nieetyczne.

Ustawodawca wymierzył w lichwiarzy dwa potężne działa – przepisy prawa cywilnego oraz karnego. Celem tych pierwszych jest objęcie ochroną finansów poszkodowanych pożyczkobiorców. Te drugie z kolei mają za zadanie całkowicie odstraszyć nieuczciwych przedsiębiorców. Ewentualnie dotkliwie ich ukarać.

Lichwa w prawie cywilnym

W Kodeksie cywilnym za walkę z lichwą odpowiedzialne są regulacje dotyczące „odsetek maksymalnych”. Zgodnie z art. 359 §21, Maksymalna wysokość odsetek wynikających z czynności prawnej nie może w stosunku rocznym przekraczać dwukrotności wysokości odsetek ustawowych. Te z kolei wynoszą równowartość sumy stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 3,5 punktów procentowych. Obecnie jest to 5%. Wartość ta utrzymuje się od stycznia 2015 roku i w najbliższym czasie nie powinna nastąpić żadna zmiana w tej materii. Odsetki maksymalne wynikające z umowy między stronami nie mogą być więc wyższe niż 10% w skali roku.

Przepis ten wydaje się jasny i nie wymaga żadnych zabiegów interpretacyjnych. Wciąż jednak mamy do czynienia z osobami stosującymi lichwę, a więc pożyczającymi pieniądze na procent wyższy niż 10% w stosunku rocznym. Jeśli osoba potrzebująca gotówki zawrze taką umowę, może przy dokonywaniu rozliczeń pominąć zapisy dotyczące stawki odsetek i oddać kwotę w wysokości przewidzianej przepisami. Ewentualny pozew pożyczkodawcy o zwrot pełnej umówionej kwoty nie będzie skuteczny.

Trzeba tutaj również pamiętać, że nieuczciwi przedsiębiorcy stosują często agresywne metody windykacji takich nieuprawnionych należności. Nie wolno się ich jednak przestraszyć. Wszelkie wezwania do zapłaty powinny zostać zignorowane. Nawet jeśli w ich treści pojawią się takie wyrażenia jak: „egzekucja”, „komornik” czy „orzeczenie uprawnionego organu”. Jakiekolwiek skuteczne dochodzenie należności może być bowiem prowadzone dopiero po uzyskaniu prawomocnego wyroku sądowego, po przeprowadzeniu postępowania z udziałem zainteresowanego.

Często zdarza się również, że pożyczkodawcy – zdając sobie sprawę z przepisów o odsetkach maksymalnych – próbują wprowadzić do umowy lichwiarski procent pod postacią dodatkowych opłat czy prowizji. Takie działanie jest uznawane przez sądy za nielegalne jako stanowiące próbę obejścia prawa.

Przykłady z życia wzięte

Warto przytoczyć tutaj przypadek, który rozpatrywał ostatnio Sąd Okręgowy w Toruniu. W analizowanym stanie faktycznym pozwana pożyczyła od powoda kwotę 6000 zł i zobowiązała się zwrócić ją w 36 ratach miesięcznych. W umowie przewidziano jednak, że należna do spłaty kwota wyniesie aż 13000 zł. Składać się na nią miały: a) rzeczona kwota główna, b) opłata przygotowawcza, c) wynagrodzenie prowizyjne w kwocie niemal 5000 zł, d) odsetki umowne w łącznej wysokości zaledwie około 24 zł oraz e) opłata za dodatkową usługę w wysokości 900 zł polegająca na odroczeniu terminu płatności (swoiste koło ratunkowe).

Sąd ostatecznie uznał roszczenie – z wyłączeniem głównej należności w wysokości 6000 zł, odsetek wynoszących 24 zł oraz niewielkiej opłaty przygotowawczej – za niezasadne. Wskazano, że ustawodawca, mówiąc o odsetkach maksymalnych, miał na myśli górny limit wynagrodzenia należnego pożyczkodawcy. Niezależnie od tego jaką formę ono przybiera. Należało więc właśnie w ten sposób potraktować nadzwyczaj wysokie i nieznane ustawie „wynagrodzenie prowizyjne”. Uznano to za niezgodną z przepisami instytucję, której wprowadzenie do umowy stanowiło próbę obejścia prawa i było niezgodne z zasadami współżycia społecznego.

Ja w swojej pracy zawodowej spotkałem się z kolei z kazusem niedozwolonej kumulacji odsetek umownych (kapitałowych) oraz odsetek za opóźnienie. Jak wiadomo, w przypadku przekroczenia terminu zwrotu pożyczki możliwe jest obciążenie pożyczkobiorcy właśnie tym drugim rodzajem opłaty. Jest to swoista sankcja za nienależyte wykonanie umowy. Jej wysokość również jest limitowana ustawą. Granica obecnie wynosi 14% w skali roku (art. 481 Kodeksu cywilnego).

W prowadzonej przeze mnie sprawie umowa przewidywała, że w przypadku przekroczenia terminu płatności odsetki kapitałowe będą naliczane w dalszym ciągu. Natomiast dodatkowo pojawią się rzeczone odsetki za opóźnienie. Łącznie miało to być zdecydowanie więcej niż 14%. Sąd uznał, że taki zapis umowny narusza przepisy o odsetkach maksymalnych. Ewentualna kumulacja opłat z dwóch tytułów byłaby dopuszczalna wyłącznie, gdyby ich łączna wysokość nie przekroczyła ustawowego limitu dla sankcji za opóźnienie.

Lichwa w prawie karnym

Na gruncie prawa karnego lichwiarzom ma przeciwdziałać art. 304 Kodeksu karnego, który stanowi, że: Kto, wyzyskując przymusowe położenie innej osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, zawiera z nią umowę, nakładając na nią obowiązek świadczenia niewspółmiernego ze świadczeniem wzajemnym, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Oczywiście - co widać na pierwszy rzut oka - przepis ten penalizuje nie tylko pożyczanie pieniędzy na wysoki procent, ale również inne zachowania noszące znamiona wyzysku. Przykładowo może chodzić tutaj o sprzedaż mało wartościowej rzeczy za dużą kwotę. Co istotne, karane jest samo zawarcie nieuczciwego kontraktu, a co za tym idzie,  nie ma znaczenia kwestia skuteczności ewentualnej późniejszej egzekucji wygórowanego świadczenia.

Z drugiej jednak strony, nie każdy lichwiarz będzie mógł zostać skazany za popełnienie tego czynu zabronionego. Karane jest bowiem wyłącznie wykorzystanie przymusowego położenia pożyczkobiorcy, czyli w tych przypadkach jego trudnej sytuacji majątkowej, braku wiedzy prawnej czy małego doświadczenia życiowego. Nie będzie więc penalizowane zupełnie dobrowolne zawarcie umowy pożyczki na wysoki procent - bez przymusu i ze świadomością wskazanych w niej konsekwencji finansowych.