Jeden obrońca – kilku oskarżonych

28 czerwca 2018
/

Przepisy KPK nie stoją na przeszkodzie, aby kilku oskarżonych miało tego samego obrońcę w postępowaniu karnym. Bywa, że sprawa nie jest skomplikowana. Stan faktyczny nie budzi wówczas wątpliwości, a i oczekiwania podsądnych są tożsame.  W takiej sytuacji jeden obrońca w zupełności wystarczy. Gdzie jest granica?

Po co nam regulacja art. 85 KPK?

Gdy dotykamy sfery obrony w toku postępowania karnego, regulacje szczególne winny być ostrożnie wykładane na tle przepisów ogólnych i tradycji procesowych. Zagwarantowanie prawa do obrony (art. 6 KPK) jest jedną z najważniejszych zasad procesu karnego. Dzięki temu może nastąpić początek rozważań o obronie formalnej i materialnej.

Ta pierwsza oznacza prawo oskarżonego do korzystania z pomocy obrońcy. Druga natomiast nakłada na organy obowiązek takiego ukształtowania postępowania, żeby oskarżony mógł się skutecznie bronić. Przykładem może być sytuacja udzielenia głosu oskarżonemu czy uszanowanie jego decyzji o odmowie składania wyjaśnień.

O ile obrona formalna nie zawsze będzie realizowana w toku procesu – oskarżony w większości przypadkach może nie korzystać z pomocy obrońcy – o tyle obrona materialna musi być trwale urzeczywistniana w postępowaniu.

Z powyższego wynika, że prawo do obrony cechuje pewien indywidualizm. Jest ono ściśle powiązane z osobą oskarżonego i nie może być ograniczone kosztem innego oskarżonego. Dlatego też w sytuacji, gdy interesy oskarżonych popadają w sprzeczność, dochodzi do deformacji prawa do obrony. Tym samym staje się ona nieefektywna – a co gorsze – niebezpieczna.

Kiedy mamy sprzeczność interesów?

Odpowiedzi udzielę słowami judykatury. Pierwszym orzeczeniem, jakie przywołam, jest wyrok z 25.10.1971 (V KRN 375/71), w którym SN stwierdził, że:  sprzeczność interesów oskarżonych zachodzi wtedy, gdy obrona jednego z oskarżonych w sposób nieuchronny naraża dobro drugiego z nich. Podobnie stanowczo SN w wyroku z dn. 14.09.2016 (II KK 277/14) - kolizja interesów współoskarżonych ma miejsce w sytuacji, w której wyjaśnienia jednego z nich lub dowody przez niego powoływane godzą w interes procesowy drugiego oskarżonego, co sprawia, że nie jest możliwe prowadzenie realnej obrony obu tych osób jednocześnie.[1]

Z tych orzeczeń wynika, że „test” sprzeczności interesów zakłada analizę wszystkich interesów bronionych oskarżonych oraz sprawdzenie czy skuteczna obrona jednego wyklucza efektywną obronę innego. Sprzecznością interesów nie będzie więc – wynikające ze zróżnicowanej sytuacji procesowej oskarżonych – realizowanie obrony poprzez dobór w stosunku do każdego z nich innych czynności procesowych, o ile obrona każdego z oskarżonych będzie pełna i nie wykluczy obrony innych. Należy zaznaczyć, że prawo do obrony musi być realizowane w całości. Nie może być ono honorowane częściowo czy jedynie w jakimś zakresie.

Sprzeczność interesów - skutki

To, co bezpośrednio wynika z art. 85 § 2 KPK, to obowiązek sądu do czuwania nad tym, by interesy oskarżonych pod opieką jednego obrońcy nie pozostawały w sprzeczności. Rzecz jasna – uważny adwokat czy radca prawny również powinien uważać, by jego obrona nie stała się bronią obosieczną i nie zagrażała jego klientom. Wynika to wprost z regulacji etyki wykonywania zawodów, np. z § 46 Kodeksu Etyki Adwokackiej. Niemniej w sytuacji, gdy sprzeczność interesów nie zostałaby usunięta, orzeczenie wieńczące postępowania mogłoby zostać obciążone wadą art. 439 § 1 pkt 10 KPK, czyli bezwzględną przyczyna odwoławczą – jedynie w sytuacji wyraźnie w niej wskazanej.

Dobitnie podkreślił to SN w wyroku z dn. 27.02.2002 (WA 7/02) - prowadzenie obrony współoskarżonych, których interesy pozostają w sprzeczności, przez jednego obrońcę jest rażącym pogwałceniem prawa do obrony, gdyż realizowana jest wówczas jedynie obrona formalna, a nie materialna. Stan taki jest równoznaczny z brakiem obrońcy. W innej natomiast sytuacji, gdy obrona była fakultatywna, skutecznie można podnosić zarzut rażącego naruszenia przepisów postępowania ze wskazaniem, że uchybienie mogło mieć wpływ na treść orzeczenia.

[1] Vide również: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, red. J.Skorupka, Warszawa 2018, s. 249.