Spóźniłeś się z odrzuceniem spadku? Możesz naprawić swój błąd!

21 czerwca 2019
/

Wiele osób istotnie wzbogaciło się dzięki spadkom. Często jednak spadkodawca poza mieszkaniem czy samochodem pozostawia po sobie również zobowiązania. Jeśli spadkobierca nie chce mierzyć się z wierzycielami, powinien odrzucić spadek. Ma na to 6 miesięcy, od dnia dowiedzenia się o dziedziczeniu. Co dzieje się w przypadku niezachowania terminu? Czy spadkobierca ma szansę uniknąć długów?

Zgodnie z najnowszymi przepisami brak oświadczenia o przyjęciu czy odrzuceniu spadku oznacza dziedziczenie zobowiązań do wysokości majątku spadkowego, z tzw. dobrodziejstwem inwentarza. Oznacza to, że straty należy pokryć, ale nie z własnej kieszeni. Spadkobierca odpowiada do takiej kwoty, którą może zdobyć ze sprzedaży odziedziczonych rzeczy. Teoretycznie więc obejdzie się bez ekonomicznej straty. Aby spłacić wierzycieli, trzeba jednak spieniężyć majątek, co wymaga nakładu czasu i często powoduje wiele stresów.

Spóźnienie a przywrócenie terminu

Jeśli więc spadkodawca pozostawił po sobie długi, lepiej odrzucić spadek. Można to zrobić w terminie 6 miesięcy od dnia dowiedzenia się o tytule dziedziczenia. Tym momentem może być śmierć osoby najbliższej czy dzień otwarcia testamentu (gdy nie jest się spadkobiercom ustawowym, lecz wyłącznie testamentowym). Sprawę można załatwić u notariusza albo w sądzie właściwym według ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy. Co istotne, w imieniu małoletnich spadek odrzucają prawni opiekunowie. Ci zawsze musza wystąpić do sądu po uzyskaniu zgody na dokonanie tej czynności.

Co dzieje się natomiast w przypadku przekroczenia wskazanego terminu? Po pierwsze, niemożliwe jest skorzystanie z instytucji „przywrócenia terminu”. Ten środek prawny dostępny jest bowiem w przypadku terminów procesowych, np. do złożenia apelacji. Tutaj mamy natomiast do czynienia z terminem prawa materialnego, który nie podlega przywróceniu (chyba że przepis szczególny stanowi inaczej – w tym przypadku takowego brak). W związku z tym spadkobierca nie może powoływać się na chorobę czy inną trudną sytuację życiową, która uniemożliwiła mu podjęcie odpowiednich czynności.

Błąd albo groźba

W dużo lepszej sytuacji jest natomiast osoba, która nie dochowała terminu z uwagi na błąd istotny albo groźbę. Z pomocą przychodzi tutaj art. 1019 §1 i §2 kodeksu cywilnego, gdzie czytamy, że:

  • 1. Jeżeli oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku zostało złożone pod wpływem błędu lub groźby, stosuje się przepisy o wadach oświadczenia woli z następującymi zmianami:

1)   uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia powinno nastąpić przed sądem;

2)   spadkobierca powinien jednocześnie oświadczyć, czy i jak spadek przyjmuje, czy też go odrzuca.

  • 2. Spadkobierca, który pod wpływem błędu lub groźby nie złożył żadnego oświadczenia w terminie, może w powyższy sposób uchylić się od skutków prawnych niezachowania terminu.

Przepis ten odsyła przede wszystkim do art. 84 kodeksu cywilnego, który mówi o skutkach powstania błędu co do treści czynności prawnej. Przepis ten stanowi, że:

  • 1. W razie błędu co do treści czynności prawnej można uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia woli. Jeżeli jednak oświadczenie woli było złożone innej osobie, uchylenie się od jego skutków prawnych dopuszczalne jest tylko wtedy, gdy błąd został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy, albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć; ograniczenie to nie dotyczy czynności prawnej nieodpłatnej.
  • 2. Można powoływać się tylko na błąd uzasadniający przypuszczenie, że gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści (błąd istotny).

Zgodnie więc z powyższym możliwe jest odrzucenie spadku po terminie, jeśli spadkobierca udowodni, że działał albo zaniechał działania pod wpływem błędu albo groźby. W tym celu należy złożyć w sądzie rejonowym (właściwego według ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy) stosowne oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych swojego błędu, odpowiednio je uzasadniając. Jednocześnie należy wnieść o jego zatwierdzenie oraz – w tym samym piśmie – odrzucić spadek.

Na błąd albo groźbę można powołać się wyjątkowo

Najtrudniejszym etapem całej procedury jest wykazanie, że doszło do popełnienia błędu czy poddania się groźbie. Ta druga przesłanka jest łatwa do wyjaśnienia, gdyż należy rozumieć ją intuicyjnie. Chodzi o sytuację, w której osoba w jakiś sposób zainteresowana spadkiem grozi spadkobiercy, że pobije go albo popełni na jego szkodę inne przestępstwo, jeśli ten odrzuci albo przyjmie spadek.

Szerszego omówienia wymaga natomiast popełnienie „błędu”. W pierwszej kolejności należy wskazać, że skuteczne będzie wyłącznie powołanie się na tzw. „błąd istotny” obiektywnie, tj. uzasadniający przypuszczenie, że gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia określonej treści.

Przykład:

Spadkobierca wie, że w skład spadku wchodzi mieszkanie warte przeszło milion złotych. Nie ma natomiast żadnej wiedzy o długach. Z tego powodu nie składa żadnego oświadczenia. Po roku od śmierci spadkodawcy do spadkobiercy zgłasza się firma windykacyjna i chce wyegzekwować odziedziczony dług. Spadkobierca nie wiedział o zobowiązaniu, więc trzeba uznać, że był w błędzie co do stanu majątku spadkowego. Okazuje się, że zaległość zmarłego wynosi obecnie 2 000 zł. W związku z tym, że dług jest niewielki, a odziedziczony majątek całkiem pokaźny, spadkobierca i tak zapewne spadku by nie odrzucił. Dlatego też błąd nie może być uznany za istotny. Co innego, gdyby zobowiązanie wynosiło dwa miliony złotych.

Błąd co do faktu i błąd co do prawa

Z powyższego przykładu wynika ponadto, że „błąd” w rozumieniu art. 1019 kodeksu cywilnego może dotyczyć przede wszystkim składu majątku spadkowego (aktywów i zobowiązań). Czego jeszcze? Według niektórych przedstawicieli orzecznictwa „błąd” może odnosić się również do przepisów prawa. Chodzi tutaj o sytuację, w której spadkobierca nie wie, że musi złożyć odpowiednie oświadczenie. Ten pogląd jest jednak dość kontrowersyjny, gdyż godzi w naczelną zasadę, zgodnie z którą nieznajomość prawa szkodzi. Wydaje się, że na tego rodzaju błąd może powoływać się wyłącznie osoba niedoświadczona albo niewykształcona.

Bardziej zrozumiałe jest akceptowanie powoływania się na „błąd co do prawa” w przypadku bardziej szczegółowych regulacji. Może tutaj chodzić o regułę, zgodnie z którą w przypadku odrzucenia spadku przez jedną osobę, dziedziczy następna w kolejności. Jeśli nie chce otrzymać spadku, również musi złożyć oświadczenie. Jako że przepisy nie mówią tego wprost, nawet osoba bardziej doświadczona może nie być tego obowiązku świadoma.

Przy formułowaniu wniosku zawierającego informację o uchyleniu się od skutków prawnych złożenia bądź niezłożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku należy pamiętać, że omawiana instytucja stosowana jest wyjątkowo. Błąd musi być istotny i nie może wynikać wyłącznie z braku podstawowej wiedzy na temat prawa czy stanu faktycznego sprawy.