Odśnieżanie dachów – ryzyko, przepisy i kary

Dużo mówi się o odśnieżaniu ulicy, chodników, dojazdów… a odśnieżanie dachów? Zbyt duża ilość białego puchu może zagrozić stabilności całej konstrukcji. Czy w naszym klimacie jest możliwe, by siła pozwalająca na ulepienie bałwanka zrównała z ziemią cały budynek? Kto odpowiada za odśnieżanie dachów? Jakie kary grożą za zaniedbanie tego zadania?

Ile waży śnieg?

Śnieg jest substancją o zmiennej konsystencji. Nie można jasno stwierdzić, że śnieg waży tyle i tyle. Waga śniegu zazwyczaj wzrasta z czasem zalegania na danej konstrukcji. Wszystko też zależy od miejsca, klimatu i wysokości. By obliczyć ile waży śnieg, najprościej przyjąć średnią wartość ciężaru znajdującą się na terenie Polski.

Tak więc taki zwykły, świeży śnieg waży 1 kN/m3. W przeliczeniu będzie to ok 250 kg na metr sześcienny. Mając zatem pudło o wszystkich bokach równych 1 metr, możemy do niego nasypać 250 kg śniegu. Warto również wspomnieć, że istnieją jeszcze 3 kolejne stadia śniegu, które ważą już trochę więcej. Jest to śnieg:

  • osiadły (znajdujący się na konstrukcji od kilku godzin do kilku dni po opadach) – 2 kN/m3;
  • stary (pokrywa śnieżna trzyma się na budowli już kilka tygodni lub nawet miesięcy po opadach) – od 2,5 do 3,5 kN/m3 (700 kg)
  • mokry – nawet 4 kN/m3 (900 kg!).

Każda budowla musiała mieć wymiarowaną konstrukcje dachu, w której uwzględniono możliwość obciążenia. Wszystko zależy od rodzaju tych pomiarów. Jedne zakładają ponadprzeciętne obciążenie, inne zaś tylko minimalne. W każdym razie warto zapoznać się z dokumentacją i kontrolować stan pokrywy śnieżnej goszczącej na naszym dachu.

W Polsce poszczególne regiony różnią się od siebie pod względem ilości opadów. Z tego względu powstały tzw. strefy klimatyczne, dla których ustalono normy obciążeniowe dachów. W zależności od miejsca wymagana wytrzymałość waha się od 70 do 100 kg śniegu na m2. Jak można się domyslić – najwyższe normy mają zastosowanie na południu kraju, a dokładniej na terenach górskich.

Kto odpowiada za odśnieżanie dachów?

Tutaj sprawa wydaje się dosyć prosta. Jesteś właścicielem budynku lub jego zarządcą? Odpowiadasz za odśnieżanie dachu. Zgodnie z charakterem portalu nie zostawimy jednak tego zdania bez poparcia prawnego, z którego jasno wynikają obowiązki osób zainteresowanych.

Właściciel lub zarządca obiektu budowlanego jest obowiązany (…) zapewnić, dochowując należytej staranności, bezpieczne użytkowanie obiektu w razie wystąpienia czynników zewnętrznych odziaływujących na obiekt, związanych z działaniem człowieka lub sił natury, takich jak: wyładowania atmosferyczne, wstrząsy sejsmiczne, silne wiatry, intensywne opady atmosferyczne, osuwiska ziemi, zjawiska lodowe na rzekach i morzu oraz jeziorach i zbiornikach wodnych, pożary lub powodzie, w wyniku których następuje uszkodzenie obiektu budowlanego lub bezpośrednie zagrożenie takim uszkodzeniem, mogące spowodować zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, bezpieczeństwa mienia lub środowiska.

(art. 61 – ustawa Prawo budowlane)

Każdy mieszkaniec budynku, członek wspólnoty lub spółdzielni mieszkaniowej ma prawo zasygnalizować zarządcy budynku swoje zaniepokojenie dotyczące ilości śniegu na dachu. W przypadku braku reakcji należy wezwać straż miejską, policję lub straż pożarną.

Kiedy należy zabrać się za odśnieżanie dachów?

We współczesnych czasach sprawdzenie grubości i wagi pokrywy śnieżnej nie stanowi już kłopotu. Na rynku dostępnych jest wiele urządzeń, które wykonają pracę za nas. Mowa m.in. o tzw. śniegowskazach (ultradźwiękowych i laserowych), które badają grubość pokrywy śnieżnej. Bardziej zaawansowanym urządzeniem jest śniegomierz (objętościowy i wagowy) mierzący gęstość śniegu. Możliwy jest także montaż wagi śniegowej, która na bieżącą informuje nas o dodatkowym ciężarze spoczywającym na dachu.

Jak odśnieżyć dach?

Odśnieżanie dachu wiąże się z ogromnym niebezpieczeństwem. Przy wykonywaniu tej czynności należy więc zachować szczególną ostrożność. Wiadomo, że najważniejsze jest życie ludzie, ale we wspomnianej ostrożności chodzi nie tylko o to. Zbyt gwałtowne ruchy mogą po prostu zniszczyć połać lub wyrwać dachówki. O innych szkodach nie wspominając. Istotne jest więc narzędzie, którym będziemy pracować. Są to tzw. zgarniacze dachowe. Zawsze można użyć plastikowej łopaty do śniegu, która również powinna się sprawdzić. Na rynku nie brakuje także profesjonalnych firm reklamujących się jako: Odśnieżanie dachów i innych takich. Warto rozważyć tę opcję, gdy sami nie czujemy się na siłach, by wykonać to zadanie.

Z perspektywy prawnej przypominamy jedynie, że jeżeli decydujemy się na wynajęcie pracownika, który zrobi robotę za nas, musimy wziąć kilka rzeczy pod uwagę. Pracownik musi:

  • być pełnoletni;
  • nie być w ciąży;
  • posiadać aktualne szkolenie BHP związane z odśnieżaniem obiektów;
  • przedstawić aktualne badanie lekarskie zezwalające na wspomniany rodzaj pracy;
  • zostać zaznajomiony z ryzykiem związanym z wykonywaną pracą.

Przeciętna profesjonalna firma usuwająca śnieg liczy sobie średnio 3 zł za m2, kiedy ma do sprzątnięcia 1000 m2. W przypadku większych powierzchni, sklepowym zwyczajem, mamy oczywiście zniżki. Wtedy ceny mogą wynieść nieco ponad złotówkę za m2. No i oczywiście usuwanie sopli i nawisów śnieżnych to nie lada gratka, dlatego ta usługa kosztuje już od 4 do 10 zł za m2.

Kary za nieodśnieżanie dachów

Za nieodśnieżanie dachów grozi kara grzywny, jak również bardziej dotkliwe kary. Nie jest ona konkretnie wskazana, jednakże zgodnie z ustawą Prawo budowlane właściciel lub zarządca budynku, który swoim decyzjami lub ich brakiem niewłaściwie utrzymuje i użytkuje obiekt, może zapłacić nie mniej niż 100 stawek dziennych grzywny.

Kto nie spełnia, określonego w art. 61, obowiązku utrzymania obiektu budowlanego w należytym stanie technicznym, użytkuje obiekt w sposób niezgodny z przepisami lub nie zapewnia bezpieczeństwa użytkowania obiektu budowlanego, podlega grzywnie nie mniejszej niż 100 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

(art. 91a – ustawa Prawo budowlane)

No ale ile to właściwie jest 100 stawek dziennych grzywny? Zgodnie z art. 33 Kodeksu Karnego każda stawka dzienna może wynieść od 10 zł do nawet 2000 zł. Za nieodśnieżanie dachów najczęściej grozi grzywna w wysokości 1000 zł lub wyższa.

Ryzyko związane z nieodśnieżaniem dachów

Powyższe kary stanowią klasyczny przykład karania za nieodśnieżanie dachów i stwarzanie ryzyka niebezpieczeństwa. Co jednak, jeżeli stan ryzyka zamieni się w stan realnego zagrożenia. Co może grozić właścicielowi lub zarządcy budynku za doprowadzenie do tragedii? Rzadko dochodzi do ryzyka zawalenia się budynku z powodu zbyt ciężkiej pokrywy śnieżnej. Nie jest to jednak wykluczone.

Kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać (…) zawalenia się budowli (…) podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. (…) Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. (…) następstwem czynu określonego w § 1 jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12. (…) Jeżeli następstwem czynu określonego w § 2 jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

(art. 163 – Kodeks Karny)

Dużym niebezpieczeństwem jest również zaniedbanie uprzątnięcia zwisających sopli z dachu budynku. Oderwany, spadający lodowy kolec jest w stanie poważnie zranić człowieka lub zwierzę, a nawet doprowadzić do natychmiastowego zgonu.

Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

(art. 155 – Kodeks Karny)