Biegły musi być ekspertem i kulturalnym człowiekiem

12 czerwca 2018
/

Opinie biegłych często są kluczowym dowodem w postępowaniach sądowych. Jeśli są sporządzone fachowo i rzetelnie, sędziowie opierają na nich uzasadnienia orzeczeń. Nawet jednak idealne merytorycznie ekspertyzy nie mogą być traktowane w pełni poważnie, gdy biegły wyraża w nich swoje prywatne poglądy czy nieprzychylnie odnosi się do stron procesu.

Sam ostatnio spotkałem się z opinią, w treści której biegły narzekał, że miał daleko na oględziny. Strony się spóźniały, musiał wynająć pokój w hotelu i w pośpiechu myć zęby. Dalsze wywody miały sens i były fachowe, jednak bledły przy takim wstępie. Z całą pewnością te niedotyczące sprawy sformułowania eksperta miały wpływ na ogólną ocenę opinii i sceptycyzm sądu w przyznaniu jej przymiotu fachowości.

Zachowanie biegłego podlega ocenie sądu

Konsekwencji prywatnych wtrąceń biegłego może być jednak więcej. I to nie dla strony postępowania, ale dla samego eksperta. Tak uznał ostatnio Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, który wyrokiem z dnia 5 czerwca 2018 roku oddalił skargę na decyzję Ministra Sprawiedliwości w przedmiocie zwolnienia biegłego z funkcji z powodu utraty rękojmi należytego wykonywania obowiązków zawodowych (VI SA/Wa 393/18).

Postępowanie wobec eksperta wszczęte zostało przez Prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku, który poddał analizie jego dwie opinie sporządzone na zlecenie sądu w Toruniu oraz Mrągowie. Poza treścią merytoryczną zawierały one wiele nieprzystających do powagi sądu, niekulturalnych i ironicznych sformułowań kierowanych pod adresem stron. Nie były to pierwsze przewinienia tego biegłego. Wcześniej wysyłał on do stażysty sądowego oraz sędziego referenta w innej sprawie pisma krytykujące ocenę przygotowanej przez niego opinii.

W związku z tym, Prezes kilkukrotnie zwrócił biegłemu uwagę i wezwał go do zmiany sposobu wyrażania swojego zdania na temat przedmiotu postępowania, stron oraz działania organów władzy sądowniczej. Ekspert pozostał jednak przy swoim stylu formułowania wypowiedzi. Taka postawa eksperta nie dała wyboru Prezesowi Sądu Okręgowego w Gdańsku, który wydał decyzję o zwolnieniu biegłego z pełnienia funkcji. Rozstrzygnięcie to zostało utrzymane w mocy przez Ministra Sprawiedliwości, a następnie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny.

Podając ustnie motywy rozstrzygnięcia, sędzia sprawozdawca wskazał, że biegły wykroczył poza merytoryczne stwierdzenia. Niedopuszczalne jest – zdaniem sądu – formułowanie w opiniach personalnej oceny czy krytyki uczestników procesu. Za okoliczność obciążającą uznano ponadto fakt, że biegły nie reagował na kierowane pod jego adresem ostrzeżenia.

Biegły piastuje ważną funkcję i musi o tym pamiętać

Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Może zostać uchylony przez Naczelny Sąd Administracyjny, jeśli ten stwierdzi uchybienia w toku postępowania w I instancji. Jednak już pierwsze rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie powinny stanowić przestrogę dla biegłych. Muszą oni pamiętać, że piastują doniosłą i istotną funkcję. Ich opinie mają bowiem często decydujący wpływ na wynik sprawy, a co za tym idzie na prawa i obowiązki obywateli. Dlatego też powinni zachowywać się z należytą powagą i formułować wyłącznie merytoryczne oceny przedstawionego im stanu faktycznego. W przeciwnym razie mogą narazić siebie na utratę swego stanowiska.