Opłata za postój tylko na odpowiednio wyznaczonym miejscu

23 sierpnia 2018
/

Pod koniec 2017 roku Naczelny Sąd Administracyjny wydał uchwałę w sprawie pobierania opłat za postój pojazdów w Strefie Płatnego Parkowania Niestrzeżonego (o orzeczeniu można przeczytać w tym miejscu). Ostatecznie przesądzono, że w świetle obecnie obowiązujących przepisów płacić trzeba jedynie za zajęcie miejsca wyznaczonego znakami drogowymi.

Wciąż pojawiają się jednak wątpliwości, jak poprawnie oznaczyć taki parking i konkretne miejsca postojowe. Na ten temat wypowiedział się ostatnio Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach.

Na parkingu nie było linii wyznaczających miejsca

Sprawa dotyczyła postoju na częstochowskich drogach. Kierujący pojazdem alfa romeo kilkukrotnie pozostawiał swoje auto w zatoczce parkingowej na jednej z ulic miasta i nie uiszczał opłaty. Obszar ten oznaczony był informacyjnym znakiem pionowym D-18 z tabliczką informującą o sposobie postoju. Ponadto, odróżniał się on od chodnika oraz jezdni materiałem, z którego zbudowano podłoże. Dodatkowo zainstalowano elementy małej infrastruktury oddzielające zaparkowane pojazdy od miejsca przeznaczonego do ruchu pieszych. Jednocześnie nie wyznaczono jednak w sposób wyraźny konkretnych stanowisk postojowych. Zabrakło znaków poziomych P-18.

Wobec tego, że kierujący pojazdem nie pozostawiał w widocznym miejscu biletu parkingowego, urzędnicy naliczali opłaty dodatkowe. Mężczyzna, chcąc uniknąć kary, powołał się przed organem egzekucyjnym na brak istnienia obowiązku zapłaty. Wskazał, że jego zdaniem miejsca postojowe nie były wyznaczone w sposób prawidłowy, a co za tym idzie - nie została spełniona jedna z przesłanek naliczenia opłaty. Sprawa ostatecznie trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, który dnia 3 lipca 2018 roku wydał merytoryczne rozstrzygnięcie. Spór zakończył się pomyślnie dla kierowcy.

Miejsce musi być oznaczone znakiem pionowym i poziomym

Sąd w swoich rozważaniach w pierwszej kolejności przypomniał uchwałę Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 października 2017 roku (II GPS 2/17) i w całości zaaprobował jej tezy. Wskazał, że: opłatę za postój pojazdów samochodowych na drogach publicznych w strefie płatnego parkowania pobiera się od korzystającego z drogi publicznej wyłącznie za postój w odpowiednio wyznaczonym do tego miejscu. Takie stanowiska postojowe w SPPN musi wyznaczyć organ właściwy do zarządzania ruchem w porozumieniu z zarządcą drogi. Jest to obowiązek wynikający z art. 13b ust. 6 pkt 1 ustawy o drogach publicznych.

Natomiast to, jak rzeczone stanowiska mają wyglądać wynika  - przede wszystkim – z rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków umieszczania na drogach.

Wytyczne dla znaków pionowych znajdują się w załączniku nr 1 do tego aktu. Natomiast o znakach poziomych  przeczytamy w załączniku nr 2. Zgodnie z punktem 5.2.50 Załącznika nr 1, W strefie płatnego parkowania określonej znakami D-44 i D-55 miejsca do postoju pojazdu samochodowego wyznacza się znakami pionowymi D-18 "parking" oraz znakami poziomymi - liniami: znakiem P-18 "stanowisko postojowe", P-19 " linia wyznaczająca pas postojowy", P-20 "stanowisko postojowe zastrzeżone "koperta" i P- 24 "miejsce dla pojazdu osoby niepełnosprawnej".

Linie poziome nie zawsze konieczne

W zacytowanym przepisie występuje koniunkcja, co wynika z zastosowania spójnika „oraz”. Aby więc miejsce mogło być uznane za prawidłowo wyznaczone, musi być oznaczone znakiem pionowym D-18 (litera „P” na prostokątnej, niebieskiej tarczy) i jednocześnie liniami poziomymi. Tutaj poczynić należy jednak jedno dość istotne zastrzeżenie. Zgodnie z pkt. 5.2.4 Załącznika nr 2, Znak P-18 "stanowisko postojowe" (rys. 5.2.4.1.) stosuje się w celu wyznaczenia miejsc postoju na części jezdni i chodnika oraz na wydzielonych parkingach bez ustalonych konstrukcyjnie stanowisk. Oznacza to, że linie poziome nie zawsze są konieczne.

Miejsce może być więc uznane za poprawnie wyznaczone, jeśli zamiast białej farby poszczególne stanowiska postojowe będą wyznaczone w inny sposób. Tak, aby były widoczne „na pierwszy rzut oka” przez przeciętnego kierowcę. Dopuszczalne jest więc stosowanie różnokolorowej kostki brukowej czy fizyczne rozdzielanie miejsc za pomocą roślinnych nasadzeń.

Dosłowne rozumienie przepisów wzięło górę

Podsumowując, zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, sam znak pionowy wyznaczający parking nie jest wystarczający. Jeśli z kolei jego zabraknie, a linie poziome będą widoczne, opłaty również nie będą mogły być pobierane. Musi więc współistnieć oznakowanie pionowe i poziome. To drugie nie musi jednak występować w formie namalowanych linii. Wystarczające są elementy konstrukcyjne jednoznacznie ustalające obszar konkretnego stanowiska postojowego. W sprawie rozstrzyganej przez Sąd w Gliwicach ten drugi warunek nie został spełniony. Co prawda cały obszar parkingu odróżniał się od jezdni i chodnika, jednakże poszczególne miejsca nie były na nim wyznaczone.

Nie da się ukryć, że taka interpretacja przepisów - a co za tym idzie rozstrzygnięcie sądowe - może wydawać się dość absurdalna. Każdy przeciętny człowiek wie przecież, że wyraźnie oddzielony od jezdni i chodnika zamknięty obszar oznaczony znakiem poziomym z literą „P” jest parkingiem. Taki jest jednak skutek trzymania się językowej wykładni norm prawnych. Nie można się dziwić, że to właśnie ona jest stosowana, gdyż dzięki temu obywatele mogą łatwiej zorientować się, jak ich prawa i obowiązki ukształtowane są przez prawodawcę.

Przypomnijmy, że opłaty za parkowanie wynikają z prawa administracyjnego. Przepisy tej gałęzi ustawodawstwa powinny być jak najbardziej zrozumiałe, gdyż jedynie w takich warunkach może powstać zaufanie mieszkańców kraju do władzy państwowej. Nie sposób oprzeć się jednak wrażeniu, że urzędnikom i przedstawicielom sądów brakuje czasami zdrowego rozsądku i pewnej elastyczności w interpretacji norm prawnych.

Wyrok WSA w Gliwicach z dnia 3.07.2018r., I SA/Gl 30/18