Czy można pływać nago w jeziorze i co z nudyzmem?

2 lipca 2019
/

Czy można kąpać się nago w jeziorze? Na ile legalne są plaże nudystów? I co zrobić, jeżeli jednego nagość gorszy, a drugiemu nie przeszkadza? Czy na plaży miejskiej można opalać się nago? Takich pytań jest wiele i lepiej znać na nie odpowiedź. 

Zacznijmy od złożonego przykładu z tego sezonu. 22 czerwca, o 4 rano policja z Lidzbarka Warmińskiego otrzymała zgłoszenie o zakłócaniu porządku przy Jeziorze Mieczowym. Po przyjechaniu na miejsce zatrzymali dwie, pijane 17-nastolatki, które postanowiły spełnić swoje marzenie. Była nim kąpiel nago, o wschodzie słońca. Nastolatki odpowiedzą za zachowanie przed sądem. Nagość, alkohol i pływanie plus zakłócanie porządku, i to wszytko przed ukończeniem 18. roku życia. Dałoby się rozsądniej. Nie wiemy jeszcze, jakim wyrokiem zakończy się sprawa, ale może się okazać, że przez zakłócanie porządku kwestia nagości zostanie potraktowana jako czyn nieobyczajny

Czy pływanie w jeziorze nago jest legalne?

To zależy od przypadku. Polskie prawo nie zabrania wprost pływania nago lub opalania się toples. To, że nie ma przepisu, który jednoznacznie tego zakazuje,  nie znaczy, że nie można przez takie działanie wpakować się w kłopoty. Osoby plażujące au naturel mogą przypadkiem naruszyć artykuł 140 kodeksu wykroczeń.  Jednak wyznaczone przez niego ramy nie są bardzo precyzyjne, więc pole do polemiki jest duże. 

Kto publicznie dopuszcza się nieobyczajnego wybryku, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.

Dodajmy, że jeżeli zejście do jeziora znajduje się na terenie prywatnym, wtedy sprawa jest bardziej oczywista, chyba że obok mieszkają sąsiedzi o zgoła innych poglądach na sprawę nagości. Sąsiedzi też mogą zaprotestować. 

Czym jest nieobyczajny wybryk?

Nieobyczajny wybryk to inaczej wykroczenie przeciwko obyczajności. Brzmi jak idem per idem? Wyjaśniamy dalej. Ponieważ przepis jest bardzo pojemny znaczeniowo, sprawdźmy definicje, jakie znajdują się w Słowniku Języka Polskiego PWN.

 

obyczajność – «zgodny z powszechnie przyjętymi normami moralnymi; też: postępujący w ten sposób» 

nieobyczajny – «niemoralny, nieprzyzwoity» 

miejsce publiczne – «teren lub pomieszczenie przeznaczone dla wszystkich ludzi, np. ulica, park, teatr»

wybryk – «postępek odbiegający od przyjętych norm zachowania się»

 

O ile definicja wybryku i miejsca publicznego są jasne, o tyle dalej można dywagować na temat zgodnie przyjętych, powszechnych norm moralnych, zwłaszcza, że na przestrzeni ostatnich 50 lat normy te ulegają znaczącym przemianom. 

Orzecznictwo Sądu Najwyższego 

Warto przyjrzeć się też orzecznictwu Sądu Najwyższego, według którego wybryk to: 

„(...)  zachowanie się, jakiego wśród konkretnych okoliczności czasu, miejsca i otoczenia ze względu na przyjęte zwyczajowo normy ludzkiego współżycia nie należało się spodziewać, które zatem wywołuje powszechne negatywne oceny społeczne i uczucia odrazy, gniewu, oburzenia. Wybryk charakteryzuje więc ostra sprzeczność z powszechnie akceptowanymi normami zachowania się. A contrario - nie może być uznany za "wybryk" czyn, który nie tylko, iż nie koliduje w rażący sposób z obowiązującymi w określonym kontekście sytuacyjnym normami zachowania się, ale wręcz wzbudza - w odbiorze powszechnym - oceny akceptacji, choćby milczącej zgody, aprobaty, podziwu lub uznania."

Aby nagość na plaży uznać za złamanie artykułu 140 kodeksu karnego, osoba która postanowiła pokazać się światu w pełnej krasie w miejscu publicznym, musi swoim zachowaniem wzbudzić powszechne oburzenie i uczucia odrazy oraz gniewu. To się raczej nie wydarzy w tym kontekście, chociaż nigdy nie wiadomo. 

Wszystko zależy od mniemania i poczucia wrażliwości osób będących obserwatorami takiego zachowania. Jeżeli ktoś poczuje się urażony tym, że inna osoba pływa bądź opala się nago lub toples, może wezwać policję. Nie jest to jednak jednoznaczne z ukaraniem nagiego obywatela. Ramy moralne dotyczą bowiem całego społeczeństwa, a to jest rozmaite i kieruje się różnymi zasadami. Każdy przypadek należałoby zatem rozważyć indywidualnie. 

Wyrok za brak góry od stroju 

W 2008 roku sąd I instancji uznał za winne nieobyczajnego wybryku dwie dziewczyny, które na terenie kąpieliska opalały się bez staników. Sąd II instancji dla odmiany orzekł, że nieobyczajne zachowanie nie miało miejsca, ponieważ zachowanie dziewczyn nie było zaskoczeniem dla innych plażowiczów, a tym bardziej nie wzbudziło w nich oburzenia. Nikt nie zwrócił im uwagi. Miejsce czynu było stosowne do okazji – kąpielisko. Sąd zwrócił także uwagę na to “iż nagość w prezentowanym zakresie nie jest tematem tabu.” oraz słusznie dodał, że: “(...) dziwnie wyglądałyby syrenki warszawskie, kopenhaskie, czy też warszawska Nike, gdyby ich nagie piersi były osłonięte, gdyby ich zasłonięcia nakazano”.  

Wyrok sądu wydaje się rozsądny. Zwróćmy jednak uwagę na to, że był to sąd II instancji. Powyższa sytuacja podkreśla tylko, jak bardzo delikatna w interpretacji może być ta materia. 

Plaża dla nudystów 

W Polsce istnieje wiele plaż dla nudystów. Nie ma jednak przepisów, które traktowałoby o ich statusie prawnym lub określałyby zasady ich zakładania. Społeczeństwo radzi sobie samo i póki co sprawa wydaje się być mało konfliktowa. 

Pływanie au naturel wydaje się nie być czymś zdrożnym w kontekście odpowiedniego wyboru sytuacji. Nie jest sprawą tak oczywistą w ocenie przepisów jak sex w miejscu publicznym. Pamiętajmy, że podejście do nudyzmu przez wieki ulegało przemianom, pomimo że sztuka nigdy nie wypuściła go trwale z objęć. Niezależnie od tego woda zawsze pozostaje sytuacją, w której nudyzm wydaje się być jak najbardziej na miejscu. Po prostu uważajmy na innych, zwłaszcza w przestrzeni publicznej.