Pijany żeglarz, czyli dlaczego alkohol i pływanie nie idą ze sobą w parze

5 sierpnia 2019
/

Większość z nas planuje spędzić wakacje, odpoczywając nad wodą. Tym samym coraz większą popularność zdobywają sporty wodne, w tym pływanie łódkami i motorówkami. Często przyjemność ta wydaje się jeszcze atrakcyjniejszą w połączeniu z alkoholem. Polskie prawo traktuje jednak pływanie łódką w stanie nietrzeźwości na równi z prowadzeniem samochodu, będąc pod wpływem. Z pewnością nie każdy jest tego świadomy.

Prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości

Artykuł 178a ustawy Kodeks karny (dalej jako „kk”) stanowi, że każdy, kto znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. 

Stan nietrzeźwości został zdefiniowany wprost w kodeksie karnym. Zachodzi on, gdy zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość lub zawartość alkoholu w 1 dm3 wydychanego powietrza przekracza 0,25 mg albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość (art. 115 § 16 kk). Prowadzenie pojazdu natomiast ma miejsce wyłącznie wtedy, gdy pojazd się przemieszcza. Polega ono na kontrolowaniu kierunku jego ruchu, a także prędkości (wyrok SO w Kielcach z 10 grudnia 2013 r., sygn. IX Ka 1523/13).

Innymi słowy: prowadzenie pojazdu oznacza przebywanie w pojeździe albo na nim i nadawanie mu określonego kierunku ruchu zgodnie z jego konstrukcją i przeznaczeniem. Jest to pojęcie węższe od „sterowania”. Sterować można bowiem również zdalnie, np. dronem. W orzecznictwie przyjęto, że pojazdem mechanicznym w ruchu lądowym jest każdy pojazd drogowy lub szynowy napędzany umieszczonym na nim silnikiem, maszyna samobieżna oraz motorower. Takie stwierdzenie pojawiło się w wyroku Sądu Najwyższego z 4 lutego 1993 r., sygn. III KRN 254/92. Co zatem decyduje o tym, czy pojazd jest mechaniczny? Musi być wyposażony w urządzenie, które może wprawiać go w ruch. Nie ma zatem znaczenia, czy prowadzący taki pojazd korzysta z tego urządzenia.

Sankcjonowany także stan po spożyciu alkoholu

Zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych pod wpływem alkoholu został również uregulowany w ustawach szczególnych. Artykuł 7 ustawy o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych (dalej jako „ubow”) stanowi, iż osobie znajdującej się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka zabrania się prowadzenia w ruchu wodnym statku lub innego obiektu pływającego, niebędącego pojazdem mechanicznym.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że karze grzywny na podstawie tego przepisu podlega już osoba w stanie po użyciu alkoholu. Przed nowelizacją z 2015 r. przepis ten mówił o stanie nietrzeźwości. Stan ten występuje wtedy, gdy stężenie alkoholu we krwi zawiera się między 0,2 i 0,5 promila (lub od 0,1 do 0,25 mg w 1 dm3 wydychanego powietrza). Zatem obecnie wystarczy jedyne 0,2 promila we krwi, żeby zostać ukaranym. Warto również zapoznać się z poglądem Sądu Najwyższego w tej materii. Według SN „stan po użyciu środka podobnie działającego do alkoholu jest równoznaczny jedynie ze znajdowaniem się tego środka w organizmie. Natomiast jego użycie nie oznacza jeszcze realnego wpływu zażytego środka na zdolności psychomotoryczne kierowcy” (postanowienie z 31 maja 2011 r., sygn. V KK 398/10).

Przeczytaj również:
Kiedy można stracić prawo jazdy i jak je odzyskać?

Kosztowne odholowanie

Artykuł 30 ubow stanowi, iż statek lub inny obiekt pływający może być usunięty z obszaru wodnego, jeżeli nie ma możliwości zabezpieczenia go w inny sposób. W przypadku gdy prowadziła go osoba znajdująca się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka. Innymi słowy: jeśli na statku nie ma nikogo trzeźwego z uprawnieniami, które pozwalają na żeglowanie, obiekt taki zostanie odholowany do najbliższej strzeżonej przystani lub portu. Może się okazać, że w pobliżu brak jest takich miejsc. Wówczas statek pozostawia się w wyznaczonym przez starostę parkingu strzeżonym do czasu uiszczenia opłaty za jej usunięcie i przechowanie. Dyspozycję usunięcia jachtu może wydać jedynie policja. 

Oczywiście usunięcie jachtu z obszaru wodnego jest płatne. Opłaty za usunięcie i przechowywanie statków lub innych obiektów pływających zmieniają się każdego roku. Jednak w art. 31 ust. 2 uobw ustalono ich maksymalną wysokość. Na chwilę obecną wynosi ona od 50 zł za usunięcie roweru lub skutera wodnego.  Za statek o długości kadłuba powyżej 20 m zapłacimy natomiast 200 zł. Dodatkowo należy pamiętać o opłatach za każdą dobę ich przechowania. Wahają się one w granicy od 15 do 150 zł.

Kto pokrywa koszty odholowania?

Koszty związane z usuwaniem i przechowywaniem statku lub innego obiektu pływającego powstałe od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia do zakończenia postępowania ponosi osoba będąca właścicielem statku lub innego obiektu pływającego, w dniu wydania decyzji o jego usunięciu (art. 32 ust. 1 uobw). Niemniej osoba korzystająca z usług wypożyczalni nie zostaje bezkarna. Zgodnie bowiem z art. 32 ust. 2 uobw jeżeli jednostka pływająca znajdywała się we władaniu osoby dysponującej nią na podstawie innego niż własność tytułu prawnego (np. wynajem łodzi, czarter jachtu), osoba ta musi solidarnie pokryć koszty holowania i przechowywania. 

A co z pojazdami niemechanicznymi?

… czyli z kajakami, rowerami wodnymi, pontonami czy łódkami z wiosłami. Obecnie prowadzenie takich pojazdów w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego pozostaje poza granicami regulacji kodeksu karnego. Kary za te czyny przewiduje jednak art. 35 uobw. Stanowi on, że każdy, kto znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi w ruchu wodnym statek lub inny obiekt pływający, niebędący pojazdem mechanicznym, podlega karze grzywny.