Przedwczesne skazanie sędziego

W przedmiotowej sprawie Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny w sprawie z wniosku Prokuratora Prokuratury Krajowej na podstawie art. 80 § 1 w zw. z art. 80 § 2c ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych podjął uchwałę zezwalającą na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędzi Sądu Rejonowego w stanie spoczynku, której prokuratura zamierza przedstawić zarzut o czyn z art. 177 § 1 k.k.

Polegał on na tym, że sędzia nieumyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym określone w art. 19 ust. 1 w Ustawie Prawo o ruchu drogowym w ten sposób, iż kierując pojazdem marki Renault Megane nie dostosowała prędkości do istniejących na drodze warunków atmosferycznych. Straciła panowanie nad pojazdem, wpadła w poślizg, a następnie zjechała na prawe pobocze i uderzyła w drzewo. Spowodowała tym samym nieumyślnie wypadek drogowy. Na jego skutek pasażer pojazdu doznał obrażeń ciała w postaci złamania ściany dolnej oczodołu prawego, złamania kości nosa i sitowia z przemieszczeniem, skutkującym naruszeniem funkcji narządów ciała na okres powyżej siedmiu dni.

Przyczyna wypadku – nadmierna prędkość

W uzasadnieniu powyższej uchwały Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny stwierdził, że z opinii biegłego z dziedziny techniki samochodowej i ruchu drogowego wynikało, iż przyczyną wypadku było niedostosowanie prędkości do panujących warunków atmosferycznych, a w szczególności oblodzenia nawierzchni powodującej znaczne zmniejszenie przyczepności kół pojazdu do nawierzchni drogi, które to w wyniku podmuchu powietrza spowodowanego manewrem wyprzedzania przez inny n/n pojazd ciężarowy doprowadziło do zarzucenia tyłu samochodu Renault Megane, utraty jego prostoliniowego kierunku ruchu, co na oblodzonej nawierzchni doprowadziło do poślizgu pojazdu, a w konsekwencji zjechania na pobocze i uderzenia w drzewo. Zdaniem Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego, zachowanie kierującej pojazdem pozostawało w związku przyczynowym z zaistniałym wypadkiem drogowym.

Kierująca pojazdem w trudnych warunkach, przy oblodzonej jezdni powinna zachować szczególną ostrożność, zachować bezpieczną prędkość oraz dostosować ją do warunków atmosferycznych, widoczności i nawierzchni.

W konkluzji Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny stwierdził, że zachodzi dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przez obwinionego sędziego przestępstwa z art. 177 § 1 k.k.

Obwiniona zaskarżyła w całości uchwałę Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego.

Sąd Najwyższy poparł obwinioną

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny stwierdził, iż zażalenie obwinionej jest zasadne.

Sąd dyscyplinarny nie musi mieć pewności, że zarzucane (przypisywane) sędziemu przestępstwo faktycznie zostało popełnione. Wystarczy uzasadnione podejrzenie, że tak mogło być. W postępowaniu karnym sąd, który rozpoznaje sprawę karną, aby skazać oskarżonego musi mieć pewność, że przestępstwo zostało popełnione. W przeciwnym razie – zgodnie z zasadą in dubio pro reo – powinien wydać wyrok uniewinniający, ponieważ wszelkie niedające się usunąć wątpliwości powinny być rozstrzygnięte na korzyść oskarżonego (art. 5 § 2 k.p.k.). W postępowaniu delibacyjnym (przed sądem dyscyplinarnym) istotne znaczenie ma to, czy wersja wydarzeń przedstawiona przez prokuratora we wniosku o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej jest wystarczająco uprawdopodobniona. W postępowaniu karnym (przed sądem karnym) prokurator musi udowodnić wszystkie istotne okoliczności dotyczące podmiotowych i przedmiotowych znamion czynu zabronionego.

Dowody nie były wystarczające

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny stwierdził, że zebrane dotychczas dowody, ocenione przez orzekający w sprawie Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny nie były wystarczające do stwierdzenia, iż zaistnienie wypadku drogowego było spowodowane naruszeniem przez zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym określonych w art. 19 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym. W szczególności, w treści uzasadnienia uchwały w sprawie zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej, brak argumentów wyjaśniających, dlaczego Sąd ten uznał, że doszło do zawinionego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Ograniczenie prędkości na drodze, po której poruszała się obwiniona, wynosiło 80 km/h. Z jaką jednak szybkością poruszała się po niej, Sąd nie wskazał. Sama obwiniona stwierdziła, że jechała z prędkością ok. 40 km/h. Faktu tego nie deprecjonuje wprost opinia biegłego z dziedziny techniki samochodowej i ruchu drogowego. Wynika z niej, że prędkość samochodu Renault Megane mogła wynosić ok. 50 km/h.

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny zaniedbał wykazania, jaką prędkość uznał za wiarygodną i dlaczego przyjął, że była ona „niedostosowaną do panujących warunków atmosferycznych”. Aktualnie z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika również wniosek wręcz przeciwny. Mianowicie – prędkość ta mogła być uznana za dostosowaną do trudnych warunków panujących na drodze, skoro była to prędkość niemal o połowę niższa, niż prędkość dopuszczalna. W połączeniu z faktem, że do wpadnięcie w poślizg doprowadziło wyprzedzenie pojazdu Renault Megane przez poruszający się z dużo większą prędkością samochód ciężarowy, powyższe prowadzi do wniosku, iż trudno ustalić, dlaczego przypisuje się na tym wstępnym etapie oceny zawinienie obwinionej sędzi.

Nikt nie wykazał, jaka prędkość była bezpieczna

Sposób rozumowania przyjęty przez Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny stanowi wyraz rozumowania ze skutku na przyczynę. Skoro doszło do wypadku, to musiała spowodować go zbyt duża prędkość samochodu obwinionej, niedostosowana do warunków panujących na drodze. Tymczasem ani biegły, ani Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny nie wskazali, jaka w ich ocenie była bezpieczna szybkość. Czyli taka, która pozwoliłaby na uniknięcie kolizji i z którą winna poruszać się obwiniona. Wszak jeśli uwzględnić zeznania świadków (w kontekście także wyjaśnień obwinionej), to nie można wykluczyć i tej wersji, że prędkość, z jaką krytycznego dnia poruszała się obwiniona, była dostosowana do warunków panujących na drodze. A wypadek spowodowało w głównej mierze wyprzedzanie ze znaczną prędkością przez pojazd ciężarowy – na co zresztą zwraca też uwagę biegły.

A zatem w sytuacji, gdy kwestia zawinienia nie została na tym etapie wyjaśniona, nie jest możliwe przesądzenie, że zachodzi „dostatecznie uzasadnione podejrzenie” popełnienia przez sprawcę przestępstwa. Jak już podniesiono wcześniej, Sąd orzekający w sprawie nie wyjaśnił, dlaczego uznał, iż doszło do popełnienia przestępstwa nieumyślnego. Za każdym razem bowiem, gdy taką subiektywną przesłankę odpowiedzialności się stawia, należy wyjaśnić, na czym polega zarzut pod adresem sprawcy i czy mógł w danej sytuacji postąpić zgodnie z prawem.

Inny uczestnik ruchu mógł się przyczynić do wypadku

Słusznie skarżąca podnosi, że nie sposób stawiać zarzutu kierowcy, iż nie przewidział wszelkich zachowań innych uczestników ruchu drogowego. Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie może bowiem wynikać, że to właśnie zachowanie innego uczestnika mogło doprowadzić do wpadnięcia w poślizg. Trudno obiektywnie i bezkrytycznie przyjąć, że w każdej sytuacji (z uwzględnieniem zasady ograniczonego zaufania) kierowca samochodu jest w stanie przewidzieć wszystkie możliwe zachowania innych uczestników ruchu drogowego. Dostosować prędkość swojego pojazdu nie tylko do niebezpiecznych warunków na drodze, ale i do manewrów tego innego użytkownika.

Nie przesądzając oczywiście powyższej kwestii należy podkreślić, że w ocenie Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego zebrane dowody i poczynione na ich podstawie ustalenia powodują, iż stanowisko Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego było co najmniej przedwczesne.

Z tego względu, kierując się przedstawioną powyżej argumentacją, Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny orzekł o uchyleniu zaskarżonej uchwały. Przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu – Sądowi Dyscyplinarnemu do ponownego rozpoznania.