Polska wezwana do zapłaty 720 mln zł

Sąd Arbitrażowy przy Izbie Handlowej w Sztokholmie orzekł, że Polska musi zapłacić na rzecz funduszu inwestycyjnego Abris 720 mln zł.  Wyrok jest następstwem decyzji KNF z 2014 roku, na mocy której luksemburski fundusz został zmuszony do pozbycia się swoich udziałów w FM Banku. 

Podstawą sporu decyzja KNF

Abris Capital Partners jest funduszem private equity, koncentrującym się na inwestycjach w Europie Środkowej i  Wschodniej.  W portfelu inwestycyjnym tego funduszu znajdują się takie marki jak Grall czy Velvet. Co więcej, do połowy 2014 roku fundusz ten był również głównym akcjonariuszem FM Banku. W kwietniu 2014 roku Komisja Nadzoru Finansowego postanowiła odebrać funduszowi prawo wykonywania głosu z akcji wraz z nakazem ich sprzedaży. Komisja swoją decyzję motywowała tym, że dotychczasowy właściciel (Abris) nie daje dostatecznej rękojmi bezpiecznego i stabilnego zarządzania bankiem. Urzędnikom z KNF nie podobało się również, że nie skonsultowano z nimi zmian w zarządzie banku.

Zdaniem Abris Capital Partners decyzja regulatora była niczym innym jak wywłaszczeniem funduszu z akcji. Co więcej, fundusz zarzuca, że KNF przez swoją decyzję naruszył umowę o wzajemnej ochronie inwestycji między Luksemburgiem a Polską. Zgodnie ze wspomnianą umową wywłaszczenie inwestycji może nastąpić tylko w przypadku dokonania tego w interesie publicznym, za odszkodowaniem oraz bez cienia wątpliwości, że doszło do dyskryminacji. Zawezwanie do próby ugodowej nie przyniosło natomiast skutku. Doprowadziło to w konsekwencji do rozpoznania sporu przez Sąd Arbitrażowy przy Izbie Handlowej w Sztokholmie.

Trybunał przyznał rację funduszowi

W wezwaniu na arbitraż Abris Capital Partners jako przedmiot sporu wskazał 650 mln zł (plus odsetki) odszkodowania za bezprawne wywłaszczenie. Sąd Arbitrażowy uznał roszczenie funduszu za zasadne. Trybunał w rozstrzygnięciu wydanym pod koniec września 2017 roku wskazał, że decyzja KNF o wywłaszczeniu inwestora została podjęta z pogwałceniem umowy o ochronie inwestycji między Luksemburgiem a Polską (BIT).  Prokuratoria, reprezentująca Skarb Państwa, nie zgadzając się z orzeczeniem, wniosła skargę o uchylenie wyroku sądu polubownego. W skardze zarzucono, że wspomniana umowa, na podstawie której wydano orzeczenie, jest sprzeczna z prawem unijnym.

Dla całej sprawy istotne jest orzeczenie Trubunału Sprawiedliwości Unii Europerjskiej z marca 2018 roku. Trybunał w sprawie Słowacja vs Achmea BV (C-284/16) orzekł, że umowa typu BIT jest niezgodna z przepisami wspólnotowymi. Jednakże Sąd Apelacyjny nie przyjął argumentacji wysuniętej przez pełnomocników strony pozwanej, jednocześnie odmawiając uchylenia wyroku sądu polubownego. Na taki stan rzeczy może mieć wpływ fakt, że orzeczenie zostało wydane już po zakończeniu postępowania przed sądem arbitrażowym. 

Co dalej ze sprawą? 

Szwedzkie przepisy przewidują, że pełnomocnicy reprezentujący Skarb Państwa mają jeszcze możliwość dochodzenia dalszych roszczeń przed tamtejszym Sądem Najwyższym. W przeciwnym wypadku Skarb Państwa będzie musiał bowiem zapłacić należne odszkodowanie, w terminie dwóch tygodni od dnia doręczenia wezwania do zapłaty. 

Źródło: 

  • money.pl
  • pb.pl 
  • gazetaprawna.pl