Choroba świadka nie zwalnia sądu z obowiązku jego przesłuchania

Okręgowy Sąd Dyscyplinarny OIRP uznał radcę prawnego za winnego przewinienia dyscyplinarnego. Mecenas świadczył usługi prawne mimo kolizji interesów.

W przedmiotowej sprawie Okręgowy Sąd Dyscyplinarny Okręgowej Izby Radców Prawnych uznał radcę prawnego za winnego tego, że w latach 2006 do marca 2012 r. wykonywał obsługę prawną spółki. W tym przy zawarciu umowy przez obsługiwanego klienta z inwestorem, któremu w tym czasie też udzielał pomocy prawnej, o wykonanie pensjonatu z obiektami towarzyszącymi oraz związaną z tą umową gwarancją zapłaty 286.105.07 zł z 24 stycznia 2012 r., udzieloną inwestorowi na zlecenie spółki przez Towarzystwo Ubezpieczeń w należności za niewykonanie łub nienależyte wykonanie umówionych robót.

Następnie mimo kolizji interesów przyjął w 2013 r. pełnomocnictwo procesowe w sporze związanym z zawartą umową. Dopuścił się więc przewinienia dyscyplinarnego z art. 64 ust. 1 pkt 1 ustawy o radcach prawnych. Za to na podstawie art. 65 ust. 1 pkt 1 u.r.p. w zw. z art. 6 ustawy z dnia 7 listopada 2014 r. o zmianie ustawy prawo o adwokaturze oraz niektórych innych ustaw - wymierzył mu karę dyscyplinarną upomnienia.

Okręgowy Sąd Dyscyplinarny, na podstawie art. 651 ust. 1 i 2 ustawy o radcach prawnych w związku z art. 6 ustawy z dnia 7 listopada 2014 r. o zmianie ustawy prawo o adwokaturze oraz niektórych innych ustaw wymierzył obwinionemu karę łączną upomnienia.

Odwołanie obwinionego

Od tego orzeczenia odwołanie wniósł obwiniony, podnosząc zarzuty:

  • błędu w ustaleniach faktycznych,
  • naruszenia zasady domniemania niewinności oraz wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego,
  • uchybienia w czasie przesłuchania świadka podczas rozprawy,
  • naruszenia zasady domniemania niewinności oraz dokonania wadliwej kwalifikacji prawnej czynu,
  • nieprzesłuchanie świadka, który posiadał bezpośrednia wiedzę o zdarzeniach objętych zarzutami.

Wyższy Sąd Dyscyplinarny przy Krajowej Izbie Radców Prawnych zmienił zaskarżone orzeczenie.

Od tego orzeczenia kasację wniósł obwiniony.

Skarżący wniósł o uchylenie orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego w całości, za wyjątkiem poprawienia przez ten Sąd błędnej kwalifikacji prawnej czynów.

Wyrok Sądu Najwyższego

Sąd Najwyższy orzekł, iż kasacja zasługuje częściowo na uwzględnienie.

Zasadny okazał się zarzut nieprzesłuchania świadka, którego relacje procesowe Wyższy Sąd Odwoławczy uznał za potencjalnie na tyle istotne, że podjął czynności w kierunku uzupełnienia materiału dowodowego o zeznania tego świadka, które miały zostać złożone na rozprawie odwoławczej. Rezygnację z przeprowadzenia tego dowodu uznać należy za przedwczesną, zaś zastosowanie art. 391 § 1 k.p.k. nastąpiło pomimo braku wystąpienia przesłanki "niestawiennictwa wobec niedających się usunąć przeszkód".

Sąd odwoławczy mógł bowiem ponownie skorzystać z instytucji pomocy prawnej i doprowadzić do przesłuchania tego świadka w jego domu, co zapewniłoby komfortowe warunki, nie stwarzając zagrożenia dla jego zdrowia. Należy podkreślić, że przeprowadzenie tego dowodu było wymagane nie tyle w świetle zasady bezpośredniości, ale wynikało z potrzeby realizacji zasady prawdy. Świadek ten, będąc Prezesem, posiadał wiedzę nt. współpracy kierowanej przez niego spółki z obwinionym. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Wyższy Sąd Dyscyplinarny podejmie efektywną próbę przesłuchania, korzystając odpowiednio i w miarę potrzeby z instrumentów prawnych przewidzianych w Kodeksie postępowania karnego.

Uchybienie w sferze dowodowej rzutuje na pozostałe zarzuty

Ze względu na stwierdzone rażące uchybienie w zakresie sfery dowodowej odniesienie się do wskazywanych przez skarżącego pozostałych uchybień Wyższego Sądu Dyscyplinarnego w zakresie weryfikacji oceny dowodów uznać należy za przedwczesne. To uprawnia do odstąpienia od wyrażonej w art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 518 k.p.k. i art. 741 pkt 1 u.r.p. zasady nakazującej odniesienie się do wszystkich zarzutów podniesionych w kasacji.

Dla istnienia tego konfliktu, a zatem i dla bytu pierwszego z przypisanych obwinionemu przewinień dyscyplinarnych nie ma znaczenia to, czy podmiot reprezentowany wcześniej wiedział o reprezentacji przez tego samego radcę prawnego innego podmiotu pozostającego z tym pierwszym w sporze (obwiniony mógłby wyłączyć bezprawność czynu gdyby uzyskał zgodę od stron pozostających w konflikcie). Nie ma też znaczenia kwestia koincydencji czasowej, tj. to, aby oba te podmioty były reprezentowane jednocześnie, choć trzeba przyznać, że taki zbieg temporalny został wskazany w opisie czynu przypisanego.

Kolizja interesów

Nie jest zasadny zarzut przedawnienia pierwszego z przypisanych czynów. Jego istotą była kolizja interesów reprezentowanych podmiotów gospodarczych. Wystąpiła ona nie w momencie podjęcia się reprezentacji pierwszego klienta , ale z chwilą podjęcia się reprezentacji w sporze z ww. spółką, co nastąpiło w 2013 r. Jako, że nie została ustalona konkretna data przyjęcia pełnomocnictwa procesowego, należy przyjąć wersję najkorzystniejszą dla obwinionego z punktu widzenia obliczania terminu przedawnienia, tj. 1 stycznia 2013 r. Nawet jednak uwzględniając tę cezurę czasową stwierdzić należy, że termin przedawnienia nie upłynął w momencie wyrokowania przez Sąd drugiej instancji, skoro wydał on prawomocne orzeczenie w dniu 5 kwietnia 2017 r.

Nieprawidłowe stwierdzenie wystąpienia przedawnienia

Trzeba w tym miejscu stwierdzić, że Sąd drugiej instancji bezpodstawnie stwierdził przedawnienie co do części pierwszego z przypisanych obwinionemu deliktów dyscyplinarnych. Jeżeli bowiem Sąd pierwszej instancji uznał, że zachowania przypisanego czynu stanowią jedno przewinienie dyscyplinarne, a Sąd odwoławczy nie dokonywał modyfikacji w tym zakresie, to niedopuszczalne na etapie postępowania odwoławczego było stwierdzenie przedawnienia fragmentu przypisanego deliktu dyscyplinarnego. Niezależnie do tego, jaka koncepcja legła u podstaw stwierdzenia prawnej jedności czynów sentencji orzeczenia Sądu meriti, to ocena negatywnej przesłanki procesowej określona w art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. powinna dotyczyć całości przewinienia, co oznacza, że termin ten biegnie od jego momentu końcowego. Spostrzeżenie naruszenia przez Sąd odwoławczy art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. w zw. z art. 741 pkt 1 u.r.p. i art. 70 ust. 2 u.r.p. ma jednak tylko charakter obiter dictum ze względu na kierunek rozpoznawanej kasacji.

Zarzut dotyczący zasądzenia kosztów postępowania stał się bezprzedmiotowy wobec uchylenia orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego. Dlatego tylko na marginesie wypada zauważyć, że zgodnie z art. 70 z ind. 6 ust. 1 u.r.p. mają one charakter zryczałtowany, a ich wysokość określana jest w granicach wskazanych w § 1 uchwały KRRP z dnia 20 marca 2015 r. w sprawie określenia wysokości zryczałtowanych kosztów postępowania dyscyplinarnego, tj. od 1000 do 3000 zł.