Przesłuchanie świadka in articulo mortis – forma

W poprzednim artykule wskazałem hipotetyczne sytuacje, w których przesłuchanie świadka będzie wymagało od organu znacznie więcej wysiłku niż wysłanie wezwania. W dzisiejszej pracy postaram się odtworzyć przebieg przesłuchania świadka w miejscu jego zamieszkania.

Posiedzenie czy rozprawa?

Przesłuchanie świadka in articulo mortis może nastąpić:

na posiedzeniu – gdy wnioskuje o to prokurator w toku postępowania przygotowawczego (art. 316 § 3 w zw. z art. 177 § 2 KPK);

na rozprawie – gdy świadek zostaje dopuszczony jako źródło dowodów już w postępowaniu sądowym.

Sala sądowa w jadalni?

Wyjątkowa sytuacja wymaga wyjątkowych narzędzi. Nie można bowiem wymagać, aby w każdym mieszkaniu znajdowało się oddzielne pomieszczenie na wypadek konieczności składania zeznań, skoro to budynek sądu jest miejscem załatwiania czynności procesowych w ramach prowadzonych postępowań. Przewidując możliwe trudności, prawodawca wychodzi naprzeciw z § 65 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dn. 30.12.2015 – Regulamin urzędowania sądów powszechnych, który stanowi, że – w pomieszczeniu, w którym ma się odbywać posiedzenie jawne lub rozprawa, w miarę możliwości przygotowuje się stół sędziowski i zawiesza się godło państwowe. (a contrario – obowiązek nie istnieje w przypadku posiedzeń niejawnych).

Z powyższej regulacji wynika, że w celu zagwarantowania minimum powagi całej sytuacji, organ odbierający zeznania powinien odpowiednio zorganizować przestrzeń – adekwatnie do możliwości. Wykorzystać można zatem stół w jadalni lub w salonie, biurko czy – w wyjątkowych sytuacjach – siedzisko krzesła. Jeżeli chodzi o godło państwowe, sędziowie mogą mieć ze sobą przenośny wizerunek orła w koronie na czerwonym tle.

Według mnie nie budziłoby również zastrzeżeń wykorzystanie sędziowskiego łańcucha, położonego np. na stole. W dobie rozwoju techniki i urządzeń audiowizualnych można zastanowić się nad poprawnością wyświetlenia godła państwowego na ekranie monitora – jeżeli nastąpiłoby to z należytą powagą i bez ujmy dla symboli narodowych.

W togach czy bez?

Żeby odpowiedzieć na to pytanie, pokusiłem się o analizę następujących aktów prawnych:

  • Regulamin urzędowania sądów powszechnych;
  • Prawo o adwokaturze;
  • Prawo o ustroju sądów powszechnych;
  • Prawo o prokuraturze;
  • Ustawa o radcach prawnych;
  • rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości regulujące cel i formę strojów urzędowych prawników.

Interpretacja odpowiednich przepisów nie przyniosła mi jednak jednoznacznej odpowiedzi. Okazuje się, że prawo o ustroju sądów powszechnych wprowadza dla sędziów obowiązek zakładania togi na rozprawy i posiedzenia sądu z udziałem stron, które odbywają się w budynku sądu. Opuszczenie budynku sądu oznacza zatem dla sędziów możliwość zdjęcia togi. Inaczej nieco sytuacja wygląda w przypadku adwokatów, prokuratorów czy radców prawnych – tutaj obowiązuje zakładanie togi przed rozprawami sądowymi, bez względu na miejsce rozprawy.

Krakowskim targiem

Przesłuchania poza budynkiem sądu nie należą do codziennych obowiązków uczestników procesu. Są to sytuacje dość nadzwyczajne. W związku z tym wykształciły się swoiste praktyki organizowania przestrzeni quasi-sali sądowej, jak i zwyczaje dotyczące dress-code’u. Zrozumiałe jest na pewno zmniejszenie formalizmu ze względu na osobistą przestrzeń świadka, niemniej według mnie – czy to sędzia, czy adwokat powinien mieć prawo założenia togi (również przewodniczący łańcuch) podczas uczestniczenia w czynnościach procesowych w ich sprawach. Nie chodzi o stworzenie sztucznie atmosfery przytłoczenia świadka, która miałaby motywować go do składania prawdziwych zeznań, ale raczej o powagę sądu, który – nawet poza budynkiem sądu – dysponuje władzą w imieniu RP. Do mieszkania Kowalskiego wchodzi więc nie urzędnik, ale sąd z orłem na piersi.