Czy przyrzeczenie świadka ma znaczenie?

25 września 2019
/

To ma być majestatyczna chwila, w której świadek – stojąc przed obliczem sądu – uroczyście przyrzeka, że dopełni obowiązku prawdomówności i wyzna wszystko, co mu jest wiadome. Niestety, zazwyczaj brakuje na to czasu…

Treść obecnie obowiązującego przyrzeczenia (art. 188 § 1 kpk):

Świadomy znaczenia moich słów i odpowiedzialności przed prawem przyrzekam uroczyście, że będę mówił szczerą prawdę, niczego nie ukrywając z tego, co mi jest wiadome.

Identyczne słowa tworzyły treść przysięgi w kpk z 1969 r. (art. 170 § 1). Zupełnie inaczej ceremonia składania przyrzeczenia wyglądała na gruncie Rozporządzenia Prezydenta RP – kpk z 1928 r. Rota przysięgi brzmiała następująco (art. 111 § 1):

Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu i Wszechwiedzącemu, że będę mówił szczerą prawdę, niczego nie ukrywając z tego, co mi jest wiadome. Tak mi, Panie Boże, dopomóż!

Zgodnie natomiast z kolejnymi przepisami Rozporządzenia osoba wyznająca religię chrześcijańską przysięgała przed krzyżem, zaś osoba wyznająca religię mojżeszową recytowała rotę z prawą ręką na torze, otwartej na 2. Ks. Mojżesza 20,7 (Nie nadużywaj imienia Pana, Boga twojego, gdyż Pan nie zostawi bez kary tego, który nadużywa imienia jego). Analizując więc treść przysięgi na przełomie bez mała wieku, z łatwością można zauważyć, że postępująca laicyzacja państwa i prawa wyparła silnie zakorzenione w przysiędze elementy religijne, czyniąc ją adekwatną bez względu na wyznanie świadka.

Po co to wszystko?

Przyrzeczenie nie modyfikuje samo w sobie zakresu obowiązków świadka. Zgodnie z dyspozycją art. 177 § 1 kpk ma on obowiązek stawić się i złożyć zeznania – pełne i zgodne z prawdą. Nie potrzebujemy więc instytucji przysięgi. Co znamienne – analiza art. 187 kpk ujawnia obowiązek odebrania przez sąd przyrzeczenia od świadka. Można natomiast odstąpić od ceremoniału, jeżeli obecne strony nie sprzeciwiają się temu. Utarła się więc następująca praktyka: sąd po weryfikacji tożsamości świadka zapytuje strony, czy zgłaszają jakieś wnioski co do trybu przesłuchania. Jest to zawoalowane pytanie, czy przysięga ma zostać odebrana. Rzecz jasna – bardzo rzadko się to zdarza.

Motywy odbierania przyrzeczenia są dość oczywiste – chodzi o psychologiczny wpływ na zeznającego, któremu ma zostać uzmysłowiona powaga sytuacji. Strach to być może zbyt mocne określenie, ale zapewne niejednemu świadkowi zrobi się wtedy gorąco.

Przyrzeczenie świadka - skutek

Właściwie nie następuje żaden skutek, oprócz, rzecz jasna, dodatkowego stresu i błagalnych spojrzeń stron, spieszących się na kolejną rozprawę. Przede wszystkim złożenie przyrzeczenia nie wpływa na zakres odpowiedzialności karnej. Bez względu na tryb przesłuchania sąd ma obowiązek pouczyć o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań lub zatajenie prawdy.

Drugim aspektem wartym poruszenia jest wpływ przysięgi na walor dowodowy złożonych zeznań. Osobiście nie widzę zasadności w różnicowaniu zeznań ze względu na to, czy były składane pod przysięgą, czy nie. Argument płynący z przekonania, że przysięga rzekomo umocni świadectwo przesłuchiwanego i skłoni go do pogłębionej retrospekcji, jest według mnie chybiony. Nie oznacza to, że ustawodawca powinien zrezygnować w ogóle z instytucji przyrzeczenia i pozostawić regulację obowiązków świadka jedynie wyraźnym normom ustawy. Uważam, że w stosunku do niektórych świadków uroczyste powstanie osób na sali (łącznie z sędziami) i wyrecytowanie przysięgi mogłyby mieć nie tyle znaczenie motywujące, co edukacyjne i kształtujące właściwą postawę wobec wymiaru sprawiedliwości oraz osób orzekających w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.