Przywrócenie terminu a wina zainteresowanego

Terminy w przepisach proceduralnych odgrywają wiele znaczących ról. Ich zadaniem jest między innymi usprawnianie przebiegu postępowania, dyscyplinowanie jego uczestników, a także niwelowanie przewlekłości organów kontrolujących daną grupę czynności. Spośród zagadnień obejmujących problematykę terminów na gruncie postępowania administracyjnego na szczególną uwagę zasługuje instytucja przywrócenia terminu przewidziana w art. 58-60 kpa.

Przywołany przepis uzależnia skuteczność żądania zainteresowanego podmiotu od spełnienia kilku przesłanek – uchybienia terminu, złożenia wniosku oraz uprawdopodobnienia, że przegapienie terminu nastąpiło bez winy żądającego. O ile dwie pierwsze nie budzą poważnych wątpliwości – o tyle ostatni warunek zdaje się pełnić funkcję wyraźnie limitującą możliwość skorzystania z omawianej instytucji. Warto zatem bliżej przyjrzeć się zagadnieniu winy oraz faktu uprawdopodobnienia jej braku.

Ustalenie winy

Należy wskazać, że przywrócenie terminu w zamyśle ustawodawcy nie ma na celu obniżenia dyscypliny uczestników postępowania. Jest to jedynie ukłon w ich stronę – dlatego też pierwszorzędne znaczenie ma brak winy zainteresowanego. To właśnie ona ma uprawdopodobnić, że uchybienia terminu nie dało się uniknąć. Zasadnie zatem wskazał NSA w wyroku z dn. 05.09.2017 (II GSK 3332/15) – przywrócenie terminu może mieć miejsce tylko wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Zgodnie z motywami powyższego orzeczenia – zarzut zawinienia budowany jest w oparciu o obiektywny standard staranności, jakim powinna wykazać się strona, dbając o toczące się w jej sprawie postępowanie. To skutkuje konkluzją, że przypisanie stronie nawet najlżejszej formy winy uniemożliwia skorzystanie z instytucji przywrócenia terminu.

Problem uprawdopodobnienia

Osobnym zagadnieniem pozostaje kwestia uprawdopodobnienia. Określenie to nie jest bowiem równoznaczne z udowodnieniem. W podobnym tonie wypowiedział się NSA w przywołanym wcześniej orzeczeniu – uprawdopodobnienie znaczy tyle, że wnoszący o przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej ma jedynie stworzyć w świadomości organu orzekającego mniejszy lub większy stopień przekonania o prawdopodobieństwie jakiegoś faktu. Ma to na celu odformalizowanie postępowania w przedmiocie przywrócenia terminu, które mogą inicjować również osoby nieposiadające wyspecjalizowanej wiedzy prawniczej.

Przywrócenie terminu

Ostatnią kwestią wartą uwypuklenia jest czas na wniesienie prośby o przywrócenie terminu – 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jest to termin przedawniający (nieprzywracalny), co oznacza że jego upływ niweczy prawo zainteresowanego do skutecznego wnioskowania o przywrócenie terminu. Wątpliwe byłoby bowiem dopuszczenie możliwości przywrócenia terminu do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu. Stałoby to bowiem w wyraźnej opozycji to wcześniej wspomnianych dyrektyw postępowania administracyjnego – m. in. zasady szybkości i prostoty postępowania.