Reforma postępowania cywilnego – pisma procesowe i ich doręczanie

1 sierpnia 2019
/

Jednym z punktów programu wyborczego obecnej partii rządzącej jest walka z przewlekłością cywilnych postępowań sądowych. Pierwszym pomysłem na jego realizację była wymiana kadr kierowniczych w sądach, co kojarzono raczej wyłącznie z chęcią wypromowania sobie przychylnych osób. Dopiero niemal cztery lata od stworzenia rządu zdecydowano się wprowadzić prawdziwą merytoryczną reformę. Chodzi o dużą nowelizację kodeksu postępowania cywilnego, która doczekała się podpisu Prezydenta. Czy nowe rozwiązania rzeczywiście pomogą? Co dokładnie zakłada reforma postępowania cywilnego?

Na to pytanie postaramy się odpowiedzieć w cyklu artykułów przybliżających założenia reformy postępowania cywilnego i omawiających kolejne rozwiązania. Niektóre z nich wydają się sensowne i były długo wyczekiwane przez prawników oraz uczestników postępowań sądowych. Inne należy uznać za kontrowersyjne i mogące wywołać efekt odwrotny od zamierzonego. Czyli pogłębić kryzys przewlekłości postępowań, a więc –  mówiąc szerzej –  dostępu obywateli do sądów. Oczywiście to dopiero praktyka pokaże, jakie będą rzeczywiste skutki nowelizacji zaproponowanej przez polityków PiS. Warto jednak dokładnie prześledzić zmiany i przygotować się na ich wejście w życie. W tym odcinku czas na przepisy dotyczące redagowania pism procesowych oraz doręczeń w toku postępowania.

Pisma procesowe mają szansę stać się czytelniejsze

Chociaż dla większości osób postępowanie sądowe kojarzy się z przedstawianiem argumentów na rozprawie, w praktyce najczęściej spór rozstrzyga się na podstawie informacji zawartych w pismach procesowych. Chodzi tutaj głównie o pozew oraz odpowiedź na pozew. Często występuje również tzw. replika na odpowiedź na pozew oraz dalsze pisma procesowe zawierające wnioski dowodowe. Po zmianach wprowadzonych przez reformę postępowania cywilnego nawet świadkowie będą mogli składać zeznania w formie pisemnych oświadczeń.

Dlatego też ważne jest dobre przyswojenie sobie zasad związanych z wnoszeniem pisemnych stanowisk. Podstawowy przepis dotyczący tej materii – art. 126 §1 kpc – doczekał się raczej kosmetycznych zmian. Warto zacytować go jako elementarz dla redaktora pisma procesowego. I tak:

Każde pismo procesowe powinno zawierać:

  • oznaczenie sądu, do którego jest skierowane;
  • imiona i nazwiska lub nazwy stron, ich przedstawicieli ustawowych i pełnomocników;
  • oznaczenie rodzaju pisma;
  • osnowę wniosku lub oświadczenia;
  • w przypadku gdy jest to konieczne do rozstrzygnięcia co do wniosku lub oświadczenia – wskazanie faktów, na których strona opiera swój wniosek lub oświadczenie, oraz wskazanie dowodu na wykazanie każdego z tych faktów;
  • podpis strony albo jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika;
  • wymienienie załączników.

Wydaje się, że z pozoru techniczny charakter mają również zmiany art. 127 kpc (obecnie art. 127 §1 kpc). Skrupulatne stosowanie przez strony dyrektyw w nim zawartych spowoduje jednak, że pisma procesowe staną się bardziej czytelne. Ustawodawca polecił bowiem, aby uczestnik postępowania w swoim piśmie przygotowawczym wyszczególnił, które fakty przedstawione przez przeciwnika przyznaje, a którym zaprzecza. Po zapoznaniu się z w ten sposób zredagowanym dokumentem sąd będzie w stanie precyzyjnie ustalić, w którą stronę powinno pójść postępowanie dowodowe. Być może dzięki temu nastąpi wyeliminowanie przypadków dopuszczania dowodów na okoliczności faktycznie bezsporne.

Pisma procesowe dla drugiej strony można będzie doręczać również przez internet

Oszczędność ekonomiczną i ekologiczną może przynieść również nowy przepis odnoszący się do wzajemnego doręczenia sobie pism procesowych przez profesjonalnych pełnomocników. Przypomnijmy, że jeśli obydwie strony reprezentuje adwokat, radca prawny, rzecznik patentowy albo Prokuratoria Generalna RP, doręczenia odpisów większości pism odbywają się bez pośrednictwa sądów. Prawnicy dokumenty przekazują sobie bezpośrednio, o czym informują sąd w oświadczeniu.

Zasada ta pozostaje bez zmian. Pełnomocnicy będą mieli jednak możliwość doręczenia sobie pism za pomocą poczty elektronicznej. Warunkiem jest złożenie sądowi zgodnego oświadczenia w tym zakresie i ujawnienie adresów e-mail. Co istotne, oświadczeń tych nie można odwołać, chyba że sąd inaczej postanowi (art. 132 §13 kpc).

Reforma postępowania cywilnego - pismo procesowe

Zwrot pisma obarczonego brakami zamiast wezwania do ich uzupełnienia

Kolejna zmiana dotyczy skutków wniesienia pisma procesowego obarczonego brakami formalnymi. Chodzi tutaj głównie o niespełnienie któregoś  z wymogów art. 126 §1 kpc. W obecnym stanie prawnym przewodniczący składu orzekającego wzywa do uzupełnienia braków takiego dokumentu i wyznacza w tym celu najczęściej 7-dniowy termin. Jeśli upłynie on bezskutecznie, wydaje się niezaskarżalne zarządzenie o zwrocie pisma.

Nowelizacja zmienia powyższą zasadę w stosunku do strony reprezentowanej przez adwokata, radcę prawnego, rzecznika patentowego oraz Prokuratorię Generalną Rzeczypospolitej Polskiej. Złożenie przez profesjonalistę pisma obarczonego brakami formalnymi będzie skutkowało od razu zarządzeniem jego zwrotu. W swojej decyzji przewodniczący wskaże te uchybienia, które stanowiły jej podstawę.

Zgodnie z nowym art. 1301a §3 kpc profesjonalny pełnomocnik będzie mógł naprawić swój błąd. Mianowicie:

W terminie tygodnia od dnia doręczenia zarządzenia o zwrocie pisma strona może je wnieść ponownie. Jeżeli pismo to nie jest dotknięte brakami, wywołuje skutek od daty pierwotnego wniesienia. Skutek ten nie następuje w przypadku kolejnego zwrotu pisma, chyba że zwrot nastąpił na skutek braków uprzednio niewskazanych.

Na pierwszy rzut oka zdaje się, że omawiana zmiana ma jedynie techniczny charakter. W praktyce bowiem braki będzie można uzupełniać tak jak dotychczas. Należy jednak zwrócić uwagę, że w nowym stanie prawnym po bezskutecznym upływie tygodniowego terminu na ponowne wniesienie pisma nie nastąpi konieczność wydawania formalnego zarządzenia o jego zwrocie. Zamiast dwóch dokumentów sporządzanych przez sędziego (wezwania do uzupełnienia braków oraz zarządzenia o zwrocie pozwu) wystarczy jeden (zarządzenie o zwrocie pozwu). Ta z pozoru drobna zmiana może istotnie przyczynić się do przyspieszenia procedowania.

Likwidacja tzw. doręczenia zastępczego

Najistotniejszą i najbardziej kontrowersyjną zmianę w omawianym zakresie stanowi natomiast likwidacja instytucji tzw. doręczenia zastępczego (inaczej znana jako „fikcja doręczenia”) w sporach z udziałem konsumentów. Zgodnie z podstawową zasadą obiegu dokumentów w postępowaniu cywilnym za doręczanie pism sądowych stronom odpowiada operator pocztowy – obecnie Poczta Polska. Pisma przekazywane są uczestnikom postępowania przez listonosza. Jeśli ten nie zastanie adresata albo innej osoby uprawnionej do odbioru przesyłki, pozostawia awizo w skrzynce na listy. Od tego czasu zainteresowany ma 7 dni na wizytę we właściwej placówce pocztowej. Po bezskutecznym upływie tego terminu w skrzynce pojawia się drugie awizo. Po kolejnych 7 dniach nieodebrane pismo trafia do akt sprawy ze skutkiem doręczenia. Traktuje się je tak, jakby zostało przez adresata podjęte.

To fikcyjne doręczenie może być brzemienne w skutkach. Przykładowo może zdarzyć się tak, że pozwany nie będzie w ogóle świadomy skutecznego złożenia przeciw niemu sądowego pozwu. Oznacza to, że najprawdopodobniej nie złoży żadnego pisma procesowego i nie stawi się na rozprawie. To z kolei może skutkować wydaniem wyroku zaocznego, który – jako natychmiast wykonalny – komornika będzie mógł od razu egzekwować. W rezultacie więc pozwany dowie się o sprawie sądowej o otrzymaniu informacji o dokonanych zajęciach egzekucyjnych.

Oczywiście pozwany będzie mógł mieć pretensje jedynie do siebie, jeżeli nie odebrał pozwu przez własne niedopatrzenie. Gorzej, gdy okaże się, że dokumenty wysłano na nieprawidłowy adres. Trudno za taki stan rzeczy karać ich odbiorcę. W takiej sytuacji odwrócenie negatywnych skutków fikcyjnego doręczenia staje się możliwe. Trzeba jednak doprowadzić do pozbawienia wyroku wykonalności, co może potrwać. Przez ten czas pozwany będzie borykać się z zajętym rachunkiem bankowym czy innymi składnikami własnego majątku.

Właśnie takim niepożądanym sytuacjom ma zapobiec zmiana prawa w zakresie tzw. doręczenia zastępczego. Od teraz niepodjęcie podwójnie awizowanej przesyłki nie skończy się uznaniem jej za odebraną. O braku możliwości doręczenia przewodniczący składu orzekającego w sprawie poinformuje powoda. Jednocześnie zwróci mu pismo adresowane do pozwanego z jednoczesnym zobowiązaniem do podjęcia próby dostarczenia go za pośrednictwem komornika (art. 1391 kpc).

Przeczytaj również:
Reforma postępowania cywilnego – przygotowanie rozprawy

Ciężar doręczenia przerzucony na powoda

Od dnia tego zawiadomienia powód będzie miał dwa miesiące na załatwienie sprawy za pośrednictwem organu egzekucyjnego. Ewentualnie, jeśli zainteresowany samodzielnie ustali miejsce zamieszkania pozwanego, będzie mógł ponownie przesłać pismo sądowi i wskazać aktualny adres pozwanego lub dowód, że pozwany przebywa pod adresem wskazanym w pozwie (art. 1391 §2 kpc). Po bezskutecznym upływie dwumiesięcznego terminu sąd będzie zobligowany zawiesić postępowanie z urzędu. Sprawie nie będzie mógł zostać nadany bieg, co wykluczy wydanie wyroku.

Ustawodawca postanowił więc przerzucić zobowiązanie do skutecznego doręczenia pozwu albo innego pisma procesowego na powoda. Z jednej strony likwidacja fikcji doręczeń pomoże wyeliminować przypadki pokrzywdzenia dłużników przez podanie przez powoda błędnego adresu przeciwnika. Z drugiej jednak strony dostęp wierzycieli do rozstrzygnięcia sprawy przez sąd może stać się istotnie utrudniony. Skuteczne ukrycie się przed listonoszem czy komornikiem nie wydaje się skomplikowane. Nieuczciwy dłużnik ma więc szansę uciec przed wymiarem sprawiedliwości.

Co jednak istotne, nie nastąpi likwidacja fikcji doręczeń w stosunku do podmiotów podlegających rejestracji. Chodzi tutaj o przedsiębiorców wpisanych do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej czy Krajowego Rejestru Sądowego. Są oni bowiem zobowiązani do zamieszczenia w rejestrze aktualnego adresu do doręczeń. Konsekwencją błędu czy zaniechania w tym zakresie nie można obarczać procesowego przeciwnika. Dlatego też, zgodnie z nowym art. 139 §3 kpc:

Jeżeli stronie podlegającej wpisowi do rejestru sądowego nie można doręczyć pisma w sposób przewidziany w artykułach poprzedzających ze względu na nieujawnienie w tym rejestrze zmiany adresu, pismo to pozostawia się w aktach sprawy ze skutkiem doręczenia, chyba że nowy adres jest sądowi znany.