Odpowiedzialność prawna i reklamacje gości w restauracji

10 czerwca 2020
hello world!

Pracujesz w restauracji. W czasie trwania jednej z twoich zmian dochodzi do zniszczenia własności lokalu przez odwiedzającego miejsce gościa. Trzymasz w ręku uszkodzony przedmiot i zastanawiasz się: "czy odbije się to na mojej wypłacie?" Odpowiedź na to i wiele innych pytań znajdziesz właśnie w tym artykule.

Podstawa prawna określająca funkcjonowanie gastronomii

By otworzyć lokal gastronomiczny, trzeba spełnić pewne wymagania, narzucone przez prawo. Zarówno Polski, jak i Europejski Parlament narzuciły na restauratorów wiele restrykcyjnych zasad, sformułowanych w kilku aktach prawnych. Są to:

  • ustawa z 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia,
  • rozporządzenie (WE) 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady ustanawiające ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołujące Europejski Urząd ds. bezpieczeństwa żywności oraz ustanawiające procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności,
  • rozporządzenie (WE) 852/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie higieny środków spożywczych, a w szczególności załącznik II.

Najważniejsze z nich znajdują się w Rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, które reguluje m.in.:

  • poziom umiejscowienia pomieszczeń,
  • minimalną powierzchnię pomieszczeń,
  • minimalną wysokość pomieszczeń,
  • dostęp światła dziennego w miejscu pracy,
  • temperaturę w pomieszczeniu pracy,
  • wentylację w pomieszczeniach pracy,
  • toalety oraz szatnie. 

W niektórych przypadkach możliwe są odstępstwa. Zgodę na takie odstępstwa wyraża Państwowa Inspekcja Sanitarna. To właśnie ta instytucja dokonuje kontroli przed otwarciem lokalu i to ona decyduje o dopuszczeniu go do użytkowania. 

Jak przygotować się na kontrolę sanepidu?

W trakcie kontroli przedstawiciele Państwowej Izby Sanitarnej będą zwracali uwagę na szereg dokumentów. Między innymi potrzebne będą takie dokumenty jak:

  • umowa najmu lub akt własności lokalu.
  • zaświadczenie o wpisie do Krajowego Rejestru Sądowego – ponadto numery NIP i REGON,
  • sprawozdanie z badań wody,
  • umowa na wywóz śmieci,
  • protokół pomiarowy wydajności i głośności wentylacji,
  • koncesje lub pozwolenia – na alkohol czy puszczanie muzyki w lokalu.

Sanepid będzie także sprawdzał pracowników lokalu. Pierwszą rzeczą będą kwalifikacje personelu, uprawniające do sprzedaży produktów spożywczych. Takie kwalifikacje posiadają absolwenci szkół gastronomicznych. Posiadają je również osoby, które zdały państwowy egzamin z zakresu podstawowych zasad higieny. Pracownik lokalu gastronomicznego musi mieć również ważną książeczkę sanepidowską. Gwarantuje ona brak przeciwwskazań zdrowotnych do zatrudnienia na stanowisku, gdzie ma się kontakt z żywnością.

Prawa i obowiązki klienta restauracji

O zachowaniach klientów restauracji można było już wiele przeczytać. Coraz to nowe historie – niektóre zabawne, inne przyprawiające o zawroty głowy – pojawiają się na wielu portalach społecznościowych. Skąd takie sytuacje się biorą? Przede wszystkim z niewiedzy. Nie wiemy, jak funkcjonuje świat gastronomi, przez co nie trudno jest popełnić faux pas. I choć większość poruszanych teraz kwestii odnosi się raczej do savoir-vivre'u, aniżeli zapisów prawnych, warto je poruszyć.

Zacznijmy od rezerwacji. Jest to wygodny sposób na zapewnienie sobie stolika w obleganej restauracji. Co się jednak dzieje, gdy nie możesz skorzystać z zamówionego miejsca? Jeśli odwołasz, wszystko w porządku. Jednak jeśli nie, restauracja traci na tym potencjalny utarg. W końcu w tym miejscu mógłby usiąść inny gość, dlatego warto pamiętać, by powiadomić wcześniej obsługę, że jednak się nie pojawimy. 

Nie zawsze pełen opis dania znajduje się w menu, ale każdy z gości ma prawo wiedzieć, co zje. W związku z tym może zapytać o to obsługę (powodem nie musi być tylko i wyłącznie alergia czy nietolerancja pokarmowa). W ten sposób można uniknąć wielu nieporozumień, np. dań z nielubianymi dodatkami. Wiąże się z tym prawo do modyfikacji potrawy w restauracji. Chęć modyfikacji składu dania może wynikać ze wspomnianych alergii, nietolerancji lub awersji (np. do cebuli czy czosnku). Na etapie ustalania składu potrawy zawsze można poinformować obsługę o tym, czego chcesz uniknąć. Jeżeli po ustaleniu z obsługą twoich oczekiwań otrzymasz zupełnie coś innego, masz prawo nie przyjąć tego dania.

Czas oczekiwania na zamówienie najlepiej ustalić od razu po wejściu do restauracji. Przyjęło się, że nie powinno to trwać dłużej niż 15-20 minut. Jeśli nie skonsumowałeś całego dania, masz prawo poprosić o spakowanie tego, co zostało, do pojemnika. 

Reklamacje w restauracji - czy gość ma prawo wyjść i nie zapłacić?

Pytanie: "czy wszystko w porządku?" to najmilszy scenariusz, na jaki w takiej sytuacji może liczyć gość. W innym wypadku (mniej przyjemnym) może dojść do szarpaniny czy wezwania policji. Opuszczenie restauracji bez zapłaty za rachunek to szalbierstwo. Dopuszcza się go każdy, kto korzysta z usług bez dokonania opłaty (np. jazda na gapę, wchodzenie na koncert bez biletu, czy "wyłudzanie pożywienia bądź napoju w zakładzie żywienia zbiorowego"). Jest to wykroczenie, za które przewidziana jest kara aresztu, ograniczenia wolności bądź grzywny.

Tej samej karze (aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny) podlega, kto bez zamiaru uiszczenia należności wyłudza pożywienie lub napój w zakładzie żywienia zbiorowego, przejazd środkiem lokomocji należącym do przedsiębiorstwa niedysponującego karami pieniężnymi określonymi w taryfie, wstęp na imprezę artystyczną, rozrywkową lub sportową, działanie automatu lub inne podobne świadczenie, o którym wie, że jest płatne.
Kodeks Wykroczeń, art. 121 § 2

Złożenie zamówienia w restauracji wiąże się z zawarciem umowy. Z punktu widzenia prawa nie różni się to niczym od kupna butów czy zamówienia usług. Jeżeli gość nie jest zadowolony z usług, może złożyć reklamację. Restaurator nie musi jej uwzględniać, jeśli gość zjadł już posiłek. W lokalach powszechne jest, że kilka minut po przyniesieniu zamówienia ktoś z obsługi podchodzi i pyta, czy jedzenie smakuje. Wielu klientów reaguje na to lekkim oburzeniem – a właśnie ten moment służy temu, by zgłosić zastrzeżenia.

"Ucieczka" z hotelu

Co ciekawe, inaczej sytuacja prezentuje się w usługach hotelarskich. O ile wyjście z restauracji bez płacenia jest wykroczeniem, to próba ucieczki z hotelu zostanie zakwalifikowana jako przestępstwo, a konkretnie –oszustwo. Jest to działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej poprzez doprowadzenie innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd. Zagrożone jest to karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Kodeks Karny, art 286 § 1

Zatrzymanie obywatelskie

Warto wiedzieć, że właściciel restauracji, kelner, czy nawet inny klient, może w pewnych sytuacjach ująć sprawcę szalbierstwa. Przepisy kodeksu postępowania karnego przewidują możliwość tzw. zatrzymania obywatelskiego. Przepis stosuje się odpowiednio w odniesieniu do wykroczeń. Zatrzymanie obywatelskie polega na ujęciu sprawcy wykroczenia na gorącym uczynku lub w wyniku podjętego pościgu. By takie działanie było legalne, dodatkowo musi istnieć obawa ukrycia się sprawcy lub nie można ustalić jego tożsamości.

Każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości.
Kodeks postępowania karnego, art 243 § 1

Zatrzymanie obywatelskie pozostaje prawnie dopuszczalne nawet wówczas, jeśli dla zatrzymania sprawcy niezbędne jest użycie siły fizycznej. Zapisane jest to w końcu w regulaminie korzystania z usług, z którym każdy gość powinien się wcześniej zapoznać. 

Kto zapłaci za szkody w restauracji?

Na wzmożonym ruchu turystycznym skorzystają przede wszystkim właściciele barów, pubów i restauracji działających w tłumnie odwiedzanych lokalizacjach, m.in. w górskich i nadmorskich kurortach, a także w największych miastach – Warszawie, Gdańsku, Krakowie czy Wrocławiu. To dla wielu restauratorów zysk, który niesie za sobą również pewne niebezpieczeństwa. Istnieje wiele sytuacji, w których właścicielowi lokalu gastronomicznego przydaje się ubezpieczenie.

Ubezpieczający się restauratorzy najczęściej pytają o ogólną ochronę majątku, czyli budynku, lokalu i wyposażenia na wypadek pożaru i tzw. zdarzeń losowych (m.in. powodzi, gradu czy zalania) oraz kradzieży. Z punktu widzenia branży restauratorskiej jednym z najistotniejszych rozszerzeń jest ochrona przed celową dewastacją dokonaną przez osoby trzecie, np. zniszczenie restauracyjnego sprzętu przez gości. Bardzo ważne jest również włączenie do polisy ubezpieczenia szyb na wypadek stłuczenia (wraz z szyldami i znakami reklamowymi, które się na nich znajdują). Restauratorzy powinni ponadto zabezpieczyć się przed szkodami elektrycznymi, wskutek których zniszczeniu mogą ulec m.in. telewizor, sprzęt grający, ekspres do kawy czy wyposażenie kuchenne.

Reklamacje w restauracji - kiedy gość ma do tego prawo?

Reklamować można wszystko – obuwie, sprzęt elektroniczny czy żywność w markecie. Nie ma się więc co dziwić, że również dania w restauracji mogą zostać zareklamowane. Gość lokalu jest z perspektywy prawnej konsumentem, a co za tym idzie, może korzystać ze wszystkich praw z tym związanych.

Kiedy gość może złożyć reklamacje w restauracji?

Jednym z takich powodów może być czas oczekiwania na potrawę. Oczywiście, jest to pojęcie względne i każdy może liczyć go inaczej. Jeśli jednak gość ma wątpliwości, czy został odpowiednio obsłużony, może zgłosić. Ma on także prawo zrezygnować bądź prosić o rekompensatę. Inaczej prezentuje się sytuacja, kiedy kelner poinformuje gościa o długim czasie oczekiwania. Klient, który wyrazi na to zgodę  (oczywiście, jeśli czas przygotowania nie trwa nienaturalnie długo), nie ma możliwości składania reklamacji na czas oczekiwania na potrawę.

Inną sytuacją, w której może pojawić się reklamacja, jest temperatura podawanych potraw. Jeśli podawane danie jest zbyt gorące lub zbyt zimne, gość lokalu ma prawo do zgłoszenia reklamacji. Oprócz tego – wielkość podawanych porcji lub zawartość dania. Jeśli w karcie pojawiła się informacja, że w danej potrawie jest zawarty kurczak czy łosoś, a tego składnika jest tak naprawdę znikoma ilość, lub co gorsza nie ma go wcale,  gość ma pełne prawo zgłosić reklamację. Tak samo sytuacja wygląda, jeśli zamiast tego, co zostało zamówione, wydano danie lub napój zastępczy. Inny powód – i zarazem najpopularniejszy – to "niezgodność towaru z umową". Tutaj można brać pod uwagę świeżość potrawy, przysłowiowy włos w zupie czy wygląd potrawy odbiegający od tego, jak zostało to przedstawione w menu.

Kolejną sytuacją, która stanowi podstawę reklamacji, jest wygląd zastawy czy stołu. Jeśli danie, które zamówił gość, jest serwowane na niedomytej zastawie, obrus jest poplamiony, a serwetnik czy pojemniki na przyprawy zakurzone, to ma on pełne prawo zgłosić reklamację. Reklamację można też zgłosić w przypadku nieprawidłowości na rachunku. Jeśli na rachunku zostanie naliczona zbyt duża kwota, niezgodna z cenami zawartymi w menu, lub zostaną dołączone do rachunku dodatkowe opłaty, gość może również złożyć odwołanie.

Czas na zgłaszanie reklamacji

Jedyny czas na zgłoszenie reklamacji to rozpoczęcie konsumpcji. Jeśli gość zje danie i wtedy chce zgłosić reklamację, będzie ona bezpodstawna. Reklamacja może być zgłoszona kelnerowi lub osobie, która zajmowała się wydaniem potrawy. Klient może żądać wymiany dania, obniżenia ceny lub zwrotu pieniędzy. Może również zwrócić się z oficjalnym pismem. W skrajnych przypadkach może się także zwrócić do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. 

Reklamacje w restauracji - jak je rozwiązywać?

Ważne jest, aby przy rozpatrywaniu reklamacji rozwiązać problem. Czasami łatwo to wykonać, na przykład wymieniając nieprawidłowe czy wadliwe zamówienie. Trzeba próbować dojść do kompromisu z gościem. Kolejnym ważnym elementem załatwienia reklamacji jest danie dowodu dbałości o gościa. Chodzi tu o działania, które dowiodą, że sytuacja się nie powtórzy i zależy nam na tym, aby nie stracić gościa. Można to zrobić poprzez na przykład fundowanie kawy lub kieliszka wina, bo potrawa nie smakowała. Można zastosować dobrowolne upusty, na przykład 10–25% wartości zakupu, czy pokryć dodatkowe koszty związane z naprawieniem sytuacji, która spowodowała reklamację. 

Nawet gdy personel obsługujący nie zawinił, gość w osobie przyjmującej reklamację widzi reprezentanta firmy. Niezadowoleni goście reagują impulsywnie, grożą konsekwencjami, przyjmują nieprzyjemny ton, są uparci, obstają przy swoim stanowisku, są często agresywni. Stwarza to niebezpieczną sytuację. Istota sprawy polega na tym, że goście chcą być traktowani poważnie.

Jest to trudny temat, jednak należy podejść do niego z rozwagą. W tej sytuacji trzeba kierować się paroma złotymi zasadami:

  • nie ignoruj reklamacji,
  • bądź profesjonalny,
  • traktuj gościa tak, jak sam chciałbyś być traktowany,
  • szybko rozpatruj reklamacje,
  • postaraj się wynagrodzić negatywne przeżycia gościa, 
    przyznaj się do błędu – jeśli wina leży po twojej stronie – i unikaj wymówek. 

Czy właściciel restauracji odpowiada za wypadek klienta?

Do wypadku z udziałem klienta może dojść praktycznie wszędzie. W restauracji nieuważny gość może pośliznąć się na podłodze, może dojść do skaleczenia, a także oparzeń gorącymi daniami czy napojami. Niebezpieczeństwa czyhają na każdym kroku. Kto odpowiada za szkody zdrowotne? 

Klient ma prawo dochodzić odszkodowania, jeśli do przykrego zdarzenia doszło na powierzchni usługowej właściciela lub najemcy, a nie zostały dopełnione obowiązki związane z bezpieczeństwem. Gość, któremu zdarzy się wypadek, będzie musiał dowieść, że nie zostały zachowane zasady bezpieczeństwa. Musi wskazać podmiot odpowiedzialny. Powinien zabezpieczyć również niezbędne dowody w sprawie oraz dokumentację. Do takich materiałów można zaliczyć np. fotografię miejsca zdarzenia, chociaż trudno sobie wyobrazić, że osoba, która ulegnie wypadkowi będzie natychmiast myślała o zrobieniu zdjęcia.

W przypadku nieszczęśliwego zdarzenia na terenie lokalu najprawdopodobniej zostanie wezwane pogotowie, a po udzieleniu pomocy poszkodowany zacznie zbierać dokumentację medyczną oraz skonsultuje się z lekarzem w celu ustalenia uszczerbku na zdrowiu. Jeśli klient wyszedł bez szwanku, nie będzie mógł dochodzić zadośćuczynienia tylko z powodu zaistniałego incydentu. Nawet jeśli po stronie restauratora nie zostały zachowane wszystkie normy bezpieczeństwa, możesz odetchnąć. Możliwość przyznania zadośćuczynienia pojawia się dopiero wtedy, gdy wystąpił uszczerbek na zdrowiu. Wysokość roszczenia jest wówczas uzależniona od skali uszkodzeń ciała. Ponadto musi zostać wskazany winowajca. 

Kto z winy swej wyrządził drugiemu krzywdę, obowiązany jest do jej naprawienia.
Kodeks cywilny, art. 415

Art. 415 Kodeksu cywilnego mówi o winie osoby lub podmiotu wyrządzającego szkodę. Jeśli takowa wystąpiła, wówczas podmiot ten jest zobowiązany tę szkodę naprawić. 

Informacja o alergenach w lokalu gastronomicznym

Alergia pokarmowa jest problemem bardzo popularnym.  Sam fakt bycia alergikiem nie powinien jednak ograniczać możliwości skorzystania np. z usług restauracji. Taki punkt widzenia prezentuje prawodawca polski, jak również europejski. Aby ułatwić życie alergikom, na restauratorów nałożony jest obowiązek poinformowania o alergenach, jakie mogą znajdować się w oferowanych daniach.

Zapisy prawne

Obowiązek informowania o alergenach ustawodawca nakłada przez  Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie znakowania poszczególnych rodzajów środków spożywczych z dnia 23 grudnia 2014 r. Rozporządzenie europejskie reguluje takie kwestie jak wykaz alergenów, o których musimy poinformować gości, czy sposób ich opisania. Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi nakłada obowiązek informowania gości.

W przypadku środków spożywczych oferowanych do sprzedaży konsumentowi finalnemu lub zakładom żywienia zbiorowego bez opakowania lub w przypadku pakowania środków spożywczych w pomieszczeniu sprzedaży na życzenie konsumenta finalnego lub ich pakowania do bezzwłocznej sprzedaży podaje się: nazwę środka spożywczego, nazwę albo imię i nazwisko producenta, wykaz składników [...], o których mowa w art. 21, klasę jakości handlowej albo inny wyróżnik jakości handlowej [...], w przypadku produktów rybołówstwa  [...] dodatkowo informację dotyczącą ilościowej zawartości glazury lub ryby albo owoców morza w tych produktach, w przypadku pieczywa - dodatkowo: masę jednostkową i informację „pieczywo produkowane z ciasta mrożonego” albo „pieczywo produkowane z ciasta głęboko mrożonego” – gdy został zastosowany taki proces technologiczny.
Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 23 grudnia 2014 r, w sprawie znakowania poszczególnych rodzajów środków spożywczych,  § 19.

Ustawodawca nałożył na restauratora obowiązek informowania klientów, jednak sposób jego realizacji jest w zasadzie dowolny. Ważne, by informacja ta była łatwo i bezpośrednio dostępna dla gościa. Przede wszystkim warto przeszkolić obsługę lokalu, tak, aby gość mógł zasięgnąć informacji bezpośrednio u niej. Należy brać pod uwagę, że klientem może być osoba nieznająca języka polskiego. Może się zdarzyć również osoba niewidoma, niedowidząca lub mająca problem z odczytaniem pisemnych informacji z innych przyczyn. Taki gość również ma prawo do informacji o alergenach, które najpełniej zrealizuje kontakt z zespołem restauracji.

Co grozi restauratorowi za ukrywanie części rachunku?

Wśród nieuczciwych restauratorów powstała praktyka zastępowania paragonów tzw. „rachunkami kelnerskimi”. Taki rachunek przypomina zwykły paragon, jednak nigdy nie pochodzi on z kasy fiskalnej. Czasami jest to wydruk z programu komputerowego, dokumentu tekstowego czy odręcznie wypełniony bloczek. Taka transakcja nie jest zarejestrowana na kasie fiskalnej, a restaurator nigdy nie zapłaci należnego od niej podatku.

Czym jest tzw. "rachunek kelnerski"?

Obowiązek wydania paragonu spoczywa generalnie na restauratorze. W praktyce jednak najczęściej pada na kelnera. W przypadku gdy lokal nie zatrudnia kelnera na inną osobę odpowiedzialną za ewidencję transakcji. Pracownik, który otrzymał polecenie, aby wydać "rachunek kelnerski", nie powinien, a nawet nie może, go wykonać. Osoba, która nakazuje pracownikowi zachowanie sprzeczne z prawem może odpowiadać za sprawstwo kierownicze. Jest to odpowiedzialność w tych samych ramach jak odpowiedzialność wykonawcy polecenia. Za sprawstwo takie odpowiada każdy, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę. Nie uczestniczy w realizacji polecenia, jednak ma pełną kontrolę nad przebiegiem wykonywania polecenia i może w każdym momencie nakazać przerwanie.

Konsekwencje prawne

Kto wbrew obowiązkowi nie wystawia faktury lub rachunku, wystawia je w sposób wadliwy albo odmawia ich wydania, podlega karze grzywny do 180 stawek dziennych.
Kodeks karny skarbowy, art. 62 § 1

Kto fakturę lub rachunek wystawia w sposób nierzetelny albo takim dokumentem się posługuje, podlega karze grzywny do 720 stawek dziennych albo karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od roku, albo obu tym karom łącznie.
Kodeks karny skarbowy, art. 62 § 2

Kto fakturę lub rachunek wystawia w sposób nierzetelny albo takim dokumentem się posługuje, a kwota podatku wynikająca z faktury albo suma kwot podatku wynikających z faktur jest małej wartości, podlega karze grzywny do 720 stawek dziennych albo karze pozbawienia wolności, albo obu tym karom łącznie.
Kodeks karny skarbowy, art. 62 § 2a

"Karze określonej w § 1 podlega także ten, kto wbrew przepisom ustawy dokona sprzedaży z pominięciem kasy rejestrującej albo nie wyda dokumentu z kasy rejestrującej, stwierdzającego dokonanie sprzedaży."
Kodeks karny skarbowy, art. 62 § 4

Pracodawca dopuszczający się takiego zachowania, w przypadku "przyłapania", otrzymuje mandat karny za wykroczenie skarbowe. Kwota grzywny nałożonej mandatem w 2018 r. mieści się w granicach od 210 zł do 4200 zł.

Jak restauracje radzą sobie w czasie epidemii?

Część restauracji na swoich profilach w social mediach zwraca uwagę na to, że zawsze przestrzegają zasad higieny i ich posiłki są przygotowane w bezpiecznych warunkach. Wymienia się stosowanie profesjonalnej chemii do czyszczenia i używanie wyparzarki do naczyń i innych. Ponadto, z powodu obecnej sytuacji, lokale zdecydowały się na szczególne środki ostrożności, takie jak odsunięcie od siebie stolików na bezpieczną odległość, zmniejszenie liczby gości, często przecieranie środkami dezynfekującymi klamek, uchwytów, stolików.

By ograniczyć kontakt pracowników z gośćmi i czas przebywania w lokalu, część restauracji znalazła na to rozwiązanie. Proponują zamówienia telefoniczne i posiłki na wynos. Dużą popularnością cieszą się dowozy jedzenia, szczególnie w przypadku osób, które pracują zdalnie. Część restauratorów zdecydowała się na czasowe zamknięcie swoich punktów gastronomicznych, by ograniczyć koszty prowadzenia lokalu. Jednak wraz z  18 maja gastronomia ponownie została otwarta dla gości. Warunkiem będzie jednak, by na 4 metry kwadratowe powierzchni lokalu znajdowała się nie więcej niż jednak osoba – z wyłączeniem obsługi. Dozwolone będzie przyjmowanie klientów zarówno wewnątrz lokalu, jak i w ogródkach piwnych. Opublikowane na rządowych stronach rozporządzenie dopuszcza też wznowienie działalności kasyn – tam jednak jeden klient ma przypadać na 10 metrów kwadratowych powierzchni.

chevron-down
Copy link