Zamknięte ośrodki nie zawsze właściwe

12 lipca 2018
/

W dniu 10 kwietnia 2018 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok w sprawie Bistiewa i inni przeciwko Polsce, w którym uznał Polskę winną naruszenia art. 8 (Europejskiej Konwencji praw Człowieka (EKPCz) mówiącego o prawie do życia prywatnego i rodzinnego.

Zita Bistieva, pochodząca z Czeczenii obywatelka Rosji, przybyła wraz z mężem i dwójką dzieci do Polski.  W Urzędzie ds. Cudzoziemców złożyła ona wniosek o nadanie statusu uchodźcy. Kobieta spotkała się jednak z odmową. Polskie władze zadecydowały o wydaleniu rodziny. Zanim to nastąpiło, Bistieva z rodziną uciekła w 2013 r. do Niemiec. Stąd jednak przekazano ją ponownie do Polski. Rodzina została umieszczona w zamkniętym ośrodku dla cudzoziemców w Kętrzynie. Jak się później okazało, nie na długo, ponieważ wojewoda warmińsko mazurski uznał, że pobyt w Polsce trzeciego dziecka Zity Bistievej - urodzonego w Niemczech - jest legalny. Rodzina została zatem wypuszczona z ośrodka.

Ośrodek zamknięty - czy był konieczny?

Zita Bistieva zarzucała Polsce, że umieszczenie jej (wraz z rodziną) w ośrodku nie było środkiem koniecznym do osiągnięcia zakładanego celu. Tym samym stanowiło to naruszenie jej prawa do życia rodzinnego. Trybunał przyznał, że umieszczenie w ośrodku osób, które wcześniej dopuściły się ucieczki może być uzasadnione silną presją społeczną. Pozytywnie ocenił on również kętrzyńskie warunki bytowe. Uznał on jednak również, że prawie pół roku, jakie rodzina tam spędziła, to czas zbyt długi w stosunku do podobnych postępowań, jakie toczą się w innych miejscach w Europie. Uznał też, że polskie władze nie zrobiły wszystkiego, by znaleźć alternatywne dla ośrodka sposoby załatwienia tej sprawy. Szczególnie, że Bistievej towarzyszyły dzieci. Trybunał zwrócił uwagę na takie dokumenty jak: Konwencja Praw Dziecka czy Karta Praw Podstawowych UE).

Kontrowersje wokół zamkniętych ośrodków dla uchodźców

Zamknięte ośrodki dla uchodźców stanowią w Polsce od lat temat kontrowersyjny. Choć przepisy dopuszczają inne środki zapobiegania ucieczce osób, wobec których toczy się postępowanie, np. depozyt dokumentu podróży czy zabezpieczenie pieniężne, to są one traktowane jako rzadki wyjątek. Polska ma czas na wniesienie odwołania od wyroku do 10 lipca.