Szczekający pies w bloku – jakie konsekwencje grożą jego posiadaczowi?

30 maja 2019
/

Szczekający pies w bloku – jeden z klasycznych problemów dotykających mieszkańców wspólnot mieszkaniowych. Tego typu historia zdarzyła się również w pewnym 32-metrowym lokalu własnościowym. Mieszkająca tam kobieta postanowiła zaadoptować aż 3 czworonogi ze schroniska. Zwierzęta zaczęły jednak uprzykrzać życie sąsiadom, którzy nieustannie skarżyli się na szczekające psy. Po pewnym czasie bezskutecznych rokowań, wspólnota mieszkaniowa podjęła uchwałę wprowadzającą opłatę w wysokości 30 zł miesięcznie od każdego posiadanego psa. Co na to polskie prawo?

Szczekający pies w bloku – czy można go posiadać?


Pies jest odbiciem rodzinnego życia. Czy widział kto wesołego psa w ponurej rodzinie albo ponurego psa w pogodnej i szczęśliwej rodzinie? Mrukliwi ludzie mają warkliwe psy, niebezpieczni – groźne. A przejściowe nastroje jednych udzielają się drugim.

Arthur Conan Doyle


Trzymanie w mieszkaniu psa, kota lub innego zwierzęcia, powszechnie znanego jako domowe, jest całkowicie zgodne z prawem. Są jednak pewne warunki. Ustawa o ochronie zwierząt (rozdział 2 - zwierzęta domowe) podkreśla, że każda osoba chcąca posiadać zwierzaka powinna zapewnić mu podstawowe warunki egzystencji. Mowa tu m.in. o:

  • odpowiedniej temperaturze;
  • ochronie przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi;
  • dostępie do światła dziennego;
  • umożliwieniu swobodnej zmiany pozycji ciała;
  • dostarczeniu odpowiedniej karmy i stałego dostępu do wody.

W polskim ustawodawstwie nie ma jakiejkolwiek wzmianki o tym, czy bardziej hałaśliwy, szczekający pies może być wykluczony z życia wspólnoty mieszkaniowej. W miastach mogą istnieć jednak pewne regulaminy lub uchwały traktujące o zwierzętach domowych. Mowa tutaj chociażby o przepisach dotyczących sprzątania nieczystości.

Szczekający pies w bloku – co mogą zrobić zdenerwowani sąsiedzi?

Szczekający pies w bloku a dodatkowa opłata


Pies żyje w ideałach wschodniej wiary, w religii nauk Wschodu: teraz i tu, i w tym momencie.

Andries van Dantzig


Na początku należy wyjaśnić, że uchwała nakładająca dodatkową opłatę za posiadanie szczekającego psa, czy też innego zwierzaka, jest niezgodna z przepisami ustawy o własności lokali. Nie ma również znaczenia, czy wspomniany pupil jest  hałaśliwy, czy nie. Zgodnie z przeznaczeniem wspomnianego aktu prawnego mieszkańcy mają obowiązki związane z obciążeniami finansowymi. Chodzi jednak o wydatki służące utrzymaniu wspólnoty.

Innymi słowy, mieszkańcy bloku nie mają prawa wprowadzać dodatkowych opłat wobec swoich poszczególnych członków, nawet tych posiadających uporczywie szczekającego psa. Od opisanej reguły jest tylko jeden wyjątek – przymusowa licytacja mieszkania. Dojdzie ona do skutku jednakże tylko w przypadku nieprawidłowego korzystania z lokalu przy jednoczesnym nadmiernym wzroście kosztów utrzymania wspólnoty. O tym jednak w dalszej części tekstu.

Ważne! Prawo miejscowe (np. uchwała rady miasta), a dokładniej pewien przepis, stanowi, że od właściciela czworonoga może być pobierana stosowna opłata. Chodzi jednak o każdego mieszkańca, nie tylko tego, który posiada szczekającego psa.


Rada gminy może wprowadzić opłatę od posiadania psów. Opłatę pobiera się od osób fizycznych posiadających psy.

art. 18a pkt 1 - ustawa o podatkach i opłatach lokalnych


Podsumowując, jeżeli wspólnota mieszkaniowa (a dokładniej - jej zarząd) w swojej uchwale powoła się na prawo miejscowe, które zarządziło stosowne opłaty, to znaczy to tyle, że należy płacić i koniec. Warto jednak pamiętać, że ani złotówka z tej opłaty nie powinna trafić do wspólnoty mieszkaniowej.

Przeczytaj również:
Czy można wejść z psem do sklepu albo restauracji?

Szczekający pies w bloku a licytacja mieszkania

Od razu warto zaznaczyć, że przymusowa licytacja mieszkania jest ostatecznością, która w praktyce pełni funkcję straszaka. Nie zmienia to faktu, że polskie prawo pozwala na takie działanie i w dramatycznej sytuacji może być z całą pewnością skutecznie wyegzekwowane. Do takiej jednak nie należy posiadanie szczekającego psa.

Wspólnota mieszkaniowa posiada wiele innych środków lżejszego kalibru, które mogą odpowiednio zmotywować do działania opieszałego lokatora. Zgodnie z powyższym właściciele innych lokali mogą wystosować przeciwko posiadaczowi czworonoga odpowiednie powództwo w sprawie o zaprzestanie immisji.


Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.

art. 144 - ustawa Kodeks cywilny


W pewnej sprawie, która również dotyczyła hałaśliwego sąsiada (sygn akt. XVIII C 538/15), sąd zarządził postawienie ekranu akustycznego wzdłuż całej granicy oddzielającej nieruchomości sąsiednie. W przypadku hałaśliwego czworonoga do tak drastycznych restrykcji raczej nie dojedzie. Przytoczony wyrok pozwala jednak rozbudzić nadzieję, że odpowiednio złożony i udokumentowany pozew jest w stanie pomóc w problematycznych sytuacjach sąsiedzkich.

Czy szczekający pies może być odebrany właścicielowi?