Kto odpowiada za rzeczy pozostawione w szatni?

21 marca 2019
/

Artykuł 835 kodeksu cywilnego stanowi, że przez umowę przechowania przechowawca zobowiązuje się zachować w stanie niepogorszonym rzecz ruchomą oddaną mu na przechowanie.

Tego typu umowę każdy z nas zawiera przynajmniej raz dziennie. W jakich sytuacjach? Na przykład podczas wyjścia na basen, korzystając z szafek udostępnionych w szatni. Taką umowę zawieramy także w restauracji – poprzez odwieszenie płaszcza na ogólnodostępny wieszak.

Umowa przechowania w praktyce

W powszechnym rozumieniu umowy zawiera się na piśmie, poprzez złożenie odpowiedniego podpisu po uzgodnieniu warunków umownych. Tymczasem w sytuacjach życia codziennego, takich jak oddanie płaszcza do szatni i otrzymanie za niego numerku, zawieramy w sposób domniemany umowę przechowania. Taką umowę zawiera się przez sam fakt oddania rzeczy. W wyniku zawartej umowy spodziewamy się, że w momencie chęci odbioru swojego płaszcza, otrzymamy swój płaszcz w takim stanie, w jakim go oddaliśmy. Jednakże dość częstą praktyką przedsiębiorców jest umieszczanie tabliczek informacyjnych stanowiących, że „za rzeczy pozostawione w szatni odpowiedzialności nie ponosimy”. Czy słusznie? Niekoniecznie.

Niedozwolona klauzula umowna

Wyżej wymienione zastrzeżenie jest niczym innym jak niedozwoloną klauzulą umowną. W relacjach przedsiębiorca-konsument przedsiębiorca za każdym razem jest stroną mocniejszą, dysponującą większą wiedzą. Konsumenci zatem, jako strona słabsza, wymagają objęcia ochroną. W związku z tym w kodeksie cywilnym pojawia się przepis mówiący, że postanowienia umowy związanej z konsumentem, nieuzgodnione indywidualnie, kształtujące jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszają jego interesy.

Właśnie z takimi postanowieniami mamy do czynienia w przypadku wyłączenia odpowiedzialności za rzeczy pozostawione w szatni. Umowa przechowania jest umową adhezyjną. Druga strona umowy jedynie przystępuje do tej umowy, bez możliwości negocjacji warunków oraz co do zasady wpływu na jej treść. Konsument ma zatem tylko możliwość albo akceptacji warunków umownych, albo ich odrzucenia poprzez nieprzystąpienie do umowy.

Stanowisko SN

Sąd Najwyższy w swojej uchwale w 1977 roku stwierdził, że: z chwilą oddania kurtki w szatni dyskoteki, restauracji, basenu dochodzi do zawarcia umowy przechowania pomiędzy konsumentem a podmiotem prowadzącym lokal. Przedmiotem umowy przechowania jest, zgodnie z przepisem art. 835 kc, zobowiązanie się przechowawcy do zachowania w stanie niepogorszonym rzeczy ruchomej oddanej mu na przechowanie. Od tej odpowiedzialności nie zwalnia ogłoszenie, że zakład nie ponosi odpowiedzialności za pozostawioną rzecz.

Ponoszenie odpowiedzialności za pozostawione rzeczy na przechowanie nie może być uzależnione od tego, czy przedsiębiorca pobrał za przechowanie opłatę czy też nie. Odpowiedzialność taka występuje zawsze. Wszelkie próby uchylenia się od niej będą natomiast uznawane za klauzulę niedozwoloną, która konsumenta nie wiąże z mocy prawa. Oznacza to, że konsument nie musi składać żadnych oświadczeń, że nie zgadza się z zamieszoną przez przedsiębiorcę informacją.

Co więcej, wyłączenie odpowiedzialności powoduje bezskuteczność niezależnie od zastrzeżenia, że szatnia nie ponosi odpowiedzialności za rzeczy „wartościowe”. Taka klauzula ma charakter abuzywny. Przedsiębiorca ma w swoich rękach narzędzie pozwalające mu na stwierdzenie, według własnych kryteriów, czy rzecz jest wartościowa, czy też nie.