Umyślność zniesławienia

Zdaniem Sądu Najwyższego przestępstwo z art. 212 § 1 k.k. jest przestępstwem umyślnym i konieczne jest wykazanie oskarżonemu, że działał z zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym jego dokonania.

W przedmiotowej sprawie oskarżona pomówiła drugą osobę w ten sposób, że podczas posiedzenia Rady programowej Fundacji przedstawiła radzie programowej nieprawdziwe informacje o jej zachowaniu podczas warsztatów integracyjno-logopedycznych. Jak również nieprawdziwe informacje o negatywnym wpływie zachowania tej osoby na pracę Zarządu Fundacji oraz zachowaniu szkodzącym dobremu imieniu Fundacji, które to informacje spowodowały utratę zaufania potrzebnego do pełnienia przez wskazaną osobę funkcji Prezesa Zarządu Fundacji, co w konsekwencji doprowadziło do natychmiastowego odwołania z pełnionej funkcji, która to uchwała wraz protokołem posiedzenia Rady z tej samej daty została dołączona do wniosku o wpis do Krajowego Rejestru Sądowego dotyczącego zmiany w składzie Zarządu Fundacji, dokonanego postanowieniem Referendarza Sądowego Sądu Rejonowego, co poniża ją w opinii publicznej, tj. o popełnienie przestępstwa z art. 212 § 1 k.k.

Zeznania świadków były wiarygodne

Sąd Najwyższy wskazał, iż kontynuując ten wątek należy odnotować, iż Sąd I instancji wbrew twierdzeniom skarżącego (powtórzonym za skargą apelacyjną) nie rozstrzygał sprawy opierając się jedynie na korzystnych dla oskarżonej zeznaniach części świadków i odrzucając, jako niewiarygodne depozycje oskarżycielki prywatnej, wyłącznie poprzez argument, że oparto je na przypuszczeniach i intuicji. Dając bowiem wiarę świadkom obrony podkreślił jednocześnie, że relacje te wzajemnie się wspierały i – co istotne – nie były identyczne, a zatem, wykluczały tezę o uzgodnieniu wspólnego stanowiska tych osób.

Relacje tych świadków, będących jednocześnie bezpośrednimi uczestnikami posiedzenia Rady programowej nie korelowały natomiast z zarzutem przedstawienia przez oskarżoną nieprawdziwych informacji o negatywnym wpływie zachowania na pracę zarządu Fundacji oraz zachowaniu szkodzącemu dobremu imieniu Fundacji. Oceniając zeznania świadków, w kontekście wyjaśnień oskarżonej Sąd miał na uwadze także i to, że sama oskarżona nie kryła, iż w czasie posiedzenia była zdenerwowana, co też potwierdził świadek, jednakże żadna z obecnych osób nie wskazała, aby oskarżona odnosiła się do cech charakteru, czy sposobu zachowania oskarżycielki, w tym wypowiedzi o zabarwieniu pejoratywnym czy pomawiającym.

Wyrok należy oprzeć na całym materiale dowodowym

Nie sposób także podzielić uwagi kasacji odnośnie nierzetelnego rozpatrzenia zarzutu naruszenia art. 410 k.p.k. Skarżący nie wskazuje zresztą, że dowody istotne z punktu widzenia oskarżycielki prywatnej pominięto, ale wyraźnie odnosi się do dowodów, które przeprowadzono i zastosowano do rekonstrukcji stanu faktycznego, natomiast ich sądowa analiza, nie jest w ocenie skarżącego zadowalająca, gdyż pomija wynikające z tych dowodów okoliczności. Zatem, również i ta argumentacja sprowadza się do kwestionowania poczynionych na podstawie tych dowodów ustaleń faktycznych. Autor kasacji zupełnie pomija, że istotą przepisu art. 410 k.p.k. jest to, że sąd ferując wyrok nie może opierać się na tym, czego nie ujawniono na rozprawie jak również i to, że wyroku nie wolno wydawać na podstawie części materiału dowodowego, a musi on być wynikiem analizy całokształtu ujawnionych okoliczności, a więc i tych, które je podważają.

Przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną prawa procesowego, a mianowicie art. 7 k.p.k. wtedy, gdy m.in. stanowi wynik rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających tak na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego. Wymóg orzekania na podstawie całokształtu okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego nie oznacza bynajmniej, że na sądzie orzekającym ciąży bezwzględny obowiązek przywoływania i wypowiadania się odnośnie wszystkich bez wyjątku dowodów. Dla zaś skutecznego podniesienia zarzutu obrazy art. 410 k.p.k. niezbędne jest nie tylko wskazanie, które z przeprowadzonych dowodów nie zostały wzięte pod uwagę przy ferowaniu wyroku, lecz przeprowadzenie analizy tych dowodów i wykazanie w oparciu o powyższą analizę, że zapadły wyrok jest wadliwy, czego jak wskazano powyżej, skarżący nie uczynił.

Problematyka ciężaru dowodu

Co do kasacyjnego zarzutu obrazy art. 5 § 2 k.p.k. przypomnieć należy, że wątpliwości występujące w sprawie należy uwzględniać na korzyść oskarżonego dopiero wówczas, gdy nie można ich rozstrzygnąć przy pomocy narzędzi jakimi dysponuje sąd, a więc zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, a w dalszej perspektywie przez kontynuowanie postępowania dowodowego. Kwestionując ustalenia faktyczne, skarżący powołuje się na orzecznictwo sądowe dotyczące wykładni przepisu art. 5 § 2 k.p.k., nie wskazując jednak, jakie są w realiach tej konkretnej sprawy możliwości dowodowe usunięcia sygnalizowanych wątpliwości, co też zresztą słusznie dostrzegł Sąd odwoławczy, który trafnie wywodząc o braku obrazy przez Sąd I instancji art. 7 k.p.k., odniósł się także do zarzutu naruszenia reguły określonej w art. 5 § 2 k.p.k. w kontekście problematyki ciężaru dowodu i roli, jaką w tym zakresie odgrywa oskarżyciel, słusznie uznając ten zarzut apelacji za niezasadny.

W sposób szczegółowy i wyczerpujący Sądy obu instancji przeprowadziły analizę dowodu z protokołu posiedzenia Rady programowej z dnia 8 września 2014 r., który jak wskazano jest jedynie zapisem obrad i odnośnie którego nie można wykluczyć, że został sporządzony po zamknięciu zebrania. Skrótowy opis przebiegu posiedzenia przedstawiony w tym protokole, nie oddaje w sposób precyzyjny, m.in. pełnej treści wypowiedzi oskarżonej, a odtwarza jedynie ogólny jej sens, oraz podsumowuje przebieg prowadzonej wówczas dyskusji. Jak słusznie wskazał Sąd Okręgowy, przy okazji analizy tego dokumentu,

„…Trudno jest przypisywać oskarżonej chęć zniesławienia oskarżycielki prywatnej z tego tylko względu, że oskarżona utraciła do niej zaufanie i przedstawiła radzie swoje stanowisko o braku możliwości dalszej współpracy…”.

Jednocześnie w realiach niniejszej sprawy brak było jednoznacznych i dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa dowodów na to, że wypowiedź oskarżonej miała charakter pomówienia, w którym przedstawiono nieprawdziwe informacje.

Pomówienie jest przestępstwem umyślnym

Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, nie sposób uznać, że zamiarem oskarżonej było pomówienie oskarżycielki prywatnej i narażenie jej na utratę zaufania potrzebnego do pełnienia funkcji Prezesa Fundacji. Przestępstwo z art. 212 § 1 k.k. jest przestępstwem umyślnym i konieczne jest wykazanie oskarżonemu, że działał z zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym jego dokonania. Tymczasem, na podstawie ujawnionych w toku przewodu sądowego faktów uznać można w ślad za Sądami orzekającymi w tej sprawie, że zamiarem oskarżonej – z powodu utraty zaufania do oskarżycielki prywatnej – było zajęcie stanowiska o braku możliwości dalszej współpracy w ramach funkcjonowania Fundacji „(…)”. Co istotne, zaznaczyć należy, że informacje na temat zajścia z udziałem oskarżycielki prywatnej rada Fundacji miała z pisma kierownika wyjazdu, która obok wychowawcy, była jedynym bezpośrednim uczestnikiem zajścia.

Relację oskarżonej w tym zakresie, jak również odnośnie konfliktu z oskarżycielką prywatną, uznać zatem należało, jako wyrażenie własnej oceny oraz opinii dotyczącej postawy, co mieściło się w ramach dopuszczalnej krytyki i stanowiło realizację prawa do swobody wypowiedzi (postanowienie SN z dnia 5 czerwca 2013 r., sygn. akt III KK 387/12). Żadna zresztą z przesłuchiwanych poza oskarżoną osób, nie kwestionowała, że wskazuje ona na informacje, czy zdarzenia, które nie miały miejsca. Oskarżona, co należy wyraźnie podkreślić, nie miała natomiast wpływu na sposób głosowania przez radę programową, ani podejmowane przez nią decyzje i w związku z tym liczyła się także z możliwością odejścia.

W tej sytuacji zaskarżony kasacją wyrok uznać należało za zasadny, a zarzuty kasacji za chybione.