Upadłość konsumencka – poradnik dla dłużnika

Od kilku lat postępowanie upadłościowe nie jest już zarezerwowane wyłącznie dla przedsiębiorców. Teraz również osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej mogą starać się o oddłużenie. Każdy więc ma szansę na nowy start finansowy. Bez kredytów bankowych czy innego rodzaju zobowiązań pieniężnych. Konieczne jest jednak spełnienie kilku warunków i przejście przez sformalizowaną procedurę. Nie jest ona nadmiernie skomplikowana, a z poniższym poradnikiem powinna być dostępna dla każdego.

Zagadnienia omówione w niniejszym artykule reguluje ustawa z dnia 28 lutego 2003 roku – Prawo upadłościowe (dalej „PrU”).

Kto ma szansę na upadłość?

Głównym warunkiem jest niewypłacalność

O ogłoszenie upadłości konsumenckiej starać się może tylko osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej. Przedsiębiorca oczywiście również ma szanse na oddłużenie, ale odbędzie się to w innym – bardziej skomplikowanym – trybie.

WYJĄTEK: Konsumenta traktuje się jak przedsiębiorcę, jeśli jeszcze na rok przed złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości przez jego wierzyciela prowadził działalność gospodarczą.

Na oddłużenie ma szanse jedynie konsument niewypłacalny (art. 11 ust. 1 PrU). Tak określa się osobę, która utraciła zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Nie zostanie więc upadłym ten, kto

  • nie posiada żadnych wymagalnych zobowiązań – ma długi, ale termin ich spłaty jeszcze nie nadszedł

lub ten, kto posiada:

  • tylko jedno wymagalne zobowiązanie,
  • więcej niż jedno wymagalne zobowiązanie, ale nie spłaca ich bez uzasadnionej przyczyny – ma środki na uregulowanie długów, ale zwyczajnie nie chce tego zrobić,
  • zobowiązania, ale nie mają one charakteru pieniężnego – np. zobowiązanie do wydania rzeczy czy przeproszenia poszkodowanego.

Ustawodawca w tym zakresie wprowadza jedno istotne domniemanie – uznaje się, że dłużnik utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, jeśli opóźnienie w spłatach przekracza 3 miesiące (art. 11 ust. 1a PrU).

Sąd sprawdzi historię postępowań związanych z długami kandydata na upadłego

Dalsze przesłanki mają charakter negatywny – ich spełnienie przekreśla szansę na upadłość (art. 4914 ust. 2 i 3 PrU). Sąd oddali wniosek, jeśli:

  • w okresie dziesięciu lat przed dniem zgłoszenia wniosku:
  • w stosunku do dłużnika prowadzono już postępowanie upadłościowe (konsumenckie) i umorzono je z innych przyczyn niż na wniosek dłużnika,
  • uchylono ustalony w przeszłości plan spłaty wierzycieli, jeśli dłużnik nie wykonywał go w sposób poprawny,
  • dłużnik wbrew przepisom ustawy nie zgłosił wcześniej wniosku o ogłoszenie upadłości (dotyczy to tylko osób, które były kiedyś przedsiębiorcami),
  • czynność prawna dłużnika została uznana przez sąd za dokonaną z pokrzywdzeniem wierzycieli
  • dane podane przez dłużnika we wniosku są niezgodne z prawdą lub niezupełne, chyba że niezgodności lub niezupełności nie są istotne.

Przy spełnieniu którejś z powyższych przesłanek, dla dłużnika pozostaje już tylko jedna furtka. Upadłość zostanie ogłoszona wtedy i tylko wtedy, gdy jest to uzasadnione względami humanitarnymi (art. 4914 ust. 4 PrU). Chodzi tutaj o sytuacje, w których brak oddłużenia narazi zobowiązanego na bezdomność, utratę zdrowia, istotne pogorszenie relacji rodzinnych czy innego rodzaju niebezpieczeństwo.

Moralność płatnicza – ważna przesłanka

Istotna jest jeszcze jedna przesłanka o charakterze ocennym, która związana jest z postawą dłużnika. Często przesądza ona o niepowodzeniu sprawy upadłościowej. Mianowicie, sąd oddali wniosek o ogłoszenie upadłości, jeżeli dłużnik doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa (art. 4914 ust. 1 PrU).

Szans na oddłużenie nie będzie więc miała osoba, która bez uzasadnionej przyczyny roztrwoniła swój majątek. Prowadzenie hulaszczego trybu życia z całą pewnością nie spodoba się sądowi. Na pozytywne rozstrzygnięcie nie może też liczyć nieracjonalny inwestor czy chociażby pasjonat drogich sportów. Łagodnie nie zostanie potraktowany również hazardzista czy osoba nadużywająca alkoholu, chyba że na skutek uzależnienia nie mogła świadomie kierować swoim postępowaniem (stała się niepoczytalna).

Każdy człowiek ma inną historię. Sędziowie z kolei różne podejście do kwestii winy dłużników. Rozstrzygnięcia danej sprawy nie sposób więc przewidzieć. Na pewno warto jednak próbować. Dla sądu liczy się bowiem także postawa kandydata na upadłego w toku postępowania, a w szczególności stosunek do własnych długów i ogólne podejście do sprawy.

Jak złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości?

Sporządzenie i złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości nie nastręcza trudności. Spokojnie można zrobić to bez pomocy prawnika. Oczywiście – dla własnego spokoju – można skorzystać z bezpłatnej porady prawnej czy wsparcia fundacji. Zatrudnianie adwokata lub radcy prawnego nie jest jednak konieczne. Szczególnie, że wiąże się to z powstaniem kolejnego zobowiązania pieniężnego.

Warto skorzystać z formularza

Istotnym ułatwieniem dla konsumentów jest specjalny formularz wniosku, który przygotował Minister Sprawiedliwości (znaleźć go można tutaj). Jest on czytelny i prosty. Najważniejsze, aby uzupełnić w nim każdą rubrykę. Jeśli któreś z pól nie dotyczy konkretnej osoby, należy je przekreślić czy umieścić odpowiednią adnotację.

Na formularzu trzeba umieścić następujące informacje (art. 4912 ust. 4 PrU):

  • oznaczenie sądu, do którego składany jest wniosek – będzie to wyspecjalizowany wydział gospodarczy sądu rejonowego właściwego według miejsca zamieszkania dłużnika,
  • dane dłużnika – imię, nazwisko, PESEL, adres ,
  • dane ewentualnego przedstawiciela ustawowego albo pełnomocnika,
  • wykaz majątku dłużnika – należy wymienić wszystkie rzeczy ruchome i nieruchomości, które przedstawiają jakąś wartość ekonomiczną (sądy dopuszczają pominięcie podstawowych przedmiotów, które są niezbędne do podstawowej egzystencji),
  • wykaz wierzytelności dłużnika – wskazanie podmiotów, które są winne dłużnikowi jakieś pieniądze,
  • lista długów – wskazanie nazw wierzycieli kandydata na upadłego, ich adresów, kwoty zobowiązań i terminów płatności (informacja o podmiotach, którym dłużnik winny jest jakieś pieniądze),
  • lista długów spornych – wskazanie wierzycieli, którzy żądają zapłaty od dłużnika, ale robią to bezpodstawnie (zdaniem kandydata na upadłego),
  • uzasadnienie wniosku – opisanie (własnymi słowami) sytuacji finansowej i osobistej dłużnika ze wskazaniem przyczyn upadłości,
  • lista dowodów – wszelkie dokumenty dotyczące wierzytelności, długów oraz sytuacji osobistej dłużnika.

Wniosek można złożyć również z pominięciem oficjalnego formularza. Musi on oczywiście zawierać wszystkie wskazane wyżej informacje. Przy jego konstruowaniu warto posiłkować się art. 4912 ust. 4 PrU.

Szczególną uwagę należy poświęcić uzasadnieniu wniosku. To w nim należy opisać przyczyny trudnej sytuacji finansowej. Warto w jego treści zapewnić sąd o dobrej woli i chęci spłaty zobowiązań. Jeśli do zadłużenia przyczyniła się choroba czy sytuacja rodzinna, należy koniecznie o tym wspomnieć. Istotne znaczenie mają również załączniki. Przedkładane dokumenty muszą potwierdzać wszystkie twierdzenia zawarte we wniosku. Trzeba więc skompletować umowy kredytowe, wyciągi bankowe czy chociażby dokumentacje medyczną (na potwierdzenie trudnej sytuacji życiowej).

Wniosek podlega opłacie stałej w wysokości 30 zł. Należy ja uiścić w kasie sądu albo przelewem na rachunek bankowy (wskazany na stronie internetowej). Jeśli nawet taki wydatek jest zbyt obciążający dla dłużnika, może on starać się uzyskać zwolnienie od kosztów. W tym celu koniecznością staje się dołączenie do wniosku specjalnego formularza – oświadczenie o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania (formularz do pobrania tutaj).

Wniosek należy własnoręcznie podpisać i złożyć w sądzie albo wysłać pocztą – najlepiej listem poleconym.

Wniosek może złożyć również wierzyciel

Jedynie na marginesie należy wspomnieć, że wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenta może złożyć również wierzyciel. W praktyce taka sytuacja nie występuje jednak często. Zupełnie inaczej jest z kolei w przypadku upadłości przedsiębiorców. Tam wierzyciele wykazują się zdecydowanie większą aktywnością. Taki stan rzeczy wynika z odmiennych celów obydwu postępowań. W przypadku przedsiębiorców najistotniejsze jest zaspokojenie wierzycieli. Całe postępowanie toczy się pod ich dyktando. W przypadku konsumentów jest inaczej. Tutaj najważniejszy jest dłużnik i to jego interesy w największym stopniu podlegają ochronie. Wierzycielom nie opłaca się więc angażować środków finansowych w tego rodzaju postępowanie. Szanse na zaspokojenie w jego toku są bowiem niewielkie.

Postępowanie w przedmiocie ogłoszenia upadłości

Jeśli wniosek zostanie poprawnie złożony, sąd wyznaczy posiedzenie. Najczęściej ogranicza się ono do przesłuchania dłużnika. Ewentualnie można zaproponować przesłuchanie świadka. Podczas składania zeznań należy pamiętać o obowiązku mówienia prawdy i właściwej postawie. Trzeba pokazać sądowi rzeczywistą chęć oddłużenia. Zrobienie dobrego wrażenia przed składem sędziowskim to połowa sukcesu. Trzeba przygotować się na pytania sędziego. Będzie on starał się ustalić przyczyny zadłużenia, stan majątkowy dłużnika oraz sytuację osobistą czy zawodową.

Postępowanie o ogłoszenie upadłości najczęściej kończy się po jednym posiedzeniu. Co warte podkreślenia, na tym etapie sąd nie bada szczegółowo stanu zobowiązań dłużnika. Postępowanie dowodowe ogranicza się najczęściej do wspomnianego przesłuchania i przeprowadzenia przeglądu dokumentacji załączonej do wniosku.

Jeśli sąd dojdzie do przekonania, że wszystkie przesłanki ogłoszenia upadłości zostały spełnione, wydaje odpowiednie postanowienie. W jego treści znajduje się informacja o ogłoszeniu upadłości oraz wyznaczeniu syndyka – osoby, która od dnia wydania orzeczenia będzie się zajmować sprawami upadłego (art. 4915 PrU).

Na postanowienie oddalające wniosek o ogłoszenie upadłości przysługuje zażalenie, które dłużnik może wnieść w terminie 7 dni od dnia doręczenia orzeczenia. Musi być ono skierowane do właściwego sądu okręgowego, ale za pośrednictwem sądu rejonowego. W zażaleniu należy odnieść się do przyczyn oddalenia wniosku i przedstawić wszystkie możliwe argumenty przeciwne.

Właściwe postępowanie upadłościowe

Z dniem ogłoszenia upadłości dłużnik traci prawo zarządu swoim majątkiem. Co więcej, nie może też z niego korzystać i nim rozporządzać. Wszelkie czynności prawne dokonane przez upadłego i dotyczące masy upadłości (majątku) są nieważne (art. 77 PrU). Nie może on więc zawierać żadnych umów. Wykluczone jest oczywiście zaciąganie kolejnych pożyczek.

Główną rolę odgrywa syndyk

Wszystkie decyzje dotyczące majątku upadłego podejmuje syndyk, którego można nazwać swoistym aniołem stróżem czy sumieniem dłużnika. Tę funkcję pełnić może wyłącznie licencjonowany doradca restrukturyzacyjny – osoba, która musiała zdać specjalny państwowy egzamin z prawa upadłościowego i podstaw ekonomii. Syndyka wybiera sąd upadłościowy według własnego uznania. W toku postępowania jego działania kontrolowane są przez sędziego-komisarza. Jest to zawsze jeden z sędziów wydziału upadłościowego sądu rejonowego, który jest wskazywany – podobnie jak syndyk – w postanowieniu o ogłoszeniu upadłości.

Pierwszym obowiązkiem dłużnika w toku postępowania upadłościowego jest wydanie syndykowi całego majątku wchodzącego w skład masy upadłości.  Oczywiście nie chodzi tutaj o wszelkie rzeczy ruchome i nieruchomości. Nie wszystkie bowiem przedmioty należące do dłużnika wchodzą w skład masy upadłości, czyli podlegają pod syndykowski zarząd.

Skład masy upadłości

Zgodnie z art. 63 ust. 1 PrU Nie wchodzi do masy upadłości:

  • mienie, które jest wyłączone od egzekucji według przepisów ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 2016 r. poz. 1822, z późn. zm.);
  • wynagrodzenie za pracę upadłego w części niepodlegającej zajęciu;
  • kwota uzyskana z tytułu realizacji zastawu rejestrowego lub hipoteki, jeżeli upadły pełnił funkcję administratora zastawu lub hipoteki, w części przypadającej zgodnie z umową powołującą administratora pozostałym wierzycielom;
  • środki pieniężne znajdujące się na rachunku będącym przedmiotem blokady rachunku podmiotu kwalifikowanego w rozumieniu  119zg pkt 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2017 r. poz. 201, z późn. zm.).

Najważniejsza i najszersza jest ta pierwsza kategoria. Pełny katalog składników majątkowych i praw wyłączonych spod egzekucji znajduje się w art. 829 i 831 kodeksu cywilnego. Warto spośród nich wyróżnić:

  • przedmioty urządzenia domowego niezbędne dla dłużnika i jego domowników, w szczególności lodówka, pralka, odkurzacz, piekarnik lub kuchenka mikrofalowa, płyta grzewcza służąca podgrzewaniu i przygotowywaniu posiłków, łóżka, stół i krzesła w liczbie niezbędnej dla dłużnika i jego domowników oraz po jednym źródle oświetlenia na izbę, chyba że są to przedmioty, których wartość znacznie przekracza przeciętną wartość nowych przedmiotów danego rodzaju;
  • pościel, bielizna i ubranie codzienne, w liczbie niezbędnej dla dłużnika i jego domowników, a także ubranie niezbędne do pełnienia służby lub wykonywania zawodu;
  • zapasy żywności i opału niezbędne dla dłużnika i będących na jego utrzymaniu członków jego rodziny na okres jednego miesiąca;
  • narzędzia i inne przedmioty niezbędne do osobistej pracy zarobkowej dłużnika oraz surowce niezbędne dla niego do produkcji na okres jednego tygodnia, z wyłączeniem jednak pojazdów mechanicznych;
  • produkty lecznicze.

Również warto zwrócić uwagę na drugą kategorię, czyli wynagrodzenie za prace. Tutaj zasadą jest, że syndyk zajmuje wszystkie zarobione środki powyżej ustawowego minimalnego wynagrodzenia. Wyłączona z masy upadłości jest więc obecnie kwota 2.216,70 (stan na 2019 roku). Co istotne, syndyk informuje pracodawcę dłużnika o upadłości i wzywa do wypłacania wynagrodzenia na rachunek masy upadłości.

Wszystkie składniki majątkowe nie objęte powyższymi wyłączeniami tworzą  masę upadłości i powinny być wydane syndykowi. W praktyce często zdarza się, że ten przymyka oko na niektóre przedmioty i nie odbiera ich od razu. Upadły musi jednak pamiętać, że jeśli pozostaną one w jego władaniu, to nie mogą zostać utracone ani nawet zniszczone. Wszystkie rzeczy wchodzące w skład masy upadłości podlegają bowiem sprzedaży likwidacyjnej. Środki z niej pochodzące przeznaczane są na spłatę zadłużenia.

Z całą pewnością nie warto zatajać przed syndykiem istotnych składników majątkowych. Jeśli taka sytuacja wyjdzie na jaw, postępowanie może nawet zostać umorzone (49110 ust. 2 PrU). Oznacza to koniec szans na oddłużenie i powrót do stanu sprzed ogłoszenia upadłości. W przypadku rażącego braku współpracy dłużnika z syndykiem, istnieje możliwość kontynuowania postępowania jedynie ze względów humanitarnych.

Spis inwentarza

Kiedy syndyk odbierze już upadłemu wszelkie składniki majątkowe (albo przynajmniej formalnie je zajmie),  tworzy spis inwentarza (art. 69 PrU). Jest to lista rzeczy wchodzących w skład masy upadłości ze wskazaniem ich wartości. Często rzetelne sporządzenie spisu wymaga profesjonalnej wyceny przez rzeczoznawcę, szczególnie w przypadku nieruchomości. Ten etap postępowania może trwać więc stosunkowo długo.

W spisie inwentarza umieszcza się również wszelkie wierzytelności dłużnika w stosunku do innych podmiotów. Upadły często posiada nie tylko zobowiązania, ale również to jemu inne podmioty są winne jakieś pieniądze. Zadaniem syndyka jest wyegzekwowanie tych należności. Ewentualnie może on sprzedać wierzytelności (zawrzeć umowę cesji) i uzyskaną w ten sposób sumę włączyć do masy upadłości.

Lista wierzytelności

W międzyczasie syndyk wysyła do wszystkich potencjalnych wierzycieli zawiadomienie o ogłoszeniu upadłości. Jednocześnie o tym fakcie obwieszcza się w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Od tego czasu biegnie określony w postanowieniu sądowym termin na zgłaszanie wierzytelności (art. 236 PrU). Bez oficjalnego wniosku żaden podmiot nie zostanie bowiem uznany za wierzyciela i uwzględniony w późniejszym planie spłaty (z urzędu na liście wierzytelności umieszcza się jedynie należności ze stosunku pracy, ale dotyczy to tylko upadłych zatrudniających pracowników).

W praktyce często zdarza się, że nikt się nie zgłasza. Nawet jeśli upadły ma wielu wierzycieli. Branie udziału w postępowaniu upadłościowym może bowiem zwyczajnie się nie opłacać. W przypadku dłużników pozostających w bardzo trudnej sytuacji materialnej jest mała szansa, aby wierzyciele uzyskali jakieś istotne zaspokojenie. W związku z tym, w wielu przypadkach wolą się po prostu wycofać.

Po upływie terminu przyjmowania zgłoszeń, syndyk dokonuje ich przeglądu. Może je uznać bądź odrzucić po konsultacji z upadłym. Te uznane trafiają na listę wierzytelności, którą zatwierdza sędzia-komisarz. Nie uwzględnieni wierzyciele mogą natomiast zgłosić sprzeciw i wnieść o ponowne rozpatrzenie ich zgłoszenia (art. 256 PrU). Jeśli wynik analizy nie będzie pozytywny, wierzytelność stanie się ostatecznie odrzucona.

Likwidacja majątku

Syndyk, który ma już jasny obraz stanu masy upadłości oraz rozmiaru zadłużenia, przystępuje do likwidacji majątku dłużnika. Chodzi tutaj głównie o sprzedaż nieruchomości i rzeczy ruchomych. Odbywa się to najczęściej w formie licytacji, która przypomina te prowadzone przez komorników (art. 306 – art. 334 PrU).

Co istotne, syndyk jest uprawniony do sprzedaży mieszkania upadłego. Nawet jeśli miałoby to oznaczać eksmisję na bruk. W takiej sytuacji istnieje jednak obowiązek wydzielenia dłużnikowi z kwoty uzyskanej ze sprzedaży sumy odpowiadającą przeciętnemu czynszowi najmu podobnego lokalu za okres od 12 do 24 miesięcy (art. 49113 PrU).

Pozostałe kwoty uzyskane ze sprzedaży zasilają budżet upadłości, który przeznacza się na spłatę wierzycieli.

Sporządzenie i wykonanie planu podziału

Zgromadzone w masie upadłości środki pieniężne przeznaczane są na zaspokojenie wierzycieli (ujętych na liście wierzytelności) oraz pokrycie kosztów postępowania i wynagrodzenia syndyka. Zobowiązania upadłego grupowane są w cztery kategorie pierwszeństwa spłaty, o których mowa w art. 342 ust. 1 PrU. Kategorie przedstawiają się następująco:

  1. Należą do niej, między innymi, zobowiązania z tytułu stosunku pracy, należności alimentacyjne, renty z tytułu odszkodowania za wywołane choroby, należności ZUS z tytułu nieopłaconych składek,
  2. Inne należności, jeżeli nie podlegają zaspokojeniu w innych kategoriach, w szczególności podatki i inne daniny publiczne oraz pozostałe należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne (do tej kategorii należą „standardowe” zobowiązania – np. wobec banku z tytułu spłaty kredytu),
  3. Odsetki od należności ujętych w wyższych kategoriach w kolejności, w jakiej podlega zaspokojeniu kapitał, a także sądowe i administracyjne kary grzywny oraz należności z tytułu darowizn i zapisów,
  4. Należności wspólników albo akcjonariuszy z tytułu pożyczki lub innej czynności prawnej o podobnych skutkach, w szczególności dostawy towaru z odroczonym terminem płatności, dokonanej na rzecz upadłego będącego spółką kapitałową w okresie pięciu lat przed ogłoszeniem upadłości, wraz z odsetkami.

W obrębie danej kategorii zobowiązania zaspokajane są proporcjonalnie do udziału danego wierzyciela w zadłużeniu.

Co istotne, jeszcze przed przejściem do spłaty wierzytelności z wymienionych kategorii, z masy upadłości pokrywa się:

  • koszty postępowania – wynagrodzenie syndyka, koszty sporządzenia i archiwizacji dokumentów związanych z upadłością, koszty korespondencji czy ogłoszeń, podatki inne daniny publiczne związane ze sprzedażą likwidacyjną majątku upadłego,
  • inne zobowiązania masy upadłości – należności powstałe po ogłoszeniu upadłości i niezwiązane z dawnymi długami upadłego.

W praktyce często jest tak, że tzw. zwykli wierzyciele nie zostaną zaspokojeni w żadnej części. Szczególnie jeśli upadły nie dysponował żadnym wartościowym majątkiem (np. nieruchomością). W masie upadłości przeważnie znajdują się środki wystarczające jedynie na pokrycie kosztów postępowania czy spłatę zobowiązań z kategorii pierwszej. Jeśli nawet dojdzie do uruchomienia drugiej grupy, wierzyciele rzadko mogą liczyć na pełną spłatę.

Zakończenie postępowania upadłościowego

Po:

  • sporządzaniu spisu inwentarza, czyli określeniu składu i wartości masy upadłości,
  • ułożeniu przez syndyka i zaakceptowaniu przez sędziego-komisarza listy wierzytelności,
  • przeprowadzeniu sprzedaży likwidacyjnej majątku upadłego,
  • sporządzeniu i wykonaniu planu podziału.

przychodzi czas na zakończenie postępowania.

Tutaj do wyboru są dwie możliwości:

  • sporządzenie dalszego planu spłaty wierzycieli – jeśli są widoki na to, że upadły w przyszłości będzie miał możliwość spłaty wierzytelności uznanych na liście (np. w związku ze znalezieniem lepiej płatnej pracy),
  • umorzenie zobowiązań bez sporządzenia planu spłaty – jeśli dłużnik nie ma majątku i jest mało prawdopodobne, że będzie w stanie spłacać ciążące na nim zobowiązania w jakimkolwiek stopniu.

Oczywiście dla dłużnika korzystniejszy jest ten drugi wariant. W takim przypadku postępowanie kończy się całkowitym oddłużeniem. Upadły otrzymuje prawdziwy „nowy start” bez żadnych zobowiązań. Przesłanki umorzenia zobowiązań bez ustalaniu planu spłat są jednak dość trudne do spełnienia. Na takie dobrodziejstwo ma szansę osoba, której osobista sytuacja wskazuje, że nie byłaby zdolna do dokonania jakichkolwiek spłat w ramach planu spłaty wierzycieli (art. 49116 ust. 1 PrU). W praktyce jednak takie rozstrzygnięcia zapadają dość często.

Jeśli zaś idzie o plan spłat to warto wspomnieć, że może być on ustalony na maksymalnie 36 miesięcy. Sąd w swoim postanowieniu określa, w jakim zakresie i w jakim czasie (…) upadły obowiązany jest spłacać zobowiązania uznane na liście wierzytelności, niewykonane w toku postępowania na podstawie planów podziału, oraz jaka część zobowiązań upadłego powstałych przed dniem ogłoszenia upadłości zostanie umorzona po wykonaniu planu spłaty wierzycieli (art. 49115 ust. 1 PrU)Jeśli upadły wykona poprawnie plan spłat, sąd stwierdza to postanowieniem i jednocześnie umarza wszelkie pozostałe zobowiązania upadłego.

Upadły powinien poważnie potraktować zobowiązanie do spłaty długów. Jeśli będzie działał wbrew planowi spłaty, możliwe, że uchyli go sąd. W takim wypadku postępowanie upadłościowe kończy się bez umorzenia zobowiązań. Dłużnik nie odpowiada oczywiście za opóźnienia w spłatach powstałe bez jego winy – istnieje możliwość kontynuacji postępowania zawsze ze względów humanitarnych.

Po wykonaniu planu spłaty i zakończeniu postępowania albo umorzeniu zobowiązań bez ustalania planu spłat, upadły staje się wolny od wszelkich długów powstałych przed dniem ogłoszenia upadłości. Konsument odpowiada natomiast za ewentualne zobowiązania powstałe w czasie trwania postępowania upadłościowego oraz po jego zakończeniu. Nie jest tak, że były dłużnik będzie chroniony również w przyszłości. Warto przypomnieć, że złożenie kolejnego wniosku o ogłoszenie upadłości w ciągu następnych 10 lat nie jest możliwe.