Usługi online w Unii Europejskiej

30 marca 2018
hello world!

Na terenie całej Unii Europejskiej obowiązuje rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE 2017/1128 w sprawie zapewnienia możliwości transgranicznego przenoszenia na rynku wewnętrznym usług online w zakresie treści. Co to oznacza dla nas – użytkowników?

Jeszcze niedawno obywatele Unii nie mogli być pewni, czy, przekraczając granicę, nadal będą mogli korzystać z ulubionych, subskrybowanych usług internetowych. Rodziło to niedogodności, gdyż wielu w podróży słucha muzyki lub czyta książki, które ze względów praktycznych nabywają w formie elektronicznej.

Dystrybutorzy treści, czyli właściciele serwisów oferujących rozmaite usługi online, licznie praktykowali działanie zwane geoblokowaniem. Po opuszczeniu kraju zamieszkania użytkownikom ukazywał się komunikat – „This content is not available in your country,” i nie mogli dalej korzystać z usługi, pomimo że wykupili abonament. Ten był jednak ważny tylko w kraju zamieszkania. System natomiast wykrywał, że użytkownik już w nim nie przebywa. Dzięki zmianom legislacyjnym od kwietnia 2018 roku użytkownicy korzystający z przenośnych urządzeń do odbioru treści online mogą je odbierać również za granicą – bez dodatkowych opłat i na takich samych zasadach jak w kraju zamieszkania.

Potrzeba konsumentów genezą zmiany legislacyjnej

Od 1 kwietnia 2018 r. każdy mieszkaniec Unii Europejskiej, który w państwie zamieszkania wykupił dostęp do treści udostępnianych online – m.in. muzyki, telewizji, gier czy e-booków, ma możliwość korzystania z nich w każdym innym państwie wspólnoty. Nie musi w tym celu mieć wykupionego dostępu w miejscu czasowego pobytu. Odbiór treści odbywa się tak jak w kraju zamieszkania, z zachowaniem rodzimego języka. Jaka jest geneza tej zmiany legislacyjnej? Rozporządzenie jest odpowiedzią na rosnącą popularność treści odbieranych online. Jest to także wyjście naprzeciw potrzebom często przemieszczających się użytkowników. Badania przeprowadzone w 2015 roku dowiodły, że co trzeci mieszkaniec Unii Europejskiej chciałby transgranicznego dostępu do usług online. Brak swobody korzystania z wykupionych treści poza granicami państwa zamieszkania stanowił zatem istotne uniedogodnienie i wymagał wprowadzenia zmian legislacyjnych na szczeblu unijnym.

Weryfikacja miejsca zamieszkania użytkownika UE – jak nas sprawdzają dystrybutorzy?

Należy szczególnie podkreślić, że przepisy o dostępie transgranicznym dotyczą tylko państw członkowskich Unii Europejskiej. To oznacza, że niekoniecznie skorzystamy z subskrybowanych usług online, podróżując do Turcji. Taka polityka rodzi konieczność precyzyjnej weryfikacji miejsca pobytu użytkowników przez dystrybutorów treści online. Muszą oni po pierwsze sprawdzić miejsce zamieszkania konsumenta na terenie Unii Europejskiej. Po drugie trzeba sprawdzić też miejsce jego czasowego pobytu. Zanim zmiany regulujące dostęp transgraniczny weszły w życie, dostawcy treści online weryfikowali miejsce przebywania użytkowników za pomocą adresu IP. Od momentu wejścia w życie rozporządzenia dostawca treści online może sprawdzić miejsce zamieszkania użytkownika, stosując w tym celu nie więcej niż dwa kryteria spośród następujących:

  • dowód tożsamości użytkownika bądź inny elektroniczny środek identyfikacji,
  • szczegóły płatności – np. rachunek bankowy lub karta kredytowa/debetowa,
  • adres, pod którym użytkownik odbiera sygnał telewizyjny, posiada dekoder bądź inne urządzenie tego typu,
  • uiszczona przez użytkownika opłata licencyjna,
  • umowa o połączenie internetowe bądź telefoniczne zawarta przez użytkownika w kraju zamieszkania,
  • rejestracja użytkownika w lokalnym spisie wyborców,
  • dokonana przez użytkownika zapłata podatków lokalnych,
  • rachunki użytkownika za usługi użyteczności publicznej z kraju zamieszkania.

W razie potrzeby dostawca treści online może skorzystać również z jednego ze wskazanych poniżej środków, ale tylko w połączeniu z jedną z metod wymienionych powyżej:

  • adres użytkownika na fakturze bądź adres pocztowy,
  • oświadczenie użytkownika potwierdzające jego adres zamieszkania w kraju UE,
  • adres IP.

Różnorodność metod wskazanych przez unijnego ustawodawcę jest ukłonem w stronę dostawców treści online. To oni sami decydują, jak weryfikować lokalizację użytkowników.

Bezpłatny dostęp za granicą, ale tylko do płatnych treści

Dzięki nowelizacji mieszkańcy Unii Europejskiej mogą korzystać z dostępu do filmów, transmisji wydarzeń sportowych czy muzyki także podczas pobytów w innych państwach członkowskich. Dostawcy treści online mogą oferować użytkownikom możliwość transgranicznego przenoszenia treści bez konieczności uzyskania licencji obejmujących terytoria państw, w których przebywają czasowo. To istotny ukłon w stronę konsumentów. Wykupowanie dodatkowych licencji stanowiło nie tylko dodatkowy koszt. Była to niekiedy trudność techniczna. Co więcej, nie każda podróż obejmuje wizytę w jednym tylko państwie. Absurdalny zdaje się pomysł, że podróżując do wielu państw UE, na przykład w ramach wycieczki objazdowej, mielibyśmy nabywać licencję na dostęp do ulubionej muzyki w każdym odwiedzanym kraju.

Odkąd rozporządzenie weszło w życie, obywatele Unii mają prawo dostępu do płatnych usług online na terenie Wspólnoty na takich samych zasadach jak w kraju swojego zamieszkania. W przypadku bezpłatnych treści online decyzja o udostępnianiu ich za granicą należy do dystrybutorów, na zasadzie dobrowolności. Nadal mogą na podstawie geolokalizacji ograniczać dostęp do swoich usług. Nie złamią w ten sposób unijnych przepisów.

Jakość treści odbieranych za granicą

Zgodnie z unijnymi przepisami, żaden dostawca treści online nie może celowo obniżać ich jakości podczas dostępu zagranicznego. Jednocześnie dostawcy nie mają obowiązku zagwarantowania niezmienionej jakości treści poza granicami państwa, w którym została wykupiona subskrypcja. Na to bowiem nie zawsze mają wpływ. Powodem obniżenia jakości mogą być czynniki, na które dystrybutor treści nie ma wpływu.

Jak długo mogę korzystać z treści online za granicą? Czasowy charakter dostępu transgranicznego

Bardzo istotnym elementem wprowadzenia transgranicznego dostępu do usług online jest jego czasowy charakter. Oznacza to, że można z niego korzystać jedynie podczas okresowej wizyty w innym państwie. Będzie to na przykład wyjazd rekreacyjny czy tymczasowa wymiana studencka. Unijny ustawodawca nie określił górnej granicy długości czasowego pobytu, podczas którego możemy odbierać treści objęte nowelizacją. Niemniej jednak, aby korzystać z wykupionej w miejscu zamieszkania licencji, nie może ono formalnie ulec zmianie. W przypadku zmiany miejsca zamieszkania użytkownik powinien wykupić subskrypcję w nowym miejscu stałego pobytu.

Ograniczenia

Aby zapobiec nadużyciom, w rozporządzeniu zabezpieczono również interesy podmiotów prawa autorskiego. Przebywając za granicą, nie uzyskamy automatycznie dostępu do wszystkich dostępnych treści, a jedynie do tych, za które zapłaciliśmy w ramach subskrypcji. Dostawca może, choć nie musi, udostępnić użytkownikowi za granicą dodatkowe treści – niedostępne „w domu”, a oferowane w państwie, w którym czasowo przebywamy. Zgodnie z rozporządzeniem, dostawcy usług muszą zagwarantować użytkownikom taki sam dostęp do treści jak w kraju zamieszkania. Muszą być przy tym zachowane wszystkie zasady dostępu i usługi oferowane w wybranym języku. Do istotnych ograniczeń zaliczyć należy również omówiony wyżej czasowy charakter zagranicznego odbioru subskrybowanych treści oraz fakt, że nowelizacja dotyczy tylko płatnych subskrypcji.

Znaczenie regulacji dla prawa unijnego – rozwój jednolitego rynku cyfrowego

Wprowadzone z początkiem kwietnia 2018 r. rozporządzenie stanowi jeden z pierwszych elementów pakietu modernizującego prawa autorskie w Unii Europejskiej. 6 maja 2015 roku Unia przyjęła szeroką strategię rozwojową jednolitego rynku cyfrowego. W związku z tym zaplanowano wcielenie w życie 35 legislacyjnych nowości mających stopniowo pogłębiać europejską rewolucję cyfrową. Zmiany w zakresie transgranicznego udostępniania treści to dopiero początek, a jednocześnie jedna z kluczowych kwestii na drodze do usunięcia barier na jednolitym rynku cyfrowym. Celem unijnych prawodawców jest stworzenie jednolitej cyfrowej przestrzeni, dostępnej dla wszystkich obywateli Unii. To także naturalna konsekwencja pogłębiania czterech podstawowych swobód wolnego rynku, stanowiących kluczowy filar integracji europejskiej.

chevron-down
Copy link