Mam dobry aparat w smartfonie – czyli kiedy mogę wrzucić zdjęcie z inną osobą i o co chodzi z tym rozpowszechnianiem wizerunku?

21 stycznia 2019
/

Żyjemy w świecie, w którym praktycznie wszystkie wydarzenia są dokumentowane – nasze smartfony utrwalają nawet spotkania w kawiarniach, a zdjęcia pięknie przyrządzonych kaw wypełniają pamięć naszego telefonu. W dobie dzielenia się takimi zdjęciami na portalach społecznościowych warto wiedzieć, co w sytuacji, kiedy na zdjęciu znajduje się inna osoba. A może nawet wiele osób.

Niedawno pewna gazeta opublikowała w sieci ponad 200 zdjęć ze studniówki w jednym z poznańskich liceów. Czy na pewno odbyło się to zgodnie z prawem? Co ze zdjęciami, którymi uczniowie nie chcieliby dzielić się ze światem? Nasz wizerunek jest przecież dobrem osobistym i podlega ochronie prawnej (zgodnie z art. 23 kodeksu cywilnego1).

Ta osoba musi się zgodzić

Najprostszym i jasnym kryterium, kiedy możemy użyć wizerunku osoby ze zdjęcia, jest jej zgoda. Taki wymóg wprost wyrażony jest w art. 81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej: PrAut)2. W wyżej wymienionym przykładzie zdjęć ze studniówki należałoby zadać pytanie, czy uczniowie zgodzili się na opublikowanie zdjęć na portalu. Najbardziej „czysta” jest sytuacja, kiedy zgoda istnieje na piśmie. Nie ma wtedy wątpliwości i ewentualnych konfliktów, przykładowo dlatego, że ktoś wygląda niekorzystnie i niekoniecznie chce, żeby wszyscy to widzieli.

Zgoda na rozpowszechnianie wizerunku nie może być traktowana jako dorozumiana. Co to znaczy? To, że uczestnik wspominanej studniówki nie zaprotestował przeciwko wrzuceniu jego zdjęć do sieci (po fakcie) nie znaczy, że gazeta zachowała się poprawnie. Nie powinno być też żadnych wątpliwości co do tego, na co osoba ze zdjęcia się zgadza. Może zgadzać się, żeby wrzucić zdjęcia na stronę internetową. To jednak nie znaczy, że można ich użyć na facebookowym fanpage’u tego samego podmiotu.

Wyjątki – czyli kiedy nie musisz pytać

Są oczywiście sytuacje, kiedy zgoda na rozpowszechnienie wizerunku nie jest wymagana. Artykuł 81 PrAut wyraźnie je wskazuje, nie zostawiając wątpliwości, że to konkretne wyjątki od reguły, jaką jest zgoda. Pierwszym z nich jest otrzymanie umówionej zapłaty za pozowanie. To ogólnie jest dość jasne.

Drugi wyjątek też taki jest – nie trzeba mieć zezwolenia na rozpowszechnianie wizerunku osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych. Czyli jak zrobimy sobie zdjęcie z „młodym Stuhrem” na festiwalu filmowym w Gdyni, to nie musimy mieć jego zgody, żeby wrzucić je na Facebooka. Co innego, gdybyśmy robili mu zdjęcie przez okno kawiarni, kiedy czyta książkę. Tutaj wkraczamy już w jego prywatność, nie pełni on bowiem wtedy funkcji publicznej.

Sytuacja wydaje się być trudniejsza w przypadku trzeciego wyjątku. Nie trzeba pytać o zgodę na rozpowszechnianie wizerunku osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza. No dobrze – ale jak rozróżnić te sytuacje? Ile razy w internecie widzi się tzw. „mistrzów drugiego planu”? Często dobra osobiste takich osób zostają naruszone, a ktoś niesłusznie powołuje się na powyższy przepis, mówiący o szczególe całości.

Rozróżnienie to dobrze zobrazuje nam ta nieszczęsna studniówka. Fotograf ma prawo rozpowszechniać wizerunek jej uczestników np. jak tańczą poloneza. Kiedy nikt nikogo się nie wyróżnia, każdy stanowi jedynie element większego zgromadzenia jest to możliwe. Nie potrzebuje zgody na opublikowanie takich zdjęć na stronie gazety. Jednak potrzebuje jej w momencie, kiedy publikuje zdjęcie tańczącej pary albo zdjęcie, na którym kilkoro przyjaciół jest jego głównym elementem. Nie można mówić bowiem wtedy o szczególe całości. Wizerunek danych osób staje się kluczowym elementem fotografii.

Oczywiście sporów na tym tle było, jest i będzie wiele. Są jednak również sytuacje tak jasne jak zdjęcie dziewcząt, które pokazują podwiązki: one powinny się na rozpowszechnienie takiego zdjęcia zgodzić. Nie bez powodu na drzwiach wielu klubów istnieje napis informujący, że wchodząc, zgadzasz się na rozpowszechnianie wizerunku. Oczywiście zgoda taka nie znaczy, że zrzekamy się swoich dóbr osobistych. One nadal pozostają chronione i w wielu przypadkach możemy się o nie upominać (np. żądać usunięcia zdjęcia, które uderza w naszą godność czy dobre imię).

To nieszczęsne RODO

I w tym temacie warto przyjrzeć się przepisom słynnego już rozporządzenia, które w Polsce wywołało niemal trzęsienie ziemi. Według RODO dane osobowe to dane dotyczące osoby zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania bez nadmiernych kosztów lub wysiłku. W przypadku zdjęć znajomi mogą zidentyfikować osobę z imienia i nazwiska – wynikałoby z tego, że należy traktować wizerunek jako jedną z danych osobowych. Co za tym idzie – wizerunek podlega ochronie nie tylko na gruncie kodeksu cywilnego, czy ustawy o prawie autorskim, ale również w zakresie ochrony danych osobowych.

Co robić, kiedy ktoś rozpowszechnia twój wizerunek bez zezwolenia

Kiedy ktoś rozpowszechnia nasz wizerunek, mamy kilka dróg działania. Zgodnie z art. 78 PrAut możliwe jest żądanie zaniechania (np. usunięcia zdjęcia), usunięcia skutków naruszenia czy złożenia oświadczenia przez osobę, która dokonała naruszenia. Ponadto w przypadku, kiedy działanie było zawinione, możemy żądać odpowiedniego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w postaci pieniędzy – dla nas bądź na wskazany cel społeczny.

Jest to konstrukcja podobna do tej przewidzianej za naruszenie dóbr osobistych z art. 24 kodeksu cywilnego – jednak jest to kwestia odrębna od rozpowszechniania naszego wizerunku. Jeśli ponieśliśmy szkodę w przypadku takiego naruszenia dóbr, oprócz art. 81PrAut przysługuje nam odszkodowanie na zasadach ogólnych – czyli zgodnych z kodeksem cywilnym.

Chociaż czas ochrony wizerunku teoretycznie kończy się ze śmiercią osoby, to jednak przez dwadzieścia lat po śmierci osoby najbliższe mogą dochodzić roszczeń z tytułu naruszenia wizerunku zmarłej osoby.

 

1 Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t. j. Dz.U. 2018 poz. 1025 z późn. zm.).

2 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t. j. Dz.U. 2018 poz. 1191 z późn. zm.).