Współczesny wymiar „actio de pauperie”

Pomimo wielu zmian kulturowych chowanie zwierząt nadal może prowadzić do negatywnych konsekwencji w postaci wyrządzenia przez nich szkody. Szczególnie narażeni są na nie właściciele inwentarzu na obszarach wiejskich. Odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez zwierzęta swoimi korzeniami sięga czasów rzymskich. Obecnie natomiast prezentuje skomplikowany schemat odpowiedzialności deliktowej.

W obecnym stanie prawnym – zgodnie z art. 431 § 1 kc przedmiotową odpowiedzialność ponosi osoba, która zwierzę chowa albo się nim posługuje. Nie ma więc znaczenia żaden tytuł prawny danej osoby do zwierzęcia. Powiązanie pomiędzy daną osobą a sprawcą szkody ma charakter faktyczny – obejmujący możliwie jak najwięcej przypadków. Niemniej jednak określenia chowa czy posługuje się zdają się przemawiać raczej za stałą pieczą nad zwierzęciem niż na okazjonalnym wykorzystaniu. W podobnym tonie orzekł SA w Szczecinie w wyroku z dn. 02.06.2016, sygn. akt I ACa 17/16 .

Mechanizm działania odpowiedzialności

Na mocy art. 6 kc ciężar dowodu spoczywa na poszkodowanym, musi on zatem udowodnić, że do szkody doszło w wyniku działania zwierzęcia i określić osobę sprawującą nad nim pieczę. Na tym etapie zadziała domniemanie, zgodnie z którym winę w nadzorze ponosi wskazany podmiot. Na skutek preasumptio dochodzi do przerzucenia ciężaru dowodu – potencjalnie odpowiedzialny będzie mógł oczyścić się z zarzutu, udowadniając brak winy. Należy ponadto wskazać znaczne ograniczenia tej możliwości – nie będzie się on mógł powołać na fakt sprawowania nadzoru nad zwierzęciem przez inną osobę czy ucieczkę lub zabłąkanie szkodnika.

Zgodnie z SA w Łodzi (wyrok z dn. 08.04.2015, sygn. akt I ACa 1472/14 ) art. 431 § 1 kc znajduje zastosowanie jedynie w przypadku szkody wyrządzonej przez zwierzę własnym popędem. Wskazany aspekt nie jest zabiegiem czysto orzeczniczym –  próbuje rozróżnić tym samym sytuację, w której człowiek kieruje zachowaniem zwierzęcia od faktu niekontrolowanego działania szkodnika. W każdym z przypadków zastosujemy inną podstawę prawną – a tym samym inny reżim odpowiedzialności deliktowej. W pierwszym przypadku oparty będzie na art. 415 kc, bowiem osoba kierująca zwierzęciem odpowiada jak za własne czyny. Jednak w takiej sytuacji poszkodowanemu nie przysługuje domniemanie winy osoby nadzorującej zwierzęciem – będzie musiała zostać udowodniona tak jak wszystkie przesłanki wskazane w art. 415 kc (w podobnym tonie wyrok SN z dn. 06.06.1968, sygn. akt I CR 148/68).

Kwestia dozwolonej pomocy

Instytucja dozwolonej pomocy sięga czasów rzymskich. Actio de pauperie i sposoby jej realizacji zostały zawarte w ustawie XII tablic (lex duodecim tabularum), co dowodzi doniosłości danego zagadnienia prawnego i jego prawdopodobnie szerokiego zastosowania. Zgodnie z prawem rzymskim właściciel zwierzęcia był zobowiązany do naprawienia szkody wyrządzonej przez szkodnika. Istniała jednak możliwość zaspokojenia wierzyciela poprzez wydanie mu zwierzęcia (noxae datio). Późniejsze regulacje prawa pretorskiego modyfikowały charakter actio de papuerie, nie naruszając jej istoty. W obecnym stanie prawnym ustawa dopuszcza możliwość zajęcia cudzego zwierzęcia przez posiadacza gruntu, na którym została spowodowana szkoda. Jest to sytuacja wyjątkowa, bowiem przepisy prawa pozwalają na realizację prawa bezpośrednio podmiotom prywatnym bez ingerencji sądu.

Warunkiem jest niezbędność takiego poczynienia do zabezpieczenia roszczenia. W ten sposób posiadacz gruntu uzyskuje ustawowe prawo zastawu, do którego mają zastosowanie przepisy z części rzeczowej dotyczące zastawu (art. 432 § 2 w zw. z art. 326 kc). Zastaw w tym przypadku zabezpiecza nie tylko roszczenie o naprawienie szkody, ale również koszty żywienia i utrzymania zwierzęcia.

Ustawowe prawo zastawu jako forma realizacji ustawowego uprawnienia

Wyłącza to aspekt bezprawności na gruncie prawa karnego. Osoba, która tym samym zajęła cudze zwierzę zgodnie z dyspozycją wskazanego przepisu, nie będzie mogła być podmiotem zarzutu uczynionego na podstawie przepisu kk. Powyższe nie może budzić wątpliwości – przyjęcie przeciwnego stanowiska doprowadziłoby do kolizji uprawnień i obowiązków jednostki, a także naraziłoby na szwank zasadę spójności systemu prawa – relata refero uchwała SN z dn. 27.04.1994, sygn. akt I KZP 8/94.