Wyprzedzałem? Przecież jadę swoim pasem!

23 lipca 2019
/

Oglądając, pojawiające się czy to w sieci, czy w telewizji, programy pokazujące pracę policji drogowej, można odnieść wrażenie, że nie wszystkie osoby poddawane kontroli rozumieją popełniane przez siebie wykroczenia. Jest to najwyraźniej widoczne, gdy do spotkania z drogówką dochodzi w związku z nieprawidłowym manewrem wyprzedzania na jezdni o więcej niż jednym pasie ruchu w każdą stronę, najczęściej w obrębie przejścia dla pieszych. W takiej sytuacji z ust kierowcy pada często tytułowe "przecież jechałem swoim pasem".

Co to jest wyprzedzanie?

By uchronić część kierowców przed podobnym zdziwieniem, warto wyłożyć zawartą w ustawie - Prawo o ruchu drogowym definicję "wyprzedzania" i poprzeć ją odpowiednimi przykładami. Zgodnie z art. 2 pkt 28 ustawy manewrem tym określamy "przejeżdżanie (przechodzenie) obok pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego się w tym samym kierunku". Tylko tyle i aż tyle. Biorąc pod uwagę powyższe, wykonywany na drodze jednojezdniowej o jednym pasie ruchu w każdym kierunku (klasyczny przykład drogi krajowej czy wojewódzkiej) manewr polegający na zmianie pasa ruchu, krótkotrwałym poruszaniu się tym przeznaczonym dla pojazdów jadących w przeciwnym kierunku i powrocie na pierwotnie zajmowany po minięciu wolniej poruszającego się uczestnika ruchu jest tylko jednym z przykładów "wyprzedzania", ale na pewno nie jedynym. Kiedy pojawia się w takim razie problem? Wielu kierowców, myśląc o wyprzedzaniu, ma w głowie wyłącznie powyższy obrazek i nie uwzględnia innych możliwości.

Tymczasem, tak jak wskazuje literalne brzmienie definicji, wyprzedzaniem jest każdy przypadek mijania jadącego wolniej (lecz w tym samym kierunku) pojazdu. Stanie się tak bez względu na to, czy dochodzi do zmiany pasa ruchu. Dojdzie do tego również na drodze o więcej niż jednym pasie ruchu w każdym kierunku. Nawet jeśli pojazd wyprzedzający i wyprzedzany poruszają się stale jednym z nich.

Kiedy wyprzedzanie jest zabronione

Kierowca w pełni świadomy zakresu pojęcia "wyprzedzanie" do uniknięcia wspomnianego na wstępie spotkania z drogówką potrzebuje już tylko utrwalić sobie wiedzę. Warto mieć świadomość, w jakich sytuacjach manewr ten jest zabroniony. Katalog przypadków wskazany jest w art. 24 ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Zakazy znajdują się ponadto w art. 26 ust. 3 pkt 1, 27 ust. 4 oraz 28 ust. 3 pkt 3. Szczególną uwagę warto zwrócić też na przypadki nieprawidłowego wyprzedzania. Są one najczęściej przyczyną kolizji czy wypadków drogowych.

Po pierwsze, wiele zdarzeń wynika z nieprawidłowej obserwacji otoczenia pojazdu jeszcze przed rozpoczęciem omawianego manewru. Typowym przewinieniem jest tutaj brak upewnienia się, czy kierujący pojazdem znajdującym się za nami nie rozpoczął wyprzedzania (art. 24 ust. 1 pkt 2). To zaniechanie często prowadzi do zajechania drogi. Niestety zazwyczaj łączy się to z dużą prędkością.

Jako szczególnie niebezpieczne należy zaś ocenić naruszenie przy wyprzedzaniu art. 26 ust. 3 pkt 1 (w stosunku do rowerzystów - art. 27 ust. 4), zgodnie z którym Kierującemu pojazdem zabrania się wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany. Większość kierowców zdaje sobie sprawę z istnienia tego zakazu na drodze jednojezdniowej o jednym pasie ruchu w  każdym kierunku. Wątpliwości pojawiają się jednak, gdy mowa o wyprzedzaniu na jezdni o większej liczbie pasów ruchu.

Przeczytaj również:
Kiedy można stracić prawo jazdy i jak je odzyskać?

Nie spieszmy się

Odpowiedź może być tylko jedna. Wyprzedzanie tym samym pasem ruchu, w obrębie przejścia dla pieszych jest wykroczeniem. Grozi za nie mandat w wysokości 200 zł i 10 pkt. Bez znaczenia jest to, czy jedziemy nawet dozwolone 70 czy 100 km/h, a pojazd wyprzedzany 20 km/h (przykładowo autobus dojeżdżający do przystanku). Zaniechanie wyprzedzania jest w tym wypadku prawnym obowiązkiem. Takie rozwiązanie na pierwszy rzut oka wydaje się absurdalne.  Często wiąże się ono bowiem z obowiązkiem znacznej redukcji prędkości. Ma to jednak  stosowne uzasadnienie.

Tylko bowiem wstrzymując się z tym manewrem do czasu opuszczenia strefy przejścia dla pieszych, a więc dostosowując się chwilowo do prędkości poprzedzającego nas wolniej jadącego pojazdu, mamy szansę w porę zareagować na ewentualną jego decyzję o zatrzymaniu się i przepuszczeniu pieszych oczekujących na wejście na jezdnię. Jeśli zaś nie zdejmiemy nogi z gazu i będziemy kontynuować manewr, zapewne nie zdążymy w porę się zatrzymać. A to może doprowadzić do potrącenia pieszego.

W tym zakresie warto przypomnieć, że oczywiście zabronione jest również, i tym bardziej, "omijanie pojazdu, który zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu" (art. 26 ust. 3 pkt 2 ustawy). Taryfikator przewiduje za to mandat w wysokości 500 zł i 10 punktów karnych. Naruszenie tego przepisu jest też jedną z najczęstszych przyczyn śmiertelnych wypadków z udziałem pieszych.

Przykład nieprawidłowego wyprzedzania na przejściu dla pieszych i reakcja policji. Gdyby pojazd z kamerą już stał w momencie, gdy mija go ten jadący lewym pasem, mielibyśmy do czynienia z niedozwolonym omijaniem.