Drukarz kontra organizacja LGBT

Zakończyło się postępowanie w sprawie drukarza, który z powodów religijnych odmówił wykonania wydruku plakatu dla stowarzyszenia działającego w obszarze LGBT.

Ostateczne rozstrzygnięcie wydał Sąd Najwyższy (II KK 333/17), który utrzymał w mocy wcześniejsze orzeczenia o winie. Czy jednak organizacje zrzeszające osoby homoseksualne mogą ogłosić pełne zwycięstwo? By odpowiedzieć na to pytanie, trzeba przyjrzeć się, wygłoszonym przez sędziego sprawozdawcę, ustnym motywom wyroku.

Organizacja LGBT zleca wydruk ulotek i plakatów

Orzeczenie oparte zostało na stanie faktycznym, w którym jedna z fundacji wspierających środowisko LGBT zleciła przedsiębiorcy prowadzącemu drukarnię wykonanie wydruku ulotek i plakatów. Co istotne, umowa została zawarta bez przeszkód. Ustalone zostały szczegóły zamówienia, także cena. Na tym etapie nie żądano innych informacji, w tym dotyczących samej treści materiałów przeznaczonych do druku. Swoją drogą, na plakatach widniał jedynie logotyp fundacji oraz informacje pisemne dotyczące równego traktowania w miejscu pracy.

Odmowa wykonania zlecania – jaki powód?

Dopiero na etapie ostatnich ustaleń, czynionych bezpośrednio z osobą odpowiedzialną za przygotowanie druku (pracownik techniczny), fundacja spotkała się z odmową wykonania zlecenia. Usługodawca swoje stanowisko argumentował sprzecznością treści przedstawionych na przekazanych materiałach z wyznawanymi przez niego wartościami religijnymi.

O sprawie zostały poinformowane organy ścigania, co w rezultacie doprowadziło do prawomocnego uznania pracownika drukarni za winnego popełnienia wykroczenia z art. 138 Kodeksu wykroczeń. Przepis ten stanowi, że:  Kto, zajmując się zawodowo świadczeniem usług, (…) umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny.

Prokurator Generalny po stronie przedsiębiorcy

Kasację od prawomocnego orzeczenia wywiódł Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro. Według niego sądy w niniejszej sprawie niesłusznie wypowiedziały się przeciwko wolności obywatelskiej i prawu do swobodnego prowadzenia działalności gospodarczej. Niestety dla drukarza, Sąd Najwyższy nie przychylił się do argumentacji przedstawiciela organów ścigania. Utrzymał on w mocy orzeczenie o winie.

Sąd po stronie prawa, nie osób LGBT

Motywy rozstrzygnięcia przedstawione przez sędziego-sprawozdawcę nie wydają się jednak być jednoznacznie korzystne dla przedstawicieli organizacji LGBT. Trudno tutaj mówić o istotnym precedensie, który przesądziłby o istnieniu generalnego zakazu stosowania sprzeciwu sumienia przez przedsiębiorców. I to nie tylko ze względu na niewiążącą moc wyroków sądowych.

Mianowicie, skład orzekający zauważył przede wszystkim, że w przedmiotowej sprawie nie mogło być mowy o konflikcie sumienia. Grafika nie zawierała bowiem treści sprzecznych z porządkiem publicznym. Jej wydruk był natomiast wyłącznie działaniem odtwórczym. Zaznaczono przy tym, że inaczej byłoby, gdyby przedsiębiorca został poproszony o wykonanie projektu (a nie o sam druk) plakatu propagującego wartości sprzeczne z wyznawanymi przez niego. W takim wypadku odmowa wykonania zlecenia z przyczyn światopoglądowych byłaby dopuszczalna.

Co więcej, Sąd zauważył, że materiały przygotowane przez fundację promowały wartości pozytywne również dla katolików. Plakaty nawoływały bowiem do równego traktowania pracowników o odmiennej orientacji seksualnej, co jest postawą aprobowaną przez Katechizm Kościoła Katolickiego, który w punkcie 2357 stanowi, że: osoby homoseksualne powinny być traktowane z szacunkiem, współczuciem i delikatnością (…)  powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji.

Odmowa – tak, dyskryminacja – nie

Z ustnego uzasadnienia wyroku nie wynika więc bezwzględny nakaz wykonania każdej usługi zleconej przez organizację LGBT. Zdaje się, że w przypadku wyraźnej sprzeczności między wartościami wyznawanymi przez przedsiębiorcę i płynącymi z treści przekazanych do druku materiałów, odmowa wykonania zlecenia byłaby uprawniona. Co jednak przy tym istotne, sprzeciw nie może uderzać osobiście w zleceniodawcę. Dozwolone byłoby niewykonanie usługi jedynie ze względów przedmiotowych (przykładowo: odmowa zaprojektowania koszulki z wizerunkiem pary homoseksualnej). Co, jeśli do drukarza zgłosiłaby się osoba o odmiennej orientacji seksualnej i poprosiła o wydruk materiału o treści neutralnej światopoglądowo? W takiej sytuacji zlecenie nie mogłoby zostać odrzucone ze względu na niechęć do kontaktów z homoseksualistami.

Wyrok Sądu Najwyższego jest ostateczny.