Niania-zabójczyni skazana na dożywocie

Nowojorski sąd uznał Yoselyn Ortegę, opiekunkę do dzieci pracującą na Manhattanie, winną zabójstwa dwojga swoich podopiecznych. Skazał ją na dożywotnie pozbawienie wolności.

„Jak film grozy”

25 października 2012 roku Marina Krim, matka trojga dzieci, wraz z trzyletnią córką Nessie weszła do swojego luksusowego mieszkania na Manhattanie. Wróciła wcześniej, gdy okazało się, że opiekunka nie dowiozła drugiej z córek, sześcioletniej Lucii, na lekcje tańca.

To co zastała w środku sprawiło, że policjanci, którzy wkroczyli do mieszkania odnaleźli panią Krim w całkowitej histerii, płaczącą i krzyczącą, obejmującą z całych sił Nessie, jedyne dziecko, którego nie Yoselyn Ortedze nie udało się zabić. Zakrwawione ciała pozostałej dwójki, Lucii i jej dwuletniego brata Leo, leżały w wannie z ranami od noża rzeźnickiego. Nóż ten sprawczyni następnie na oczach matki wbiła sobie w szyję, zapewne usiłując popełnić samobójstwo.

„Chciałam się tylko obudzić z tego koszmarnego snu, o którym wiedziałam że nie był snem” usłyszała od Mariny Krim ława przysięgłych. „To było jak film grozy”.

„Czyste zło”

Po dwóch dniach obrad ława przysięgłych nowojorskiego sądu uznała Yoselyn Ortegę winną zarzucanych jej zabójstw, a sędzia Gregory Carro wydał wyrok dożywotniego pozbawienia wolności bez prawa do wcześniejszego zwolnienia. W uzasadnieniu przytoczył słowa jednego ze świadków, który opisał czyny Ortego jako „czyste zło”. Nie przyjął twierdzeń obrony jakoby oskarżona była niepoczytalna, niezdolna do rozpoznania znaczenia własnych czynów. Według jej adwokata, Yoselyn Ortega miała być przekonana, że rozkaz zabicia dzieci i samej siebie pochodził od diabła.

Według oskarżenia motywem zabójstw była niechęć do pracodawców spowodowana poczuciem przepracowania, a także obciążenie psychiczne związane z niemożliwością opłacenia czesnego w prywatnej szkole syna Yoselyn Ortegi, którego sprowadziła do siebie z Dominikany.

Oboje rodzice opuścili salę rozpraw przed wydaniem wyroku.

Nie tylko w USA

Sprawa zyskała rozgłos daleko przekraczający granice stanu Nowy Jork. Również w Polsce zdarzały się podobne procesy, którymi opinia publiczna żyła latami. 14 maja 1932 roku Sąd Okręgowy we Lwowie skazał Ritę Gorgonową, kochankę i guwernantkę w domu lwowskiego architekta Henryka Zaremby, na karę śmierci za zabójstwo jego córki Elżbiety. Wyrok zamieniono w wyniku apelacji na osiem lat więzienia. Rita Gorgonowa nigdy nie przyznała się do winy.