– Jeśli ustawa miała na względzie zapewnienie niedziel bez pracy dla jak największej liczby zatrudnionych, to z tej perspektywy trudno uznać za zjawisko korzystne to, że w wyniku zakazu rośnie sprzedaż na stacjach paliw czy w restauracjach – o ile nie uznamy pracowników sklepów detalicznych za grupę wyjątkową i zasługującą na przywileje, co resort przedsiębiorczości zdaje się  milcząco aprobować – napisano.

Jeśli natomiast zakaz handlu – czytamy w opracowaniu FOR – miał na celu ochronę małych rodzinnych sklepów, które nie potrafią sprostać konkurencji ze strony sieci franczyzowych i dyskontów, to cel ten nie został spełniony. Świadczą o tym również dane przedstawione w raporcie MPiT, z których wynika, że małych sklepów w Polsce wciąż ubywa – chociaż nie wskazano związku między spadkiem tej liczby a obowiązywaniem ustawy.

Wzrost zysków z turystyki?

Według FOR raport w żaden sposób nie wykazuje, jak zmiana przepisów przełożyła się na rozwój turystyki.

– Domniemywać można, że chodzi o to, iż ludzie – nie mogąc w niedziele pójść do sklepów – decydują się na weekendowy odpoczynek poza miastem. Jednakże trudność w zrobieniu niedzielnych zakupów na wyjeździe powinna raczej zniechęcać niż przekonywać do weekendowych podróży. Co więcej, raport abstrahuje od innych możliwych czynników zwiększenia liczby wyjazdów (takich jak np. wzrost dochodów). Nie porównuje też zmian w turystyce krajowej w stosunku do zagranicznej – napisano.

– Wśród nich wskazuje się m.in. zapewnienie niedziel bez pracy jak największej liczbie zatrudnionych w handlu, ochronę „małych rodzinnych sklepików” (zapewne prowadzonych nie pod szyldem sieci franczyzowych) czy ograniczenie konkurencji ze strony dużych sklepów i dyskontów, rzekomo masowo łamiących prawa pracownicze – wyliczono.

FOR krytykuje ponadto, że raport całkowicie pomija szersze spojrzenie na obszary objęte oddziaływaniem ustawy. Nie zawiera on między innymi wpływu zakazu na logistykę. Pomija też sytuację małych sklepów, które nie mogą skorzystać z wyjątków i handlować w niedzielę. Nie wykazano również wpływu zakazu na działalność sklepów z innych branż, np. odzieżowej czy elektronicznej. Nie zbadano też sytuacji pojedynczych placówek mieszczących się w galeriach handlowych, które mogą działać w dni objęte zakazem.