Korzystanie z telefonu podczas jazdy - co grozi za złamanie zakazu?

31 października 2019
/

Powszechnie utarło się, że znany każdemu zakaz korzystania z telefonu komórkowego w trakcie jazdy obowiązuje tylko kierujących samochodami i dotyczy wyłącznie prowadzenia rozmowy ze słuchawką w ręku. Czy przepis o tym mówiący rzeczywiście dotyczy jedynie tej sytuacji?

Zakazy w ustawie – Prawo o ruchu drogowym

Dość obszerny katalog różnorakich zakazów nałożonych przez ustawodawcę na uczestników ruchu oraz inne osoby znajduje się w art. 45 ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Przykładowo, nie wolno pozostawiać na drodze przedmiotów mogących zagrozić bezpieczeństwu ruchu czy umieszczać urządzeń emitujących oślepiające światło. Niedozwolone jest też przewożenia osoby pijanej na rowerze czy pasażerów z niezapiętymi pasami.

Wśród zachować zabronionych ustawą znajdziemy również zakaz korzystania – przez kierującego pojazdem - podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku (art. 45 ust. 2 pkt 1). Do prawidłowej interpretacji tegoż zapisu wystarczające jest dokonanie jego wykładni językowej, to znaczy zwyczajne przeniesienie dosłownej treści regulacji na język potoczny. Oczywiście z uwzględnieniem ustawowych definicji.

Zakaz korzystania z telefonu nie tylko w samochodzie

I tak, po pierwsze, omawiany zakaz dotyczy „kierujących pojazdami”, a więc nie tylko osób prowadzących samochody. Zgodnie bowiem z art. 2 pkt 31 ustawy, „pojazd” to środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze oraz maszynę lub urządzenie do tego przystosowane. Na „drogę” składa się natomiast jezdnia, chodnik, droga dla rowerów czy torowisko tramwajowe (art. 1 pkt 1). Jak więc wyraźnie widać, definicja „pojazdu” jest niezwykle szeroka. Można tym słowem określić każdy przedmiot, który ułatwia człowiekowi przemieszczanie się po drodze. „Pojazdem” będzie więc samochód, autobus, tramwaj, rower, hulajnoga, czy nawet deskorolka. Osoba prowadząca każde z tych urządzeń czy maszyn w ruchu drogowym jest zobowiązana przestrzegać zakazu korzystania z telefonu komórkowego.

Nie można pisać sms-ów

Po drugie, zgodnie z zapisem ustawy, zakazane jest takie korzystanie z telefonu, które wymaga trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku. W przepisie nie ma więc mowy wyłącznie o prowadzeniu rozmowy, ale o każdej czynności, która wymaga od osoby kierującej pojazdem użycia ręki. Nie można więc pisać sms-ów, przeglądać internetu, robić zdjęć czy kręcić filmów. Takie rozumienie omawianej regulacji potwierdzają wyroki sądów. W jednym z orzeczeń wskazano, że W rozumieniu ustawy Prawo o ruchu drogowym zakaz "korzystania z telefonu podczas jazdy" ma znaczenie szerokie i dotyczy każdego działania powodującego konieczność zajęcia uwagi informacjami zawartymi również na pulpicie tego telefonu, o ile oczywiście telefon ów trzymany jest w ręku (wyr. Sądu Okręgowego w Olsztynie z 5.09.2013, VII Ka 762/13).

Co grozi za naruszenie zakazu korzystania z telefonu

Osoba korzystająca z telefonu w trakcie prowadzenia pojazdu będzie odpowiadała na podstawie art. 97 Kodeksu wykroczeń. Czytamy w nim, że Uczestnik ruchu lub inna osoba znajdująca się na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, a także właściciel lub posiadacz pojazdu, który wykracza przeciwko innym przepisom ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym lub przepisom wydanym na jej podstawie, podlega karze grzywny do 3000 złotych albo karze nagany.

Kara opisana w tym przepisie zostanie zastosowana jednak dopiero, gdy obwiniony nie przyjmie mandatu. W tym trybie grzywna nakładana jest bowiem na podstawie taryfikatora. Spotkanie z policją skończy się więc w omawianej sytuacji najpewniej mandatem w wysokości 200 zł. Do konta kierowcy zostanie przypisanych ponadto 5 punktów karnych.

Wolno rozmawiać przez zestaw głośnomówiący czy ustawiać nawigację…

Trzeba więc pamiętać, że dozwolone jest wyłącznie takie korzystanie z telefonu, które nie wymaga trzymania słuchawki. Można więc prowadzić rozmowę z użyciem zestawu głośnomówiącego, dyktować wiadomości do mikrofonu czy wyświetlać mapę nawigacji, jeśli urządzenie zamontowane jest do deski rozdzielczej. Mając na względzie kształt przepisów i wskazane wyżej orzeczenie, wydaje się, że w tym ostatnim przypadku dozwolone będzie dotykanie ekranu telefonu w celu wprowadzania zmian w nawigacji. Jest również jeszcze jedna dobra wiadomość dla osób używających zestawu głośnomówiącego – zgodnie z wyrokiem Sądu Okręgowego w Tarnowie, Jednorazowe wzięcie do ręki telefonu w celu odebrania połączenia lub zakończenia go w trakcie kierowania pojazdem nie jest objęte zakazem z art. 45 ust. 2 pkt 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, gdy poza tym rozmowa jest prowadzona przy użyciu zestawu głośnomówiącego (wyr. z 16.04.2008, II Waz 32/08).

…ale lepiej tego nie robić

Oczywiście, mimo że niektóre czynności polegające na korzystaniu z telefonu w trakcie jazdy są formalnie dozwolone, należy zawsze pamiętać o zasadzie ostrożności na drodze. Jeśli rozproszenie kierowcy związane z rozmową telefoniczną czy zmianą ustawień nawigacji będzie miało wpływ na ewentualne zdarzenie drogowe, trudno będzie uwolnić się od odpowiedzialności za jego spowodowanie.

Inne czynniki rozpraszające kierowcę

Co ciekawe, telefon nie jest jedyną rzeczą, która może rozproszyć uwagę kierowcy. Tylko on jednak doczekał się ustawowej regulacji. Stosując się do literalnego brzmienia przepisów, można byłoby uznać, że w pełni dozwolone jest korzystanie chociażby z tabletu czy komputera przenośnego. W ewentualnym sporze sądowym może jednak dojść do zastosowania wykładni a minori ad maius. Jest to wnioskowanie polegające na założeniu, że jeżeli norma prawna zakazuje czynić mniej, to zakazuje także więcej. Skoro więc korzystanie z telefonu jest zakazane, to tym bardziej nie powinno się używać jego większej wersji. Jest to z pewnością ciekawy problem, szczególnie w świetle tego, że większość nowych aut jest wyposażonych w duże ekrany z systemem multimedialnym.

Rozpraszające, lecz legalne, jest za to spożywanie posiłków czy też robienie makijażu. Dopiero gdy dojdzie do kolizji, może być to okoliczność wskazująca, że kierujący nie zachował szczególnej ostrożności.