Czy bank zwraca koszty, gdy kredyt spłacono wcześniej? Wyrok TSUE

13 września 2019
/

Klient, spłacając kredyt wcześniej, może żądać od banku zwrotu wszystkich kosztów, a nie tylko tych zależnych od czasu obowiązywania umowy. Oznacza to, że klient odzyska również część prowizji za udzielenie kredytu. Do takich wniosków można dojść, analizując ostatni wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 11 września 2019 (C-383/18).

Na wyroku skorzystają kredytobiorcy 

Sprawa tocząca się przed TSUE dotyczyła trzech banków tj. Santander, mBank oraz SKOK Stefczyka. Wspomniane orzeczenie ma bardzo dużą doniosłość zarówno dla kredytobiorców, jak i samych banków. Trybunał stwierdził bowiem, że w przypadku przedterminowej spłaty kredytu obowiązek obniżenia całkowitego kosztu kredytu, wynikający z art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim, ma zastosowanie do wszystkich kosztów, w tym również prowizji, a nie tylko tych okresowych tj. odsetek oraz ubezpieczenia. Zwrot wspomnianych kosztów powinien być proporcjonalny. Oznacza to, że musi on więc obejmować okres od dnia faktycznej spłaty kredytu do dnia ostatecznej spłaty określonej w umowie. 

Jak podkreślił Trybunał, spór co prawda dotyczy przedsiębiorców, jednakże zastosowanie w sprawie mają przepisy dyrektywy o kredycie konsumenckim. Taki stan wynika z faktu, że umowy zostały początkowo zawarte pomiędzy instytucjami finansowymi a konsumentami. Dopiero następnie zaś doszło do przeniesienia wierzytelności na kancelarię odszkodowawczą. Kredytobiorcy spłacili bowiem przed terminem ciążące na nich zobowiązania, a po pewnym czasie dokonali przelewu wierzytelności na rzecz kancelarii. Kancelaria wystąpiła następnie do banków o zwrot wspomnianych wierzytelności, jakie przysługują kredytobiorcom w wyniku wcześniejszej spłaty kredytu. Chodziło m.in. również o zwrot części prowizji zapłaconej przez kredytobiorców na rzecz instytucji bankowych. Banki uznały jednak roszczenie za niezasadne, na skutek czego sprawa trafiła na wokandę Sądu Rejonowego w Lublinie. Wspomniany Sąd, rozpoznając sprawę, miał liczne wątpliwości interpretacyjne co do treści art. 16 dyrektywy o kredycie konsumenckim. W konsekwencji postanowił on wystąpić z pytaniem prejudycjalnym do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Przeczytaj również:
Czy kredyt za 0 złotych jest zawsze za 0 złotych?

Bank powinien zwrócić wszystkie koszty

Pytanie prejudycjalne, zadane przez polski sąd, sprowadzało się do wyjaśnienia, czy w art. 16 dyrektywy o kredycie konsumenckim chodzi o zwrot wszystkich kosztów, czy może tylko tych związanych z trwaniem umowy. Ostatecznie Trybunał przyjął, że art. 16 ust. 1 należy interpretować tak, że prawo konsumenta do obniżenia całkowitego kosztu kredytu, w momencie wcześniejszej spłaty, obejmuje wszystkie koszty, które instytucja bankowa nałożyła na konsumenta. Tym samym TSUE zgodziło się z uwagami wniesionymi razem z pytaniem prejudycjalnym przez polski sąd. Twierdził on bowiem, że ograniczenie możliwości całkowitego obniżenia kosztu kredytu jedynie do kosztów z czasu trwania umowy stwarza ryzyko, że konsument zostanie obciążony wyższymi jednorazowymi płatnościami w chwili zawarcia umowy o kredyt. Innymi słowy: jeśli zwrot obejmowałby jedynie koszty związane z okresem obowiązywania umowy, banki mogłyby rekompensować sobie ewentualne straty wyższą prowizją. Z drugiej strony zaś, kredytodawca mógłby maksymalnie ograniczyć koszty związane z okresem obowiązywania umowy. 

W sprawie głos zabrał również Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W komunikacie prasowym, widniejącym na stronie Urzędu, możemy przeczytać: 

Apeluję do kredytodawców, żeby respektowali wyrok TSUE. Dla instytucji finansowych, banków stanowi on jasną informację, jak interpretować ten przepis. Jest to też dobry powód do tego, aby unormowały sytuację na rynku i zawierały ugody z klientami. W ten sposób można uniknąć interwencji UOKiK, a przypomnę, że maksymalna kara za naruszenie ustawy o kredycie konsumenckim może wynieść do 10 proc. obrotu.

Wyrok TSUE z 11 września 2019 roku, (C-383/18).

uokik.gov.pl