Burmistrz odmówił przyznania prawa do świadczenia wychowawczego na syna 500 plus w okresie zasiłkowym 2017 - 2018. Organ I instancji przyjął, nie ustalając wysokości dochodów w rodzinie, że syn wnioskodawcy jest jego pierwszym dzieckiem.

W odwołaniu od decyzji Burmistrza wnioskodawca zakwestionował:

  • nieuwzględnienie w stanie rodzinnym dwóch dzieci z poprzedniego małżeństwa oraz
  • nieprzyznanie świadczenia wychowawczego na syna z drugiego małżeństwa - niezależnie od dochodu.

Z trójki jego dzieci świadczenie wychowawcze zostało jak dotąd przyznane na jedno z nich i pobiera je matka.

Stanowisko SKO

Samorządowe Kolegium Odwoławcze, przywołaną na wstępie decyzją, po rozpoznaniu odwołania, utrzymało w mocy decyzję organu pierwszej instancji. W motywach rozstrzygnięcia organ opisał dotychczasowy przebieg postępowania. Wskazał następnie, iż wnioskodawca we wniosku o ustalenie prawa do przyznania świadczenia wychowawczego na syna wpisał w składzie rodziny swoje dzieci z poprzedniego związku. Nie ubiegał się jednak o świadczenie wychowawcze na pierwsze dziecko, czyli uzależnione od dochodu.

Następnie Kolegium podkreśliło iż kwestią sporną w sprawie jest ustalenie z ilu osób składa się rodzina odwołującego i czy tym samym dzieci z jego poprzedniego związku można zaliczyć do rodziny.

Odnosząc się do tego zagadnienia Kolegium wyjaśniło, że pojęcie opieki naprzemiennej jest pojęciem nowym. Dopiero po nowelizacji kodeksu rodzinnego i opiekuńczego pojawiły się w tym zakresie pierwsze wzmianki. Opieka naprzemienna polega na tym, że dziecko po rozstaniu rodziców przebywa pod opieką raz jednego raz drugiego rodzica. Najczęściej przez zbliżony okres (np. 2 tygodnie u mamy i 2 tygodnie u taty).

SKO wyjaśniło, iż do tej pory opieka naprzemienna nie była uregulowana w przepisach, lecz jej orzekanie nie było też zakazane. Natomiast nowelizacja art. 58 k.r.i.o. polegała na wprowadzeniu możliwości orzeczenia przez sąd wspólnego wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem po rozwodzie nawet bez pisemnego porozumienia małżonków o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem po rozwodzie. Obecnie nawet bez pisemnego porozumienia rodziców istnieje szansa na orzeczenie opieki naprzemiennej.

WSA

Wnioskodawca złożył skargę do sądu administracyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał skargę za zasadną, uchylając tym samym obie decyzje w sprawie.

Zdaniem WSA - zgodnie z legalną definicją rodziny, "w przypadku gdy dziecko, zgodnie z orzeczeniem sądu, jest pod opieką naprzemienną obojga rodziców rozwiedzionych lub żyjących w separacji, lub żyjących w rozłączeniu sprawowaną w porównywalnych i powtarzających się okresach, dziecko zalicza się jednocześnie do członków rodzin obydwojga rodziców".

Poza sporem jest, że wnioskodawca ma jeszcze dwóch małoletnich synów z poprzedniego związku, i na młodszego z nich matka dzieci pobiera świadczenie wychowawcze.

Zarówno Burmistrz jak i Samorządowe Kolegium Odwoławcze przyjęły, że skarżącemu nie przysługuje prawo do świadczenia wychowawczego na najmłodszego syna, ponieważ brak orzeczenia sądu potwierdzającego sprawowanie nad starszymi synami opieki naprzemiennej po rozwodzie z ich matką. Organ podkreśliły, że Sąd Okręgowy  wskazał miejsce zamieszkania matki jako miejsce zamieszkania starszych synów skarżącego, sąd ten nie wskazał wprost, że rozwiedzeni rodzice sprawują opiekę naprzemienną nad wspólnymi dziećmi.

Z poglądem organów obu instancji w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego i obowiązujących przepisów prawa nie sposób się zgodzić.

Organy zignorowały linię orzeczniczą

Przede wszystkim organy całkowicie zignorowały ocenę prawną zawartą w wyroku z dnia 22 marca 2017 r. w sprawie II SA/Łd 958/16. Sąd uchylił wówczas decyzje organów odmawiające prawa do świadczenia wychowawczego w okresie 2016-2017. W uzasadnieniu powołanego wyroku sąd podkreślił, że po pierwsze przytaczane przez strony orzeczenia sądu powszechnego i ugoda w zakresie relacji ojca z dziećmi zapadły przed wejściem w życie ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci, gdy pojęcie opieki naprzemiennej nie było znane.

Po drugie, zauważył WSA w uzasadnieniu powołanego wyroku - nawet po nowelizacji 29 sierpnia 2015 r., na którą powołuje się SKO w niniejszej sprawie regulacje kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oraz kodeksu postępowania cywilnego prowadzą do jednoznacznego wniosku, że "gdy nie zachodzi taka potrzeba, sąd w wyroku rozwodowym nie wkracza w sferę dokładnego regulowania relacji pomiędzy rozwiedzionymi rodzicami w kwestiach dotyczących sprawowania opieki na dzieckiem (dziećmi), poza orzeczeniem o pozostawieniu władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom, co w żadnym razie nie oznacza, że w takim przypadku nie dochodzi faktycznie do wykonywania opieki naprzemiennej pomiędzy rodzicami, którzy w taki sposób układają wzajemne stosunki związane z opieką nad dzieckiem (dziećmi), że dzieci naprzemiennie pozostają pod ich wyłączną pieczą".

Jest to stanowisko prezentowane również w wyroku WSA w sprawie II SA/Łd 918/17. Sąd w nim dodatkowo stwierdził, że uznanie za trafne stanowiska, że z opieką naprzemienną mamy do czynienia tylko wówczas gdy expressis verbis takie orzeczenie znajdzie się w wyroku rozwodowym jest nieracjonalne i niesprawiedliwe wobec rodziców, którzy sami ustalili zasady opieki bez uprzedniej ingerencji sądu.

NSA

Powyższy wyrok po rozpatrzeniu skargi kasacyjnej SKO został utrzymany w mocy wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 grudnia 2017 r. w sprawie I OSK 1378/17. Naczelny Sąd Administracyjny wyraził pogląd, że:

  1. "Błędne jest stanowisko, że tylko wówczas dziecko jest pod opieką naprzemienną obojga rodziców rozwiedzionych, zgodnie z orzeczeniem sądu, jeżeli zwrot "opieka naprzemienna" znajduje się wprost w sentencji orzeczenia sądu.
  2. Dowodem co do zaistnienia opieki naprzemiennej nie musi być dowód urzędowy (art. 76 § 1 i 3 k.p.a.) - w szczególności w postaci odpisu orzeczenia sądu powszechnego bądź protokołu rozprawy z utrwaloną w nim ugodą, zawartą przed sądem opiekuńczym. Istotne jest, by opieka naprzemienna obojga rozwiedzionych rodziców była "zgodna z orzeczeniem sądu". Zatem nie może zaistnieć wbrew orzeczeniu sądu powszechnego (np. pozbawiającego ubiegającego się o świadczenie wychowawcze władzy rodzicielskiej bądź ustanawiającego zakaz kontaktów tego rodzica z małoletnim dzieckiem)".

Dowodem do zaistnienia opieki naprzemiennej nie musi być dowód urzędowy

Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu cytowanego orzeczenia zwrócił uwagę, że nieprawidłowa jest wykładnia art. 2 pkt 16 ppwd wedle której ustawodawca przesądził, że ustalenia w zakresie istnienia bądź nieistnienia opieki naprzemiennej dokonuje orzeczeniem sąd powszechny, a nie organy administracji publicznej. Z istoty ustaleń faktycznych wynika, że fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 78 § 1 k.p.a.) ustala się na podstawie dowodów. Przy czym jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a co nie jest sprzeczne z prawem.

Dowodem takim co do zaistnienia opieki naprzemiennej nie musi być dowód urzędowy (art. 76 § 1 i 3 k.p.a.) - w szczególności w postaci:

  • odpisu orzeczenia sądu powszechnego bądź
  • protokołu rozprawy z utrwaloną w nim ugodą, zawartą przed sądem opiekuńczym.

Istotne jest, by opieka naprzemienna obojga rozwiedzionych rodziców była "zgodna z orzeczeniem sądu". Zatem nie może zaistnieć wbrew orzeczeniu sądu powszechnego. Orzeczenie takie to np.:

  • pozbawiające ubiegającego się o świadczenie wychowawcze władzy rodzicielskiej bądź
  • ustanawiające zakaz kontaktów tego rodzica z małoletnim dzieckiem.

Reasumując powyższe rozważania, aby uzyskać świadczenie wychowawcze – opieka naprzemienna nie musi wynikać z orzeczeń sądów.