Sprawa GetBack S.A. 

Aktualnie doświadczamy prawdopodobnie drugiej największej afery finansowej w Polsce. Tym razem z GetBack S.A. w roli głównej. Są duże podejrzenia manipulacji informacją oraz naruszeniem szeregu przepisów prawa.

GetBack S.A. jest to spółka handlowa prawa polskiego, a jej powstanie datuje się na rok 2012. Jej działalność polega głównie na kupowaniu portfeli wierzytelności, czyli kilku, a nawet kilkuset przeterminowanych wierzytelności, spośród których część nie została spłacona w terminie, mimo że zastosowane zostały czynności windykacyjne. Ponadto, zarządza ona przejętymi wierzytelnościami oraz zajmuje się obrotem wierzytelnościami sekurytyzowanymi funduszy sekurytyzowanych. Kupowane przez GetBack S.A. długi pochodzą głównie od podmiotów z sektora bankowego, tj. banków oraz przedsiębiorstw telekomunikacyjnych. W związku z tym, mówiąc wprost, kupowane są niespłacone w terminie kredyty, pożyczki tudzież abonamenty, w ramach usług telekomunikacyjnych.

 GetBack S.A - dobry początek

Jeszcze niedawno, bo na początku marca br., GetBack S.A. była wschodzącą gwiazdą na polskim rynku finansowym. Odnotowywano bardzo duże wzrosty wartości jej akcji na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie S.A. Jej wartość szacowano na bagatela 3 mld złotych. Na dzień dzisiejszy, obligacje wyemitowane przez GetBack S.A., należą w przeważającej części do osób fizycznych. Zgodnie z komunikatem Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) obligatariuszami GetBack S.A. jest 9.242 osób fizycznych i tylko 178 instytucji finansowych.

Przyszłość spółki

Do chwili opublikowania przez przedstawicieli GetBack S.A. raportu z 16 kwietnia br., agencje ratingowe oceniały jego wypłacalność na poziomie B+. Oznacza to, że GetBack S.A. był spółką względnie zdolną do spłaty swoich długów, mimo to borykającą się z problemami natury finansowej i przez to obciążoną prawdopodobieństwem nagłego spadku wypłacalności. Plus oznacza, że agencje oceniają przyszłość spółki pozytywnie. Oznacza to, że obecna sytuacja, w której znajduje się spółka ulegnie poprawie. Po 16 kwietnia nastąpił spektakularny zwrot akcji. Rating GetBack S.A. spadł do oceny na poziom B- (wg. Fitch Ratings). Sytuacja naszego bohatera w świetle analiz agencji ratingowej uległa sporemu pogorszeniu. Ze względu na gwałtowne zmiany w zarządzie spółki oraz ujawnione informacje, kondycja GetBack S.A. może znacznie osłabnąć. Podobnie przewiduje agencja S&P Global Ratings. Jak uznaje Business Insider Polska, negatywną ocenę S&P Global Ratings argumentuje zaistniałym ryzykiem, że GetBack S.A. może nie być w stanie refinansować długu.

GetBack S.A. - działalność niezgodna z prawem?

Główny bohater najnowszej afery finansowej przeżywał faktyczny okres świetności. Jeszcze w marcu br. prognozy dotyczące spółki były obiecujące, aż do chwili, gdzie w raporcie przedstawiciele GetBack S.A. zakomunikowali, że rozpoczęli negocjacje z Polskim Funduszem Rozwoju S.A. oraz PKO BP S.A. w przedmiocie finansowania o charakterze kredytowo-inwestycyjnym w kwocie 250.000.000 złotych. Zapewniono przy tym, że publikacja tego raportu została uzgodniona z każdym zaangażowanym podmiotem. Po czym, zarówno Polski Fundusz Rozwoju S.A., jak i PKO PB S.A. zaprzeczyły jakoby miały rozpocząć negocjacje, tudzież planować je, w najbliższej przyszłości. Wzbudziło to wątpliwości Komisji Nadzoru Finansowego, która to rozpoczęła działanie w sprawie zweryfikowania działalności GetBack S.A. pod względem jej zgodności z prawem. Wniesiono już zawiadomienie do Prokuratury Krajowej o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa oraz postanowienie o wszczęciu postępowania administracyjnego w przedmiocie orzeczenia kary administracyjnej.

Jaki finał sprawy?

Dzień 16 kwietnia 2018 roku może zostać zapamiętany przez GetBack S.A. na bardzo długo i równie długo może odciskać swoje piętno na przyszłości tej spółki. Na ten moment zostaje obserwować przebieg sprawy oraz czekać z cierpliwością na ostateczne zakończenie zdarzeń z ostatnich dni.