Minister Sprawiedliwości zapowiedział dużą reformę procesu cywilnego

21 września 2018
/

Zbigniew Ziobro nie zwalnia tempa. Tydzień po ogłoszeniu założeń reformy procedury karnej przyszedł czas na zapowiedź gruntownych zmian w Kodeksie postępowania cywilnego. Główny cel? Wyeliminowanie przewlekłości, która jest jedną z największych bolączek polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Sprawy mają być rozpatrywane szybciej dzięki wprowadzeniu posiedzeń przygotowawczych czy zasadzie jednej rozprawy. Ma być również taniej. Projekt ustawy już wkrótce trafi do Sejmu.

Dobra zmiana?

Główne założenia zmian zostały przedstawione na konferencji prasowej Ministra Sprawiedliwości.

- Chodzi o to, aby przyspieszyć bieg postępowań, aby drobne sprawy były rozstrzygane na pierwszej sprawie – wskazywał Zbigniew Ziobro.

Stwierdził ponadto, że jego zdaniem sądy nie powinny być dostępne wyłącznie dla bogatych. Dlatego też zaproponował zmiany w zasadach dotyczących kosztów sądowych.

Prace nad ustawą trwały od początku roku, a w konsultacje zaangażowano wiele instytucji. Swoje uwagi zgłaszali przedstawiciele zawodów prawniczych. Pojawiły się głosy krytyki. Zarzucono, że reforma nie dotyka istoty problemu, którą jest zbytnie obciążenie sądów przy jednoczesnym braku woli tworzenia nowych stanowisk sędziowskich czy asystenckich.  Łatwo jest postulować – przykładowo – że kolejne rozprawy powinny być wyznaczane w krótszych odstępach czasowych. Trudniej niestety tę zasadę zastosować w praktyce, gdyż sędziowie często zwyczajnie nie dysponują wolnymi terminami ze względu na ogromną liczbę spraw w referacie. Na szczegółową ocenę zmian przyjdzie jednak czas.

Założenia reformy

Przechodząc do szczegółów, najważniejsze propozycje wyglądają następująco:

  1. Konsumenci będą mogli pozywać przedsiębiorców w miejscu swojego zamieszkania, a nie – jak to było dotychczas – w sądzie właściwym dla siedziby pozwanego. Może to stanowić zachętę do wnoszenia pozwów i ułatwiać prowadzenie sprawy. Dzięki temu mogą zostać również odciążone sądy w wielkich miastach, w których to siedziby mają największe przedsiębiorstwa. Warto jednak zauważyć, że już dzisiaj w wielu kategoriach spraw możliwe jest pozywanie według miejsca zamieszkania powoda, wykonania umowy czy powstania zdarzenia powodującego szkodę.
  2. Mniej skomplikowane sprawy mają częściej kończyć się na jednej rozprawie. Ma się tak stać dzięki nałożeniu na pozwanego obowiązku wniesienia odpowiedzi na pozew, co dzisiaj jest fakultatywne albo zależne od woli sądu. Możliwe więc, że przed posiedzeniem sąd będzie miał już pogląd na sprawę. Jeśli okaże się ona łatwa prawnie i faktycznie, wydanie wyroku nastąpi niemal od razu.
  3. Możliwe będzie zorganizowanie posiedzenia pojednawczego, co pozwoli zaplanować kolejne czynności w sprawie albo zakończyć ją polubownie. Dzięki temu postępowanie może stać się bardziej przewidywalne. Pierwsze, mniej formalne spotkanie stron z sędzią będzie również okazją do przeprowadzenia rozmów ugodowych. Jeśli do pojednania nie dojdzie, sędzia wyda jednocześnie wszystkie najważniejsze zarządzenia i postanowienia – dopuści dowody, zobowiąże do nadesłania konkretnych dokumentów czy ustali dane świadków oraz daty ich przesłuchania.
  4. Sędziowie nie będą już musieli przemawiać do pustej sali. Obecnie, nawet mimo niestawiennictwa na ogłoszeniu wyroku żadnej ze stron, sędzia musi wygłosić jego sentencję oraz ustne motywy rozstrzygnięcia. Zajmuje to dużo czasu, który mógłby być poświęcony na rozpoznanie innej sprawy.
  5. Pisemne uzasadnienia wyroków mają być krótsze i bardziej zrozumiałe. Celem tej zmiany jest odciążenie sędziego i wyeliminowanie przypadków sporządzania pisemnych motywów rozstrzygnięcia na zasadzie „kopiuj-wklej”. Nie będzie konieczne cytowanie orzeczeń sądów czy dokładne opisywanie stanu faktycznego. Można mieć obawy, czy w tym przypadku nie zostanie osiągnięty skutek odwrotny do zamierzonego. Jeśli bowiem uzasadnienie okaże się zbyt lakoniczne, prawidłowość rozstrzygnięcia będzie trudna do skontrolowania przez sąd drugiej instancji, co będzie miało wpływ na realizację prawa do sądu. Jeśli sprawa zostanie zwrócona do ponownego rozpoznania i uzupełnienia uzasadnienia, wydłuży się również czas trwania postępowania.
  6. Świadkowie będą mogli złożyć zeznania na piśmie. Obecnie część winy za przewlekłość postępowań ponoszą świadkowie, którzy nie stawiają się na rozprawy. W praktyce nie ponoszą za to żadnych konsekwencji, gdyż nakładane na nich kary grzywny są najczęściej umarzane po usprawiedliwieniu nieobecności. Po zmianach nie wszyscy świadkowie będą musieli zostać wezwani – mocy dowodowej nabiorą ich pisemne oświadczenia. Oczywiście, jeśli sąd uzna, że zeznania wymagają doprecyzowania, wystosuje zaproszenie na rozprawę.
  7. Dopuszczalne będzie wyłączenie sądu. Obecnie, jeśli rozstrzygana jest sprawa sędziego danego sądu, często składane są wnioski o wyłączenie wszystkich pozostałych arbitrów ze względu na potencjalne ryzyko stronniczości. Aby zrobić to skutecznie, należy wszystkich sędziów wymienić z nazwiska i dla każdego z osobna sporządzić uzasadnienie spełnienia przesłanki wyłączenia. Po zmianach ta procedura nie będzie już taka uciążliwa.
  8. Sąd nałoży karę za przewlekanie postępowań. Jeśli zostanie stwierdzone celowe opóźnianie przez stronę rozpoznania sprawy, sąd w wyroku będzie mógł obciążyć ją podwójnymi odsetkami za opóźnienie oraz obowiązkiem zwrotu na rzecz przeciwnika podwójnych kosztów procesu. Kara za brak lojalności wobec sądu będzie więc dotkliwa. Pytanie - jak w praktyce będzie wyglądać ustalanie winnego przewlekłości w danej sprawie?
  9. Koszty sądowe w niektórych sprawach będą niższe. Darmowe staną się wszystkie postępowania przeciwko ZUSowi czy pracodawcom. Dzisiaj w tych sprawach obowiązują opłaty za dochodzenie roszczeń o wartości przewyższającej ustawowy limit bezpłatności oraz za składanie środków zaskarżenia. Zniknie również opłata za wydanie tytułu wykonawczego (orzeczenie wraz z klauzulą wykonalności przesyłane następnie do komornika), która obecnie wynosi 6 zł za każdą stronę wyroku. Oprócz tego niższe o 2/3 będą opłaty w sprawach konsumenckich. Mniej kosztować mają także postępowania przeciwko bankom. Łatwiej będzie też uzyskać zwolnienie od kosztów sądowych.