UOKiK ostrzega przed fałszywymi stronami oferującymi szybkie płatności

21 maja 2019
/

Na stronach Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pojawił się komunikat dotyczący pośredników szybkiej płatności. Urząd ostrzega przed stronami, które podszywają się pod serwisy świadczące szybkie przelewy. Na atak narażone są głównie osoby korzystające z bankowości internetowej oraz użytkownicy dokonujący zakupów przez internet. 

Uwaga na serwisy pośredniczące w płatnościach

Działalność przestępców polega na podszywaniu się pod najbardziej popularne serwisy oferujące szybkie przelewy. Z komunikatu przedstawionego na stronie urzędu wynika, że ostrzeżenie dotyczy m.in. Dotpay, PayU oraz Przelewy24. Osoby, które skorzystają z fałszywej strony narażone są na utratę pieniędzy. Oszuści poprzez swoją działalność wyłudzają loginy i hasła do bankowości internetowej oraz kody autoryzacyjne zatwierdzające przelewy. 

Urząd podkreśla, że problem jest bardzo poważny. W samym marcu tego roku odnotowano ponad 100 różnych stron, które udawały popularne serwisy pośredniczące w płatnościach. Utrata pieniędzy to jednak najmniejszy wymiar kary, na jaki narażona jest osoba, która skorzysta z usług takiego serwisu. Nieświadomość osób dokonujących transakcji za pośrednictwem fałszywej strony może bowiem doprowadzić do wykorzystania ich danych w celu zaciągnięcia różnego rodzaju zobowiązań finansowych.

Jak nie zostać oszukanym?

UOKiK przedstawił kilka cennych wskazówek, które mogą zapobiec wystąpieniu ewentualnego oszustwa. Zgodnie z nimi należy uważać przede wszystkim na wiadomości SMS, które nakazują zapłatę drobnych kwot za rzekome, zaległe rachunki. Przestępcy udostępniają za ich pomocą linki. W ten sposób następuje przekierowanie na stronę imitującą prawdziwy serwis pośredniczący w płatnościach. Każdorazowo w takiej sytuacji należy skontaktować się z firmą, która figuruje jako nadawca wiadomości w celu zweryfikowania rzekomej należności. 

Jeśli natomiast strona prosi o login i hasło do bankowości internetowej, należy sprawdzić, czy adres widniejący na pasku przeglądarki jest tożsamy z adresem strony internetowej danego banku. Jeśli adres jest inny, oznacza to, że najprawdopodobniej mamy do czynienia z oszustwem.

Aby zachować pełne bezpieczeństwo, należy za każdym razem zwracać uwagę na SMS’y z kodem autoryzacyjnym, przesyłane przez bank. Jeśli bank to umożliwia, należy zmienić formę autoryzacji z wiadomości SMS na autoryzację za pośrednictwem aplikacji mobilnej – podkreśla Urząd.

Co zrobić, gdy zostaliśmy już oszukani?

Jeśli istnieje podejrzenie, że staliśmy się ofiarą wyżej wskazanego oszustwa, należy jak najszybciej zgłosić tę sytuację do banku. Następnie sprawą powinien zająć się zespół reagowania na incydenty cert.pl oraz jednostka policji. Wyżej wskazane instytucje przekażą informacje, jak dalej należy postępować.  

Źródło:

https://www.uokik.gov.pl/