Zdepekować się czy nie?

27 marca 2019
/

Oto jest pytanie. Hamlet by się nie powstydził. Choć pewnie sam miałby dylemat...

Bo tajemnicze DPK to w istocie nic innego jak ​dobrowolne poddanie się karze​. Mówiąc ściślej - dobrowolne poddanie się odpowiedzialności karnej i to na wniosek oskarżonego. Wprowadzono je do polskiej procedury pamiętną nowelizacją z 1 lipca 2015 r. Jest jedną z tych instytucji procesu karnego, które dążą do konsensualnego, a przy tym i sprawniejszego, załatwienia sprawy. Celem staje się ekonomika procesowa i ograniczony formalizm. Radykalne skrócenie postępowania sądowego i rezygnacja z przeprowadzania dowodów, czyli to, co zdecydowanie pożądane z perspektywy sądu, może okazać się wcale niezłą opcją dla oskarżonego, niby otwartym oknem przy zamkniętych drzwiach.

Warunki procesowe

Wniosek o wydanie wyroku skazującego i wymierzenie wnioskowanej sankcji bez przeprowadzania postępowania dowodowego, o którym mowa w art. 387 kpk, obwarowany jest szeregiem warunków procesowych.

Po pierwsze, może go złożyć jedynie oskarżony, wobec którego stawiane zarzuty dotyczą przestępstwa zagrożonego karą nieprzekraczającą 15 lat pozbawienia wolności. ​Oskarżony o morderstwo z art.148 ​ §2 kk nie będzie więc miał możliwości złożenia takiego wniosku. Choćby zaproponowana przez niego sankcja odpowiadała rodzajowi i wadze czynu.

Po drugie, złożenie takiego wniosku ograniczone jest terminem. Upływa on wraz z zakończeniem przesłuchania wszystkich oskarżonych na rozprawie głównej. Stanie się to zatem, gdy ostatni z przesłuchiwanych oskarżonych udzieli ostatniej odpowiedzi na ostatnie zadane mu pytanie i zanim rozpocznie się postępowanie dowodowe, które wobec złożonego wniosku ogranicza się do dowodu z wyjaśnień oskarżonego.

Bez cienia wątpliwości

Jako iż konsekwencją zastosowania instytucji z art. 387 kpk jest niemal całkowita rezygnacja z przeprowadzenia postępowania dowodowego, wniosek ten może być uwzględniony jedynie wówczas, gdy ​okoliczności popełnienia przestępstwa i wina nie budzą wątpliwości, a cele postępowania zostaną osiągnięte mimo nieprzeprowadzenia rozprawy w całości. Dyrektywa sprawności postępowania nie może wszakże przeważyć nad dyrektywą rozstrzygania jedynie na podstawie prawdziwych ustaleń faktycznych. Ekonomika procesowa nie może przełamać zasady prawdy materialnej, która i tak w obliczu art. 387 kpk narażona jest na szwank.

Dobrowolne poddanie się karze

Nie wystarczy, by oskarżony wyraził samą wolę poddania się karze. Powinien on bowiem również precyzyjnie określić karę lub środek karny. Określony musi zostać także przepadek lub środek kompensacyjny, jakie mają być mu wymierzone. Może również wysunąć propozycję nadzwyczajnego złagodzenia kary lub odstąpienia od jej wymierzenia. W żadnym jednak razie nie może wnioskować o warunkowe umorzenie postępowania. Przedstawione propozycje muszą być zasadne, tj. odpowiadające zasadom i dyrektywom sądowego wymiaru kary (art.53 kk). Przy czym sąd może zawsze dokonać ich modyfikacji. Jeśli oskarżony nie wyrazi dla nich akceptacji - postępowanie wraca na dawne tory.

Za zgodą pokrzywdzonego, z błogosławieństwem prokuratora

Ustawa nie wymaga zgody pozostałych stron procesowych na uwzględnienie wniosku. Wymaga jednak braku sprzeciwu. Jest to różnica istotna o tyle, że milczenie lub niestawiennictwo na rozprawie w sytuacji, gdy pokrzywdzony był przecież pouczony o jej miejscu i terminie, poczytuje się za zgodę, a więc za zakończenie postępowania w trybie art. 387 kpk. Jeżeli jednak pokrzywdzony zgłasza sprzeciw z samej tylko racji swojego pokrzywdzenia, sąd może na podstawie art. 23a kpk skierować sprawę do mediacji.