Ustawa o kancelariach odszkodowawczych już w Sejmie

14 lutego 2019
hello world!

Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka rozpoczęła właśnie prace nad senackim projektem ustawy regulującej działalność kancelarii odszkodowawczych. Na 13 lutego 2019 roku zaplanowano pierwsze czytanie, a to oznacza, że nowe przepisy mogą wejść w życie jeszcze w czasie trwania obecnej kadencji parlamentu. Jakie zmiany czekają przedsiębiorców oraz konsumentów?

Kancelarie odszkodowawcze zajmują się pośrednictwem w dochodzeniu roszczeń przez osoby poszkodowane w wypadkach od sprawców szkód albo zakładów ubezpieczeń. Ich popularność wciąż rośnie. Można wyróżnić dwie główne przyczyny tej tendencji. Pierwszą jest zwiększająca się świadomość pokrzywdzonych co do przysługujących im praw, a więc większy popyt na tego typu usługi. Druga to wysoka opłacalność prowadzenia takiej działalności. Z roku na rok sądy przyznają bowiem coraz wyższe odszkodowania, a ubezpieczyciele są skłonni do zawierania korzystnych ugód. Przedsiębiorcy mogą więc sporo zarobić przy niewielkim nakładzie pracy.

Działania kancelarii odszkodowawczych bywają wątpliwe etycznie

Obecnie działalność takich doradczych kancelarii nie jest w żaden sposób reglamentowana przez państwo. Umowy z poszkodowanymi zawierane są więc na zasadach pełnej swobody. Jedynym ograniczeniem są przepisy kodeksu cywilnego w części dotyczącej umowy zlecenia. Przedsiębiorcy często to wykorzystują i tworzą kontrakty krzywdzące poszkodowanych. Chodzi tutaj głównie o wysokość wynagrodzenia należnego w przypadku wygrania sprawy. Przeważnie przybiera ono formę prowizji. W skrajnych przypadkach wynosi ona nawet 50%-60% kwoty wypłaconej przez podmiot obowiązany. Po drugie, obecne przepisy zezwalają na odbiór odszkodowań przez kancelarie, które dopiero w dalszej kolejności (po potrąceniu prowizji) wypłacają je poszkodowanym. Ci pozostają więc przez pewien czas bez należnej im gotówki i nigdy nie mogą być pewni, czy przelew w ogóle do nich dojdzie.

Drugim problemem jest agresywna akwizycja i reklama usług kancelarii odszkodowawczych. Praktyka pokazuje, że przedstawiciele takich firm pojawiają się na miejscu wypadków równocześnie z pomocą drogową czy nawet policją. Co jeszcze bardziej wątpliwe etycznie, poszkodowani nachodzeni są nawet w szpitalach, a rodziny zmarłych w domach pogrzebowych.

Nowa ustawa ma chronić poszkodowanych

Wejście w życie procedowanej ustawy oznacza definitywny koniec tych wszystkich kontrowersyjnych praktyk. Ustawodawca zdecydował się uregulować zarówno zasady formułowania umów z poszkodowanymi (konsumentami – ustawa nie dotyczy spraw, w których o odszkodowanie starają się przedsiębiorcy), jak i kwestie związane z reklamą.

Lista najważniejszych reguł w tym pierwszym obszarze wygląda następująco:

  • Umowa o dochodzenie roszczeń musi być zawarta w formie pisemnej pod rygorem nieważności,
  • Wynagrodzenie firmy odszkodowawczej nie może przekraczać 20% kwoty uzyskanej na rzecz klienta, przy czym:
  • Wynagrodzenie doradcy z tytułu dochodzenia zwrotu kosztów leczenia lub renty nie może być wyrażone w formie prowizyjnej – musi to być określona z góry i niezależna od wyniku sprawy suma pieniężna,
  • Zrzeczenie się roszczenia odszkodowawczego przez doradcę wymaga zgody klienta wyrażonej w formie pisemnej pod rygorem nieważności,
  • Dłużnik (sprawca bezpośredni, ubezpieczyciel) ma obowiązek wypłaty świadczenia bezpośrednio na rzecz poszkodowanego, który wypłaci doradcy prowizję zgodnie z umową.

Wszystkie ze wskazanych norm prawnych są bezwzględnie wiążące. Oznacza to, że umowa z poszkodowanym nie może stać z nimi w sprzeczności. Jeśli tak się stanie, w miejsce wadliwych postanowień wejdą zapisy ustawowe. Gdy wady będą tak rażące, że ich naprawa okaże się niemożliwa, umowa zostanie uznana za nieważną w całości.

Koniec z agresywną reklamą

W zakresie drugiego z obszarów zainteresowania ustawodawcy postanowiono, że reklama i akwizycja nie stanie się całkowicie zakazana. Kancelarie odszkodowawcze będą mogły rozwieszać plakaty, wykupywać czas antenowy w telewizji czy publikować bannery w internecie.

Wprowadzone zostaną jednak istotne ograniczenia o charakterze podmiotowym i przestrzennym. Niedozwolona będzie akwizycja i reklama usług firm doradczych:

  1. Bezpośrednia i skierowana do osoby oznaczonej indywidualnie – niezależnie od miejsca i okoliczności,
  2. Skierowana do ogółu, jeśli będzie prowadzona w miejscach takich jak:
  • ośrodki udzielania świadczeń zdrowotnych,
  • domy pogrzebowe,
  • cmentarze,
  • budynki użyteczności publicznej,
  • obiekty wojskowe,
  • budynki sądów i prokuratur,
  • miejsca zamieszkania osoby poszkodowanej lub jej najbliższej rodziny,
  • obszary położone w odległości 100 metrów od nieruchomości, na których znajduje się jedno z powyższych miejsc,
  • środki transportu sanitarnego, służb państwowych oraz samorządowych.

Nie wszystkie zapisy są korzystne dla konsumentów

Ostatnim z prokonsumenckich postanowień nowej ustawy jest przepis tworzący obowiązek zawarcia przez przedsiębiorcę umowy ubezpieczenia OC za szkody wyrządzone w ramach działalności doradczej.

Poszkodowani nie mogą być jednak w pełni zadowoleni z kształtu proponowanej ustawy. Jeden przepis jest bowiem dla nich niekorzystny. Chodzi tutaj o art. 9 nowego aktu prawnego, w którym czytamy, że:

Nie można przenieść wierzytelności z tytułu czynów niedozwolonych na doradcę lub osobę trzecią.

Z jednej strony taki zapis należałoby uznać za dobry. Warunki umów cesji bywają bowiem dla konsumentów niekorzystne. Obecna praktyka pokazuje, że decydują się oni na sprzedaż wierzytelności za cenę dużo niższą niż wysokość możliwego do uzyskania odszkodowania. Takie umowy są zawierane za namową doradców. Ci przekonują poszkodowanych, że dzięki cesji nie będą musieli angażować się w wieloletnie spory sądowe ze sprawcami wypadków.

Bezkosztowa naprawa samochodu nie będzie możliwa

Każdy medal ma jednak dwie strony. Taki zapis ustawowy powoduje, że poszkodowani nie będą mogli już korzystać z najczęściej wybieranego wariantu rozliczania napraw pojazdów. Obecnie właściciel samochodu uszkodzonego w wypadku z winy innego kierowcy może:

  • naprawić go na własny koszt i przedstawić rachunek ubezpieczycielowi sprawcy,
  • wstrzymać się z naprawą do czasu wypłaty odszkodowania,
  • naprawić go bezkosztowo, lecz w zamian za przekazanie właścicielowi warsztatu wierzytelności w stosunku do sprawcy czy ubezpieczyciela.

Po zmianach odpadnie ta ostatnia możliwość, mimo że stanowi ona najkorzystniejszą opcję dla poszkodowanych. Dzięki cesji mogą oni skorzystać z serwisu zupełnie za darmo. To po stronie właściciela warsztatu jest dochodzenie zwrotu kosztów naprawy od ubezpieczyciela czy sprawcy zdarzenia. Serwisant ponosi więc ewentualne ryzyko sporu sądowego w przypadku kwestionowania zasadności roszczeń.

Jeśli ustawa wejdzie w życie, konsumenci będą mogli albo czekać z naprawą do chwili wypłaty odszkodowania, albo dokonać jej na własny koszt i następnie domagać się zwrotu pieniędzy. Ten pierwszy wariant jest uciążliwy ze względu na konieczność zapewnienia sobie pojazdu zastępczego. Drugi zaś wymaga istotnego wkładu finansowego, co zdaje się być sprzeczne z ogólną zasadą prawa odszkodowań oraz istotą umowy ubezpieczenia OC.  Konsument nie może być przecież obciążany żadnymi kosztami, jeśli nie ponosi winy za powstałą szkodę.

Projekt ustawy o świadczeniu usług w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych wynikających z czynu niedozwolonego (załącznik do uchwały Senatu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 26 października 2018 roku).

chevron-down
Copy link