Komisja Nadzoru Finansowego - błędy w sprawie GetBack S.A.

Trwa afera GetBack S.A. Po zdarzeniach z 16 kwietnia br. Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) postanowiła niezwłocznie przyjrzeć się bliżej działalności jednego z największych graczy na polskim rynku kapitałowym. Dlaczego akurat KNF poczyniło te kroki? Czym dokładnie jest ta instytucja?

KNF jest podmiotem o zasadniczym znaczeniu na polskim, szeroko rozumianym, rynku finansowym. Zadaniem KNF jest przede wszystkim nadzór nad wszystkimi instytucjami finansowymi tj. bankami, podmiotami rynku kapitałowego, towarzystwami ubezpieczeniowymi czy funduszami inwestycyjnymi. Wyznacza ona też kierunek ich działalności, wydając rekomendacje, mające charakter zaleceń. To na KNF leży obowiązek kontrolowania i stabilizowania kondycji rynku finansowego w Polsce. Wspominając sprawę parabanku Amber Gold, łatwiej zrozumieć, jak ważna jest działalność KNF. Niejednokrotnie interwencja tej właśnie Komisji ratuje całe państwo przed potężnym kryzysem finansowym, a co za tym idzie - również gospodarczym. Istotnie podejmuje również kroki mające za zadanie zapewnić bezpieczeństwo oraz transparentność na rynku finansowym. Ważne jest to, że KNF zapewnia też ochronę osób fizycznych, dając między innymi możliwość zgłaszania do Departamentu Ochrony Klientów nieprawidłowości w działalności, np. banków.

Kompetencje KNF - przepisy prawa

Dokładny zakres kompetencji KNF w działalności określony jest w kilku ustawach szczególnych. W ustawie o prawie bankowym z dnia 29 sierpnia 1997 roku (Dz.U. 1997 Nr 140, poz. 939 t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1876) poświęcony jest temu cały rozdział 11. Ponadto zadania KNF wspomniane zostały w ustawie o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych, ustawie o nadzorze nad rynkiem finansowym, ustawie o usługach płatniczych czy ustawie o nadzorze nad rynkiem kapitałowym.

GetBack S.A. - afera, której można było uniknąć

Patrząc na wydarzenia minionych tygodni, można wyszczególnić jedno kluczowe zadanie powierzone KNF. W sytuacjach budzących dużą dozę niepokoju oraz wątpliwości w działalności instytucji finansowych, KNF jest nadrzędnym podmiotem, który winien reagować, o ile wcześniej nie zdołał zapobiec sytuacji łamiącej tudzież nadużywającej prawo. Czy gdyby KNF zareagowało wystarczająco wcześnie na działalność GetBack S.A., bylibyśmy w stanie powiedzieć, że wciąż trwająca afera nie miałaby miejsca? Zapewne tak.

GetBack S.A. to swego czasu jeden z największych graczy na rynku kapitałowym, operujący instrumentami finansowymi wielu dużych podmiotów z sektora bankowego. Wydawałoby się zatem, że faktem absolutnie oczywistym jest szczególna kontrola oraz weryfikacja funkcjonowania spółki GetBack. Niestety, rzeczywistość wygląda nieco inaczej. Być może wielkość oraz znaczenie GetBack S.A. na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie S.A. uśpiły czujność KNF. Do czasu, gdy zarząd GetBack S.A. ogłosił w raporcie nr 39/2018  z dnia 16 kwietnia 2018 roku oficjalny (jak się później okazało – fałszywy) komunikat o podjętych już krokach finansowania o charakterze kredytowo-inwestycyjnym o łącznej kwocie 250.000.000 złotych działalności tej spółki z Polskim Funduszem Rozwoju S.A. (PFR S.A.) oraz bankiem PKO BP S.A.

Reakcja KNF w sprawie GetBack S.A.

Obydwa te podmioty, które rzekomo miały potwierdzać owe plany, szybko reagując, kategorycznie zaprzeczyły wszelkiej współpracy z GetBack S.A., a nawet ewentualnym próbom jej podjęcia. To był sygnał dla KNF, która niezwłocznie podjęła kroki weryfikujące funkcjonowanie GetBack S.A. 24 kwietnia Komisja wydała komunikat w sprawie GetBack S.A., gdzie poinformowała między innymi o podejrzeniu manipulacji informacją. Na podstawie czynności nadzorczych, dokonanych przez Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF), można było stwierdzić, że nie istniała żadna podstawa będąca bazą do stwierdzenia, że w momencie wydania raportu GetBack S.A. kwota domniemanego dofinansowania od PFR S.A. oraz PKO BP S.A. wynosiła 250.000.000 zł.

Co więcej, dopiero 3 godziny po opublikowaniu raportu, GetBack S.A. złożyło oficjalne zapytanie o finansowanie do wspomnianych wcześniej podmiotów. Z mocą w dniu 17 kwietnia KNF zadecydowało o zawieszeniu obrotu wszystkimi instrumentami finansowymi GetBack S.A. Decyzja ta jest bezterminowa i znajduje się w mocy do dziś. Wraz z dniem 20 kwietnia KNF, a konkretniej UKNF, złożył zawiadomienie do Prokuratury Krajowej o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa spełniającego znamiona czynu zabronionego z art. 100 ust. 1 ustawy o ofercie publicznej i z art. 183 ust. 1 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi. Ponadto, zostało złożone postanowienie Przewodniczącego KNF o wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie orzeczenia kary administracyjnej.

Niepokojących sygnałów było sporo

GetBack S.A. należało do grupy kapitałowej regularnie kontrolowanej przez KNF. Co więcej, spółka ta otrzymała od KNF zezwolenie do zarządzania sekurytyzowanymi wierzytelnościami funduszu sekurytyzacyjnego, zatem aktualnie „pod swoimi skrzydłami” posiada wierzytelności sekurytyzacyjne wielu Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych (TFI). Należy więc się dziwić, dlaczego KNF wcześniej nie dostrzegło nieprawidłowości w funkcjonowaniu GetBack S.A., bowiem w ciągu kilku miesięcy pojawiało się coraz to więcej niepokojących sygnałów.