Nie ma miejsca na nierzetelnych diagnostów

W niniejszej sprawie przedmiotem prowadzonego przez organ I instancji postępowania było sprawdzenie poprawności przeprowadzonych badań technicznych pojazdu marki Massey Ferguson B1204 oraz Volkswagen Golf przeprowadzonych przez diagnostę. W wyniku postępowania wyjaśniającego organ I instancji ustalił, że diagnosta nie popełnił błędu przy badaniu technicznym pojazdu marki Massey Ferguson, w związku z czym nie zaistniały przesłanki do prowadzenia postępowania w trybie art. 84 ust. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym w tym zakresie.

Z kolei pojazd marki Volkswagen Golf został pierwotnie zarejestrowany przez Urząd Miasta na firmę leasingową. Następnie w dniu 20 kwietnia 2000 r. pojazd został zarejestrowany w Starostwie Powiatowym z zachowaniem w dowodzie rejestracyjnym nr VIN. Z kolei w dniu 9 kwietnia 2001 r. ww. pojazd został przerejestrowany na nowe tablice rejestracyjne  i wydano dowód rejestracyjny  wpisując do niego błędnie nr VIN z końcówką „1” zamiast „3”. Błąd ten powielono także w dniu 20 maja 2004 r., kiedy wydano dowód rejestracyjny  oraz w dniu 10 listopada 2010 r. przy kolejnej rejestracji. Z dokumentów wynika zaś, że diagnosta przeprowadzał badania techniczne tego pojazdu.

Kolegium wskazało, że w aktach administracyjnych sprawy znajduje się zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu z wynikiem negatywnym, wystawione przez innego uprawnionego diagnostę. W uwagach do wydanego zaświadczenia diagnosta ten wskazał na brak zgodności numeru identyfikacyjnego VIN ze stanem faktycznym (Ul). Doszło mianowicie do oczywistej omyłki w ostatnim znaku numeru VIN, gdzie zamiast znaku „1” powinien być „3”.

Diagnosta nie zauważył błędnego VIN-u

Organ podał, że organ I instancji przeprowadził kontrolę w Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów. W trakcie kontroli ustalono, że w dniu 22 listopada 2013 r. i w dniu 21 listopada 2014 r. diagnosta przeprowadził badanie techniczne pojazdu marki Volkswagen Golf z wynikiem pozytywnym, nie dostrzegając rozbieżności pomiędzy numerem VIN wpisanym w dowodzie rejestracyjnym, a tym umieszczonym w pojeździe.

Organ odwoławczy, stwierdził, że skoro w rozpoznawanej sprawie pojazd marki Volkswagen Golf, a w dowodzie rejestracyjnym widniał inny zapis, to brak zgodności zapisów numeru identyfikacyjnego ze stanem faktycznym, tj. z zapisem w dowodzie rejestracyjnym, stanowił usterkę istotną, a tym samym okresowe badanie techniczne pojazdu winno zakończyć się wynikiem negatywnym, zaś skarżący winien zamieścić wpis o stwierdzonych usterkach w zaświadczeniu o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu. Jednocześnie, wystawiając zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu z wynikiem negatywnym po stwierdzeniu, że cechy identyfikacyjne pojazdu są niezgodne z danymi zawartymi w dowodzie rejestracyjnym, skarżący winien zwrócić dowód rejestracyjny posiadaczowi pojazdu (§ 6 ust. 4 rozporządzenia).

Kolegium wskazało, że organ nie ma swobody w podjęciu decyzji, lecz jest zobligowany do cofnięcia uprawnień gdy zaistnieją okoliczności, o których mowa w ww. przepisie. Art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym nie daje również organowi prawa do miarkowania sankcji, co oznacza, że uchybienia o dużym ciężarze gatunkowym są traktowane na równi z uchybieniami o mniejszych skutkach. Wykonanie badań technicznych pojazdów sprzecznie z wymogami prawa i stanem faktycznym zawsze będzie rodziło po stronie organu obowiązek cofnięcia uprawnień. Żadne inne okoliczności, w tym również intencje, jakimi kierował się diagnosta poświadczając nieprawdę, nie mogą być brane pod uwagę.

W ocenie organu odwoławczego, w okolicznościach rozpoznawanej sprawy brak było zatem podstaw, aby Starosta oceniał stopień naruszenia prawa przez skarżącego i powody wystąpienia nieprawidłowości podczas badania technicznego.

Odpowiedzialność diagnosty

Odnosząc się do zarzutu odwołania Kolegium wyjaśniło, iż odpowiedzialność diagnosty za stwierdzone naruszenia ma charakter zobiektywizowany, co oznacza, że poniesienie przez niego odpowiedzialności oparte jest tylko i wyłącznie na przypisaniu sprawcy naruszenia przepisów prawa administracyjnego. Natomiast strona podmiotowa czynu, czyli stopień zawinienia sprawcy, czy jego motywacje, pozostają bez znaczenia, gdyż żaden przepis ustawy Prawo o ruchu drogowym – przy określeniu konsekwencji tego naruszenia – nie uwzględnia okoliczności leżących po stronie sprawcy naruszenia (wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 22 lutego 2018 r., sygn. II SA/Wr 802/17). Diagnosta pełni funkcję publiczną, w związku z czym wymagana jest od niego szczególna staranność w wykonywaniu czynności oraz przestrzeganie obowiązujących w tym zakresie przepisów. Skoro diagnosta uzyskał uprawnienia, to znaczy, że posiada odpowiednie wykształcenie i praktykę.

Odnosząc się do zarzutu odwołania dotyczącego braku uściślenia podstawy prawnej w zaskarżonej decyzji Kolegium wyjaśniło, iż nie jest ona na tyle istotna, by wzruszyć przedmiotowe rozstrzygnięcie. Organ zauważył, że aby do wydania przez diagnostę wadliwego zaświadczenia lub też dokonania nieprawdziwego wpisu w dowodzie rejestracyjnym doszło, diagnosta musi najpierw przeprowadzić badanie techniczne z naruszeniem przepisów branżowych, a więc z naruszeniem art. 84 ust. 3 pkt 1 ustawy. Sankcja administracyjna w postaci cofnięcia uprawnień diagnosty nie jest tożsama z sankcją karną w postaci zakazu wykonywania zawodu diagnosty na określony czas.

Nie doszło do naruszenia Konstytucji

Kolegium dodało także, że w rozpoznawanej sprawie nie doszło do naruszenia art. 2 Konstytucji, bowiem wielokrotnie już zwracano się do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem prawnym, czy art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 ustawy – Prawo o ruchu drogowym w zakresie, w jakim nakłada na starostę obowiązek cofnięcia diagnoście uprawnienia do wykonywania badań technicznych bez uwzględnienia okoliczności podmiotowych i przedmiotowych, jest zgodny z art. 65 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP.

Postanowieniem z dnia 19 grudnia 2017 r., sygn. akt P 16/16 Trybunał Konstytucyjny orzekł o umorzeniu postępowania w sprawie pytania prawnego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu o treści: czy art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 ustawy – Prawo o ruchu drogowym w zakresie, w jakim nakłada na starostę obowiązek cofnięcia diagnoście uprawnienia do wykonywania badań technicznych bez uwzględnienia okoliczności podmiotowych i przedmiotowych jest zgodny z art. 65 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP oraz z art. 2 Konstytucji.

Skarga do WSA

W skardze do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego diagnosta, zaskarżył w całości decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego i wniósł o uchylenie tej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Starosty.

W odpowiedzi na skargę Kolegium wniosło o jej oddalenie, podtrzymując argumentację przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł, iż skarga nie jest zasadna.

Zgodnie z art. 84 ust. 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, starosta cofa diagnoście uprawnienie do wykonywania badań technicznych, jeżeli w wyniku przeprowadzonej kontroli, o której mowa w art. 83b ust. 2 pkt 1, stwierdzono:

  1. przeprowadzenie przez diagnostę badania technicznego niezgodnie z określonym zakresem i sposobem wykonania;
  2. wydanie przez diagnostę zaświadczenia albo dokonanie wpisu do dowodu rejestracyjnego pojazdu niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami.

Jak rozumieć sformułowanie „w wyniku przeprowadzonej kontroli”?

W pierwszej kolejności należy podnieść, iż, jak stwierdził NSA w uchwale 7 sędziów z dnia 12 marca 2012 r., sygn. II GPS 2/11, sposób ujawnienia dopuszczenia się przez diagnostę naruszenia określonego w art. 84 ust. 3 pkt 2 Prd nie ma znaczenia dla oceny możliwości zastosowania sankcji przewidzianej w tym przepisie. Sformułowanie „w wyniku przeprowadzonej kontroli” należy zatem rozumieć jako wystąpienie podstaw faktycznych do wszczęcia postępowania administracyjnego w przedmiocie cofnięcia uprawnień. Wszczęcie z urzędu postępowania w przedmiocie cofnięcia diagnoście uprawnień może nastąpić zarówno wówczas, gdy wynik kontroli przeprowadzonej u prowadzącego stację kontroli wykaże niezgodne z prawem działanie diagnosty, jak i wówczas, gdy informacje o takim działaniu organ poweźmie z innych źródeł, np. podczas analizy akt innej sprawy lub uzyska ja od innych organów.

W niniejszej sprawie niekwestionowanym był fakt, że skarżący jako uprawniony diagnosta, przeprowadził badania techniczne obu pojazdów i pomimo tego, że w trakcie badań skarżący dysponował dowodem rejestracyjnym pojazdu, na którym widniał nr VIN, a więc gdzie ostatnim znakiem była cyfra „1”, nie dostrzegł rozbieżności w oznaczeniu numeru VIN i określił w ww. przypadkach wyniki badań okresowych jako pozytywne. Dopiero w trakcie badania drugi diagnosta wydał zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu z wynikiem negatywnym – z uwagi właśnie na brak zgodności numeru identyfikacyjnego VIN ze stanem faktycznym.

Rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej

Zgodnie z § 2 ust. 1 pkt 1 lit. a rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach, dalej jako „rozporządzenie”, zakres okresowego badania technicznego pojazdu obejmuje m.in. identyfikację pojazdu, w tym sprawdzenie cech identyfikacyjnych oraz ustalenie i porównanie zgodności faktycznych danych pojazdu z danymi w dowodzie rejestracyjnym lub odpowiadającym mu dokumencie.

Zgodnie z § 2 ust. 4 rozporządzenia, stwierdzone w trakcie badania technicznego usterki dzieli się na trzy grupy. Rozróżnia się więc usterki:

  1. drobne – usterki techniczne niemające istotnego wpływu na bezpieczeństwo ruchu drogowego i ochrony środowiska;
  2. istotne – usterki techniczne mogące naruszać bezpieczeństwo ruchu drogowego i ochrony środowiska;
  3. stwarzające zagrożenie – usterki stanowiące bezpośrednie i natychmiastowe zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego i ochrony środowiska w stopniu uniemożliwiającym używanie pojazdu w ruchu drogowym, niezależnie od okoliczności.

Załącznik nr 1 do rozporządzenia zawiera wymagania dotyczące kontroli oraz wytyczne dotyczące oceny usterek podczas przeprowadzania okresowego badania technicznego pojazdu. Wreszcie stosownie do treści § 6 ust. 2 rozporządzenia w przypadku gdy w pojeździe stwierdzono usterki istotne, uprawniony diagnosta zamieszcza wpis o nich w zaświadczeniu o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu i określa wynik badania technicznego jako negatywny.

Błędny VIN jako usterka istotna

W świetle powyższych przepisów nie ulega wątpliwości, że rozbieżność między numerem VIN widniejącym na pojeździe a numerem wskazanym w dowodzie rejestracyjnym winna skutkować negatywnym wynikiem badania.

Jak się podkreśla, przepis art. 84 ust. 3 pkt 2 Prd ma charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, że stwierdzenie uchybienia polegającego na wydaniu przez diagnostę zaświadczenia lub dokonanie wpisu do dowodu rejestracyjnego pojazdu niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami skutkuje zastosowaniem przewidzianej w nim sankcji.

Podkreślenia wymaga fakt, że – jak wyżej wskazano – prawidłowa identyfikacja pojazdu jest jednym z elementów badania technicznego pojazdu, a stwierdzone niezgodności ze stanem faktycznym w przytoczonym zakresie mają charakter istotny i winny skutkować negatywnym wynikiem badania. Z treści art. 84 Prd wynika jednoznacznie, iż ustawodawca przywiązuje duże znaczenie do kwalifikacji i profesjonalizmu diagnosty uznając, iż w dużej mierze to od jego umiejętności i rzetelności zależy stan techniczny pojazdów znajdujących się w ruchu drogowym, a tym samym również i istotny aspekt bezpieczeństwa ruchu drogowego odnoszony do stanu technicznego dopuszczonych do ruchu i uczestniczących w nim pojazdów. Dlatego też diagności są podmiotami wyłącznie upoważnionymi do wykonywania badań technicznych pojazdów, z czym wiąże się wynikający z przepisów Prd wymóg posiadania wykształcenia technicznego i praktyki oraz odbycia szkolenia zakończonego egzaminem z wynikiem pozytywnym.

Odsunięcie od czynności diagnostycznych nierzetelnych diagnostów

Celem przepisu art. 84 ust. 3 Prd jest odsunięcie od czynności diagnostycznych nierzetelnych diagnostów. Diagnosta decyduje bowiem o dopuszczeniu pojazdu do ruchu drogowego, a co za tym idzie pełni funkcję publiczną. W związku z czym wymagana jest od niego szczególna staranność w wykonywaniu swoich czynności oraz przestrzeganie obowiązujących w tym zakresie przepisów. Skoro zatem od pracy diagnosty zależy bezpieczeństwo w ruchu drogowym, to w sytuacji gdy dopuszcza się on uchybień, to tym samym stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego. Konsekwencje tych uchybień są zatem znaczne a więc i sankcja za te uchybienia winna być do tego proporcjonalna.

W świetle powyższych uwag w ocenie Sądu nie mogą odnieść skutku zarzuty skargi dotyczące niewielkiej wagi naruszenia w stosunku do zastosowanej sankcji. Jak wspomniano, chodziło tu o usterkę istotną, z czego skarżący winien zdawać sobie sprawę, a co powinno znaleźć wyraz w rzetelnym podejściu do wykonywanych obowiązków, w tym także w zakresie identyfikacji pojazdu. Zwrócenia uwagi wymaga fakt, że wspomniane naruszenie w przypadku skarżącego miało charakter nie jednorazowy, ale zostało powielone w czasie kolejnych badań. Nie ma przy tym znaczenia fakt, że nie miało ono charakteru umyślnego i nie było nacechowane chęcią celowej legalizacji pojazdu niesprawnego. W świetle treści art. 84 ust. 3 pkt 2 Prd, w powiązaniu z przepisami rozporządzenia, chodzi bowiem nie tyle o celowość (umyślność) określonego działania, ale o sam stopień staranności w wykonywaniu tak doniosłego dla bezpieczeństwa ruchu drogowego zawodu.

W tym stanie rzeczy, ponieważ podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku, a jednocześnie brak jest okoliczności, które z urzędu należałoby wziąć pod rozwagę,

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 14 listopada 2018 r., sygnatura II SA/Ke 630/18