Nie masz OC? Od stycznia zapłacisz więcej

Od 1 stycznia 2018 roku wzrośnie kara za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC. Wysokość kary  jest uzależniona od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę. W 2018 roku ma ono wynosić 2100 złotych. Od przyszłego roku kara dla kierowców samochodów osobowych, jeżdżących bez ważnej polisy co najmniej od 14 dni, wynosić będzie 4200 złotych, o 200 złotych więcej niż obecnie.

Wysokość kary uzależniona jest od rodzaju posiadanego przez nas pojazdu oraz od czasu, jak upłynął od wygaśnięcia ubezpieczenia. Najmniej zapłacą oczywiście motocykliści. Za brak polisy zapłacą oni odpowiednio 140 złotych (gdy wygasła ona maksymalnie 3 dni wcześniej), 350 złotych (3-14 dni) bądź 700 złotych (powyżej 14 dni). Kierowcy samochodów ciężarowych, autobusów i ciągników muszą się liczyć – za podziałem na dni analogicznie do powyższego – z karą rzędu 1260 złotych, 3150 złotych lub 6300 złotych. W przypadku właścicieli osobówek kary te wynoszą odpowiednio 840 złotych, 2100 złotych i 4200 złotych.

Skuteczność wirtualnego policjanta

Należy pamiętać o tym, że jedynie około 30% kar za brak ważnej polisy nakładana jest podczas bezpośredniej kontroli. Mniej więcej 70% kierowców „przyłapywanych” jest przez tzw. wirtualnego policjanta – System Wykrywania Nieubezpieczonych Pojazdów. Jest to nic innego jak algorytm przeszukujący polisy znajdujące się w bazie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Oznacza to, że nawet jeśli jesteśmy właścicielami niejeżdżącego pojazdu, musimy mieć wykupiona polisę OC.

Z czym trzeba się liczyć podczas wypadku lub kolizji?

Kara z tytułu braku ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej to najmniejszy problem nieostrożnego kierowcy. W przypadku kolizji lub wypadku będzie on musiał zwrócić do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego całą sumę, jaką UFG wypłacił wcześniej poszkodowanemu. Średnio wynosi ona 10000 złotych, jednakże rekordowe stawki sięgają nawet powyżej 1 mln złotych.