Odpowiedzialność sprawcy wypadku za przyszłe skutki zdarzenia

7 czerwca 2019
/

Wypadek drogowy to najczęściej nie tylko pogięta blacha wymagająca interwencji mechanika. To przede wszystkim ludzkie cierpienie wynikające z uszkodzenia ciała czy rozstroju zdrowia. W najgorszych przypadkach skutki zdarzenia odczuwalne są do końca życia. Rehabilitacja czy leczenie psychologiczne mogą trwać latami. Pozwy o odszkodowania przeciw ubezpieczycielom składa się natomiast niedługo po wypadku, nie znając jeszcze wszystkich kosztów. Co zrobić, aby w takim przypadku zabezpieczyć się na przyszłość?

Sąd ocenia sprawę na dzień wydania wyroku

Zgodnie z art. 316 §1 kodeksu postępowania cywilnego sąd wydaje wyrok na podstawie stanu rzeczy ustalonego na dzień zamknięcia rozprawy. Jest to rozwiązanie logiczne i oczywiste. Nie sposób przecież wprost wyrokować na przyszłość, to znaczy przyznawać kwot pieniężnych za coś, co być może wydarzy się długo po zakończeniu postępowania sądowego.

Z drugiej strony nie można wymagać od poszkodowanego, aby przez wiele lat wstrzymywał się z wytoczeniem powództwa. Często przecież pieniądze są mu potrzebne na leczenie czy rehabilitacje. Poza tym przyznane przez sąd świadczenie może chociaż w pewien sposób zrekompensować psychiczne cierpienie. Czekanie na proces z kolei potęguje stres i może przyczynić się do dalszego rozstroju zdrowia.

Renta wyrównawcza

Pierwsze rozwiązanie tego problemu jest wprost zapisane w przepisach kodeksu cywilnego. Chodzi tutaj o możliwość żądania renty, o której mowa w art. 444 §2. W przepisie tym czytamy, że:

Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty.

Podstawową funkcją renty w potocznym rozumieniu tego słowa jest zrekompensowanie finansowe braku możliwości wykonywania pracy zarobkowej. Tak właśnie nazwano świadczenie wypłacane przez ZUS osobom niepełnosprawnym, które nie są w stanie działać zawodowo. Renta z ubezpieczenia społecznego jest jednak najczęściej niska i nie wyrównuje w całości utraconych zarobków. Dlatego też przepisy prawa cywilnego wprowadzają możliwość żądania jej uzupełnienia od sprawcy wypadku albo zakładu ubezpieczeń.

Zgodnie z zacytowanym artykułem, renta należy się również w związku ze zwiększonymi potrzebami albo zmniejszonymi widokami na przyszłość. Wystąpienie którejś z tych sytuacji jest dużo bardziej ocenne. O ile rentę można obliczyć na podstawie dotychczasowych i spodziewanych zarobków, o tyle w pozostałych wymienionych przypadkach liczy się umiejętność przekonania sądu za pomocą bardziej ogólnych argumentów. Pod pojęciem zwiększonych potrzeb może kryć się chociażby konieczność korzystania z pomocy pielęgniarki czy okresowej wymiany protez. Zmniejszenie widoków powodzenia na przyszłość może wystąpić chociażby w przypadku poczatkujących modelek czy sportowców. Są oni zmuszeni porzucić plany na swój dalszy rozwój zawodowy.

Co istotne, przepisy prawa nie limitują czasu, na który może być przyznana renta wyrównawcza. W pozwie żądać można jej więc nawet bezterminowo. Często sądy decydują się obciążać pozwanych obowiązkiem zapłaty kwoty wyższej do czasu osiągnięcia przez powoda wieku emerytalnego. Po tym czasie świadczenie jest natomiast zmniejszane. Warto również wspomnieć, że zgodnie z art. 447 kodeksu cywilnego w wyjątkowych przypadkach renta może być w całości i częściowo skumulowana w jednorazowym odszkodowaniu. W przepisie tym podano jeden z przypadków możliwości jego zastosowania. Czytamy, że Dotyczy to w szczególności wypadku, gdy poszkodowany stał się inwalidą, a przyznanie jednorazowego odszkodowania ułatwi mu wykonywanie nowego zawodu.

Odpowiedzialność za przyszłe skutki wypadku

Druga możliwość uzyskania zabezpieczenia na przyszłość nie jest wprost opisana w przepisach prawa. Wynika ona z sądowej interpretacji art. 189 kodeksu postępowania cywilnego, gdzie czytamy, że:

Powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny.

Zastosowanie tego przepisu w sprawach o uszkodzenie ciała potwierdził w niedawnym wyroku Sąd Najwyższy (V CSK 558/17). Przesądzono, że poszkodowany w wypadku może sformułować żądanie ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń za wszelkie skutki zdarzenia, które mogą ujawnić się w przyszłości. Jeśli taki punkt znajdzie się w sentencji orzeczenia, zobowiązany stanie przed koniecznością wypłaty odszkodowania za każdy przyszły uszczerbek, który będzie znajdował się w adekwatnym związku przyczynowym z dawnym zdarzeniem.

Przykładowo: jeśli 10 lat po pierwszym wyroku sądowym zajdzie konieczność amputacji niewyleczonej kończyny, ubezpieczyciel będzie musiał zapłacić za protezę. Niezależnie od tego, że od samego wypadku minęła przeszło dekada.

Tyle teorii. W praktyce natomiast w większości przypadków obowiązany z pewnością kwestionował będzie swoją odpowiedzialność. Zapewne postara się wykazać, że dana przypadłość nie pozostaje w związku z dawnym zdarzeniem. W takiej sytuacji sprawa będzie musiała znowu trafić do sądu z powództwa poszkodowanego.

Dopiero na tym etapie wyraźnie da się odczuć sens wydanego orzeczenia o odpowiedzialności sprawcy czy zakładu ubezpieczeń na przyszłość. Jeśli poszkodowany wylegitymuje się w nowej sprawie takim właśnie wyrokiem, nie będzie musiał od nowa wykazywać odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń co do zasady. Oznacza to – między innymi - brak konieczności powoływania biegłych z dziedziny rekonstrukcji wypadków drogowych czy przesłuchiwania świadków na okoliczność samego przebiegu zdarzenia. Wystarczające będzie jedynie wykazanie, że dana szkoda ma związek z wypadkiem, który wydarzył się w przeszłości.

Szybsze i łatwiejsze uzyskanie uzupełniającego odszkodowania

Dzięki temu, kolejna sprawa skończy się dużo szybciej niż pierwsza. Ponadto, poszkodowany nie będzie musiał do końca martwić się o jej wynik, przynajmniej jeśli chodzi o zasadę odpowiedzialności. Nie ulega więc wątpliwości, że ta wypracowana przez orzecznictwo instytucja prawna stanowi istotne ułatwienie.

Oczywiście nie wyłącza ona całkowicie konieczności wystąpienia z kolejnym powództwem. W tym zakresie widać wyraźną przewagę renty. To świadczenie może jednak okazać się niewystarczające. Stanie się tak, jeśli wiele lat po wypadku powstaną jego istotne skutki, których nie sposób było przewidzieć przy wydawaniu wyroku. Dlatego też, osoby poważnie poszkodowane w wypadkach, którym grozi trwały uszczerbek na zdrowiu, powinny pamiętać o jednoczesnym żądaniu renty i ustalenia odpowiedzialności za skutki wypadku mogące ujawnić się w przyszłości.